Wielkimi krokami zbliża się XIII Kongres Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego, który odbędzie się w dniach 12-14 października br., w Warszawie w gościnnych podwojach Hotelu Double Tree by Hilton.

Jak napisał w zaproszeniu Pan Profesor Krzysztof Zieniewicz – Prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego, zgodnie z wieloletnią tradycją, program Kongresu PTT obejmie wszystkie zagadnienia pozostające w sferze naukowych zainteresowań transplantologów, zarówno tych zajmujących się przeszczepianiem narządów unaczynionych, szpiku i komórek krwiotwórczych, jak i przeszczepów tkanek i komórek.

Z radością wspomnę w tym miejscu, że Pan Profesor Krzysztof Zieniewicz jest jednym z bohaterów mojej książki, w której głos zabrało ponad 30 wybitnych lekarzy, ale też pielęgniarki- koordynatorzy transplantacyjni.

Dla uczestników Kongresu, przygotowaliśmy niespodziankę, miejsce dedykowane książce. Na miejscu będzie można zakupić książkę, jak również usiąść na chwilę, zrobić pamiątkowe zdjęcie z naszymi bohaterami czy podzielić się emocjami bo książka od razu trafi na tak duże wydarzenie, jakim jest kongres, który zgromadzi kilkuset uczestników ze świata medycyny transplantacyjnej. Za wsparcie dziękuję firmom: Via Medica oraz Chiesi Farmaceutici.

Wielu Czytelników bloga już teraz zastanawia się jak to się stało, że wybrałam właśnie tych lekarzy a nie innych, te pielęgniarki, a nie inne, przecież każdego dnia tak wielu z Was, od lat podejmuje wysiłki będąc uczestnikami procesów przeszczepiania.

Zapewniam, że na wszystkie nurtujące pytania, znajdziecie odpowiedź w naszej książce Tajemnice transplantacji, naszej bo bez tego nieocenionego wsparcia transplantologów ta książka by nie powstała. Waszych szefów, kolegów czy ulubionych lekarzy.

W książce poświęciłam stronę – tylko i aż, w której skierowałam szczególne podziękowania do tych, którzy inspirowali, podpowiadali i pomagali. Podziękowałam  tym, którym szczególnie jestem wdzięczna i między wierszami innym  aby zostawić fragment tajemnicy do drugiej części…transplantacyjnej przygody.

Przedmowę napisał Pan Profesor Roman Danielewicz. Ja napisałam wstęp, w którym piszę m.in. o tym jak ważne miejsce w systemie ochrony zdrowia zajmuje medycyna transplantacyjna. Jak ważne są ramy prawne, procedury i zasada transparentności na każdym etapie transplantacji.

Jestem przekonana, że książka wzbudzi w Was emocje. Jakie? Pewnie wszystkie:) Ale najważniejszy cel został osiągnięty – dołożyliśmy cegiełkę, która przyczynia się do budowania świadomości w zakresie donacji i transplantacji w Polsce.

A mi na długo zapadnie w pamięci zdanie, kiedy oddałam tekst do wydawnictwa… „jak to zrobiłaś, ze oni opowiedzieli ci aż tyle!” Tylko się uśmiechnęłam, jak zawsze.

………………………………………………………………

www.beztajemnic.pwn.pl już za niespełna 2 tygodnie, ruszy przedsprzedaż na stronie wydawnictwa PWN, a następnie książka trafi do księgarni w całej Polsce.

24 października, widzimy się w Zabrzu, wespół z Panem Profesorem Marianem Zembalą i Profesorem Piotrem Przybyłowskim serdecznie zapraszamy. To będzie śląski dzień z Tajemnicami Transplantacji.

17 % i 100 tysięcy

Aneta Sieradzka        10 września 2017        Komentarze (0)

Ostatnio resort zdrowia odwołał się do danych z 2015r., kiedy to zainaugurowano kampanię Zgoda na życie, danych z których wynika, że w 2015 r., TYLKO 17 % Polaków orientowało się w obowiązujących przepisach dotyczących pobierania, tkanek, komórek i narządów.

W 2015r. zaczęłam też pisać tego bloga, którego do dzisiaj odwiedziło ponad 100 tysięcy Czytelników (101 238- statystyki opublikowane na profilu FB), z czego blisko połowa bo 45 tysięcy Czytelników w tym roku, sięgnęło po treści zamieszczane przeze mnie na blogu.

