Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Przychodnia prawna

Temida ślepa, ale sprawiedliwa. „Mleko się rozlało” jak mówią sami transplantolodzy…procesy w polskiej transplantologii są faktem, których w ostatnich latach tylko przybywa. Pomimo, że są trudne i trwają latami bo sądy działają opieszale przez co też pozbawiają realnej ochrony praw medyków (pacjentów) to warto być wytrwałym i cierpliwym.

Bo czasy bezkarności i bylejakości w medycynie przechodzą do lamusa. Za sprawą systemu prawnego, prawników i świadomości medyków, którzy walczą o sprawiedliwość. Przecierają też szklaki swoim młodszym koleżankom i kolegom, wyznaczają dobre standardy, zwalczając sukcesywnie feudalizm. Medycy walczą dziś nie tylko na salach operacyjnych, ale i w sądach -nie tylko dla siebie, ale i dla pacjentów, którzy umierają na KLO w zapomnieniu.

O Docencie Michale Wszole, pewnie już słyszeliście. Pracuje on nad projektem bioniczna trzustka i biodrukiem-projekt, który ma charakter globalny, choć powstaje w kraju nad Wisłą. Na blogu znajdziecie moją pogawędkę z Michałem sprzed kilku lat TUTAJ   

Dr Michał Wszoła zamieścił na swoim Facebooku poruszający komunikat o wygranej batalii, ze szpitalem. Szpital, który ma piękną historię,  ale teraźniejszość stanowią niekoniecznie spektakularne sukcesy transplantacyjne szpitala, a mnogość spraw sądowych.

Sprawa dr Wszoły ma istotne znaczenie dla pacjentów bo niekompetentne zarządzanie placówkami medycznymi ogranicza pacjentom dostęp do świadczeń zdrowotnych- których nie ma albo jest ich mniej, z bardzo długim czasem oczekiwania na zabieg lub badanie. Placówka karkołomnie zarządzana nie jest gwarantem ochrony praw pacjentów. Nie jest gwarantem etycznych działań pracowników, jeśli wartością placówki nie jest kultura prawna – bezpieczeństwo pracowników i pacjentów.

Korzystając z tego, że mojego bloga czyta rzesza wiernych Czytelników to uznałam, że dobrą nowinę trzeba głosić, także tutaj.

Dr Michał Wszoła napisał:

„Szanowni Znajomi,

W 2016 roku zostałem zwolniony ze Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus. Ponieważ, w mojej opinii, za tą krzywdzącą decyzją nie stały żadne przesłanki merytoryczne, postanowiłem dochodzić swoich praw w sądzie. Pragnę poinformować, że po licznych perypetiach – przeciąganie się sprawy w związku ze zmianą Szpitala Dzieciątka Jezus na Uniwersyteckie Centrum Kliniczne – sprawę wygrałem. Wyrok jest prawomocny. Sąd całkowicie przyznał mi rację. W uzasadnieniu stwierdził, że powody zwolnienia były jedynie pozorne i nieuzasadnione, a motywacji do zwolnienia mojej osoby należy poszukiwać w osobistej niechęci do mnie Dyrektora Szpitala i nowo wybranego Kierownika Kliniki.

Niestety w ciągu 5 lat od mojego zwolnienia, wszystko co stworzyłem w Szpitalu Klinicznym Dzięciątka Jezus uległo zniszczeniu. Pracownia Izolacji Wysp Trzustkowych została zamknięta, a Klinika straciła pozwolenie na izolację i transplantację wysp trzustkowych. Kilkuletnia praca całego zespołu, okupiona wielkim wysiłkiem została zmarnowana.

Ubolewam, że w trakcie sprawy sądowej, wiele osób zasłaniało się niepamięcią i nie miało odwagi, aby przedstawić fakty zgodnie z prawdą. Jedynie ówczesny Dyrektor ds. Medycznych wykazał się charakterem. Przyznał, że zwolnienie mnie było dużym błędem, gdyż szpital stracił wartościowego chirurga i oddanego pacjentom lekarza. Najstarszy wiekiem, a jedyny, który nie zasłaniał się niepamięcią i przyznał się do błędu. Bardzo Panu za to dziękuję.

Konkluzja niestety jest mało optymistyczna. Po raz kolejny małe interesy grupy trzymającej władzę wzięły górę nad merytoryką i szansą na rozwój Polskiej medycyny. Szpital zmarnował publiczne pieniądze i stracił grono wysokiej rangi specjalistów. Zaraz po mnie odeszli też inni, ponieważ nie mogli kontynuować naszej wspólnej pracy nad programem transplantacji wysp trzustkowych.  Nikt za to nie odpowie, nikomu na tym nie zależy, przecież to państwowe, czyli niczyje…

Ciekawe czy doczekam się od byłego Dyrektora Szpitala i Kierownika Kliniki zwykłych ludzkich przeprosin….

Żeby zakończyć pozytywnie. Mam nadzieję, że uda się reaktywować program transplantacji wysp trzustkowych wraz z przeszczepami 3D-biodrukowanych narządów w innym miejscu. Pracuję nad tym z moim zespołem w Fundacji Badań i Rozwoju nauki.

Przepraszam moich znajomych medyków za dołączenie do posta, ale zamknięcie tej sprawy z przeszłości było dla mnie istotne i chciałem żebyście wiedzieli” 

Smutne to wszystko, że dziś ambitni lekarze zamiast rywalizować z tymi z UK czy USA to muszą się zmagać z kołtuństwem przełożonych.

Od lat powtarzam, moim medycznym Klientom i nie tylko, że dzisiaj medycy potrzebują bardzo dobrego zaplecza prawnego, które dba o ich bezpieczeństwo na różnych płaszczyznach. Nawet jeśli obarczone to jest licznymi atakami, to smak zwycięstw jest wyborny, którego przychodzi smakować najlepszym.

Adopcja po przeszczepie?

Aneta Sieradzka11 kwietnia 2021Komentarze (0)

Adopcja po przeszczepie? Na przestrzeni ostatnich lat,  to pytanie padło już wielokrotnie- od  pacjentów po przeszczepie, którzy szukali u mnie pomocy. Warto więc sięgnąć do wpisu sprzed lat, który wciąż jest aktualny.

Kliknij:  Adopcja dziecka przez osobę po przeszczepie.

Teleporady nie są anonimowe

Aneta Sieradzka09 kwietnia 2021Komentarze (0)

Za sprawą pandemii, teleporady na dobre zadomowiły się u nas, co zmusiło wręcz pacjentów, ale i samych lekarzy do przyzywyczajenia się do tej formuły udzielania świadczeń zdrowotnych. Jako zwolenniczka telemedycyny, podkreślę, że nie zawsze teleporada będzie miała zastosowanie bo może być ona wręcz niebezpieczna zarówno dla pacjenta jak i samego lekarza, ale nie o takich sytuacjach dziś na blogu – może innym razem. Z telemedycyny należy korzystać rozważnie.

Dziś na blogu powraca temat danych osobowych bo pacjent nie jest anonimowy. Pacjent ma obowiązek podać swoje dane osobowe o które prosi lekarz lub rejestracja. Nie udziela się anonimowo świadczeń zdrowotnych (wyjątek stan zagrożenia życia), dotyczy to wizyt stacjonarnych jak i teleporad.  RODO nie zabrania podawania przez telefon danych osobowych.

Zapisując się na wizytę telefonicznie zazwyczaj podajemy imię i nazwisko, datę urodzenia, nr PESEL, są to dane niezbędne do weryfikacji pacjenta.

Podając nieprawdziwe dane pacjent naraża się na odpowiedzialność prawną. Warto pamiętać, że większość placówek medycznych nagrywa rozmowy telefoniczne do celów dowodowych o czym pacjent na początku rozmowy w komunikacie jest informowany. To samo dotyczy okazania dowodu tożsamości, podkreślam OKAZANIA w rejestracji, lekarzowi lub pielęgniarce.

Placówki medyczne nie kserują dowodów tożsamości (dowód osobisty, paszport, prawo jazdy) ani ich nie zatrzymują, ale mają prawo żądać okazania. Kiedy? Np. przed wizytą lekarską, podczas odbioru wyników badań, podczas odbioru dokumentacji medycznej – na placówkach medycznych ciąży obowiązek weryfikacji tożsamości pacjenta lub osoby przez niego upoważnionej. Obowiązek ten dotyczy wszystkich placówek, publicznych i prywatnych, od szpitali po indywidualne praktyki lekarskie.