Liczby nie kłamią i mówią same za siebie. Można stwierdzić, że jest to głód wiedzy, specjalistycznej, aktualnej. Wiedzy po którą sięga zarówno środowisko medyczne, pacjenci, jak i pozostali, którzy chcą czerpać wiedzę nt. donacji i transplantacji tkanek, komórek i narządów w Polsce.

W Polsce kultura prawna społeczeństwa jest na bardzo niskim poziomie, to również przekłada się na świadomość w zakresie transplantacji i aspektów prawnych. Piszę tu o aktualnych problemach, z którymi styka się środowisko czy pacjenci, a zapotrzebowanie na treści rośnie bo lista zgłaszanych mi zagadnień przez środowisko medyczne jest długa.

Staram się w prosty i zrozumiały sposób tu pisać. A nie rzadko piszę o wątkach trudnych, niekiedy kontrowersyjnych. Bo takie dostarcza nam życie. Nie wszystko jest słodkim lukrem. A z pewnością nie są nimi przepisy prawne, dotyczące zasad i procedury donacji i transplantacji, czyli lex specialis derogat legi generali. Na blogu nie brak postulatów de lege ferenda, bo wykładając aktualne normy prawne, nie sposób pokusić się o to, aby wskazać co można poprawić, ulepszyć. Bo konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana.

……………………………………………………………………………………….

Kiepskie 17 % i rewelacyjne 100 tysięcy motywuje do dalszych działań.

  • Już w październiku możecie sięgnąć po książkę „Tajemnice transplantacji”, red. A.Sieradzka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2017
  • Wciąż sporo aktualnej wiedzy, również o transplantacjach jest w monografii mojego współautorstwa „Ochrona danych osobowych medycznych”, Wyd.C.H. Beck 2016
  • „Komentarz do ustawy z dn.1 lipca 2005r., o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu tkanek, komórek i narządów. Komentarz z wprowadzenie etyka – Prof. Pawła Łukow” pod redakcją Aneta Sieradzka i Dominika Tykwińska Rutkowska ( w przygotowaniu), Wyd. C.H. Beck

 

 

 

Kardiochirurg przegrał w sądzie i musi zapłacić.

Aneta Sieradzka        03 września 2017        Komentarze (0)

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dn. 29 sierpnia 2017r. jest ważny dla lekarzy, którzy pracują przy badaniach klinicznych jak i tych, którzy mają zamiar pracować przy tego typu projektach. Spór w sądzie dotyczył kardiochirurga. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w przypadku, kiedy specjalista leczy na zlecenie sponsora podatek się należy, bo celem nie jest ratowanie życia tylko wykonanie badań klinicznych, niezbędnych żeby dany produkt trafił na rynek.

Zastawki serca i VAT

Jeden z polskich kardiochirurgów, który na zlecenie amerykańskiej firmy prowadził w Polsce badania kliniczne przegrał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Chodzi o VAT.

Kardiochirurg prowadził badania, które polegały na wszczepianiu nowych zastawek serca, argumentując, że testuje na pacjentach aktywne wyroby medyczne. Za prowadzenie badań, kardiochirurg otrzymał od sponsora (firmy) honorarium od którego nie uiścił podatku VAT, ponieważ powołał się na przepisy ustawy o VAT, które zwalniają z podatku usługi w zakresie opieki medycznej służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia, które są świadczone przez placówki medyczne i lekarzy (art. 43 ust. 1 pkt 18–19). Lekarz podkreślał przed sądem, że nie chodzi o testowanie leków, tylko o operacje, dzięki którym pacjenci faktycznie odzyskują sprawność.

Jak twierdzi NSA, nie ma znaczenia czy lekarz testuje na pacjentach leki czy wykonuje skomplikowane operacje, w tym przypadku kardiochirurgiczne. Podatek VAT od honorarium sponsora należy uiścić.

Patrząc z perspektywy rozwijającego się u nas rynku badań klinicznych, przy zawieraniu umów na realizację projektów w ramach badań klinicznych, warto mieć na uwadze niniejszy wyrok.

Z: NSA/orzecznictwo.

Lekarze redagują czasopismo dla pacjentów: Czasopismo Dialtransplant

Aneta Sieradzka        31 sierpnia 2017        Komentarze (0)

Spieszę poinformować Czytelników bloga, o ciekawej i potrzebnej inicjatywie, którą współtworzę.

Początkiem października do rąk pacjentów trafi nowe czasopismo Dialtransplant, które będzie można nabyć nieodpłatnie w każdym ośrodku transplantacyjnym czy też stacji dializ.