Uprawienie nauki to niekończąca się historia, za którą stoją liczne fascynacje i wyzwania, ale nie brakuje  w tym szczypty satysfakcji – czasami…

Ochrona danych w genetyce i transplantologii, to mój autorski wykład na Studiach Podyplomowych IOD w sektorze zdrowia.  Nie znam uczelni w Polsce, na której wykładane byłby te zagadnienia, które są niczym paliwo, zwłaszcza dziś, w XXI wieku, dane medyczne to paliwo naszych czasów.   

Dane genetyczne to niepowtarzalność informacji, to przepisy, które je chronią na poziomie międzynarodowym, unijnym i znacznie gorsze rozwiązania prawne stosuje się u nas. Ustawodawca polski na razie nie podołał danym genetycznym, o czym mówiłam w 2019 roku, podczas międzynarodowej konferencji we Włoszech, mając tam wykład o ochronie danych genetycznych z perspektywy unijnej i polskiej. Dane genetyczne to nie tylko badania prenatalne, czy testy na obecność koronawirusa,  tych obszarów jest sporo.

Zastanawialiście się kiedyś, jak szeroki zakres informacji, w tym danych osobowych i medycznych zbierany jest od kandydatów do przeszczepu? Kto widnieje na KLO? – są tam zarówno najbiedniejsi jak i najbogatsi Polacy. Ile jest rejestrów? Na poziomie szpitali, kto ma do nich dostęp i na jakich zasadach? Jaki bezprawny użytek można zrobić z tych danych? W końcu, co zrobić kiedy dojdzie do naruszenia? Z jakich skutecznych ścieżek ochrony skorzystać? Od drogi administracyjnej po cywilno-prawną. Mając za sobą sporo postępowań, jako pełnomocnik to z pewnością nie zabraknie mi przykładów  z życia.

O tym wszystkim, będę mówić nie tylko na moich wykładach, ale także powyższa tematyka zostanie omówiona w książce IOD w sektorze zdrowia, która ukaże się pod redakcją: Roman Bieda, Aneta Sieradzka, Ireneusz Wochlik. Będzie to swoista encyklopedia o ochronie danych medycznych, nie tylko z  perspektywy prawnej, ale też w ujęciu znakomitego biocybernetyka, jakim jest dr inż. Ireneusz Wochlik.

Moje publikacje na temat danych medycznych dotychczas ukazały się nie tylko w Polsce, ale i we Włoszech, w Moskwie czy Londynie. Będą kolejne, bo takie losy naukowca, aby tworzyć:)

IOD w sektorze zdrowia

Aneta Sieradzka24 stycznia 2021Komentarze (0)

Chciałoby się powiedzieć… nowy rok, stara ja:) tymczasem, z radością spieszę poinformować Czytelników bloga, że stworzyliśmy pierwszą w Polsce ofertę kształcenia Inspektor Ochrony Danych w sektorze zdrowia w ramach Studiów Podyplomowych. Spotkał mnie ten zaszczyt oraz przyjemność pełnić rolę kierownika studiów. Zajęcia prowadzone przez znakomite grono prawników praktyków i przedstawicieli nauki prawa dla naszych słuchaczy będą odbywać się w jednostce naukowej, której nie trzeba przedstawiać za bardzo bo jest to Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego- Państwowy Zakład Higieny w Warszawie. 

Z uwagi na sytuację z wciąż trwającą pandemią, semestr letni zaczynamy w formule online, niemniej chyba wszyscy wyczekujemy, że zajęcia przeniosą sią jak najszybciej w mury Instytutu. Będzie okazja nie tylko do spotkań, ale też niejednej wspólnej kawy.

Ze szczegółowym programem, wykładowcami oraz ideą naszego kierunku można zapoznać się na stronie internetowej za pośrednictwem której prowadzona jest rekrutacja – obowiązuje limit miejsc.

O tym jak cenne są dane medyczne, wielokrotnie pisałam już na blogu, warto wrócić do wcześniejszych wpisów, mogę tylko zapewnić, że jeszcze nieraz tutaj będę pisać o danych medycznych, które są cenniejsze niż niejedna sztabka złota:) Bo za danymi medycznymi stoi konkretny człowiek, jego stan zdrowia, jego status, pozycja i ogrom innych informacji, których źródłem są dane medyczne, stąd unijny, ale i polski ustawodawca kładzie nacisk na szczególną ochronę danych medycznych. Bo nie są to tylko tabelki, zbiory…stoi za nimi człowiek, zawsze.