Znani lekarze, ale też pielęgniarki i koordynatorzy przybliżą pacjentom praktyczne porady, o których zwykle nie mają czasu powiedzieć podczas wizyty, a są to sprawy ważne dla pacjenta. Wart podkreślenia jest fakt, że lekarze ochotnicy zaangażowali się w współtworzenie czasopisma pro bono! Poświęcając swój czas aby być bliżej pacjentów.

Wśród autorów m.in. Prof. Leszek Pączek (nefrolog), dr hab. Maciej Kosieradzki (chirurg-transplantolog), dr n.m. Katarzyna Skórzewska (ginekolog-endokrynolog), dr n.med. Tomasz Urbanowicz (kardiochirurg), dr n.med. Monika Bieniasz (chirurg-transplantolog-onkolog), mgr Klaudia Rutka (koordynator transplantacyjny), Prof. Magdalena Durlik (nefrolog), mgr Aleksandra Kozłowska (koordynator i pielęgniarka), dr hab. Artur Kamiński (dyrektor Poltransplantu), mgr Marta Kotomska, lek. Rober Kucharski , lek. Kalina Jędrzejko i wielu innych lekarzy.

W czasopiśmie nie zabraknie stałej rubryki prawnej, którą mam przyjemność redagować, poruszając istotne problemy.

Mogę uchylić rąbek tajemnicy, bo w pierwszym numerze przeczytacie m.in. o antykoncepcji i płodności po przeszczepieniu narządu czy na czym polega rozmowa z rodziną dawcy, albo dlaczego aktywność fizyczna ma tak bardzo ważny wpływ na nasze serce i wiele innych ciekawych tematów! Będą też historie pacjentów.

Wydawcą czasopisma jest Polska Federacja Dialtransplant.

Jeżeli ktoś z Państwa chciałby dołączyć do naszego redakcyjnego zespołu, który ciągle się rozbudowuje to zapraszam do współpracy!

Pierwszy tydzień października zapowiada się wspaniale: do przedsprzedaży trafi moja książka Tajemnice transplantacji oraz ukaże się pierwszy numer Czasopisma Dialtransplant. Ale to nie koniec projektów, które tej jesieni ujrzą światło dzienne.

Follow me – lekarz na instagramie !

Aneta Sieradzka        30 sierpnia 2017        2 komentarze

Panna Chirurg, Meredith Grey Po Polsku czy Drtomaszu to nicki na instagramie za którymi kryje się prawdziwa tożsamość chirurgów. Wchodząc na ich profile można dowiedzieć się o nich sporo, czyli to o czym z pewnością nie mają czasu opowiadać swoim pacjentom. Za pomocą zdjęć pokazują swoje, pasje, co lubią, uchylają rąbka z życia osobistego, jak wygląda ich praca, publikują zdjęcia np. pobranego narządu, czy rozciętą jamę brzuszną, na widok której niejednemu z nas zrobiłoby się słabo. Przede wszystkim edukują nas odbiorców, przybliżają nam świat, do którego nie mamy bezpośredniego dostępu. Dokładają cegiełkę budując zaufanie do lekarzy. Fajnie jest wiedzieć, idąc do ulubionego lekarza na wizytę, że on też lubi jak my zupę z dyni. Prawda?

W mediach społecznościowych mają swoje oficjalne profile nie tylko my zwykli użytkownicy, swój świat przybliżają nam instytucje rządowe, które korzystają z dobrodziejstw mediów społecznościowych, ale też szpitale, niepubliczne kliniki, gabinety lekarskie, izby lekarskie i wymieniać można sporo.

Działalność lekarzy w internecie pozwala też budować relacje z pacjentami. Nawiązywać dialog. Ale lekarz nie może udzielać porad w sieci, czy na czacie diagnozować pacjenta. Doskonałym przykładem wykorzystania nowych technologii jest telemedycyna, gdzie za pomocą komputera czy telefonu lekarz ma możliwość pomóc pacjentowi będąc z dala od niego – choćby na innym kontynencie.

Wielokrotnie spotkałam się z pytaniami samych lekarzy, studentów medycyny czy szefów klinik, którzy pytają co można publikować i na jakich zasadach.

na przykład:

Zdjęcie nerki wprost z pobrania– oczywiście, że można bo tu nie ma żadnej możliwości aby zidentyfikować od kogo nerka pochodzi lub komu za chwilę zostanie przeszczepiona.

Rozcięta jama brzuszna – nikt z nas nie ma aż takich zdolności aby identyfikować ludzi widząc ich rozcięty brzuch czy jelita:)

Zdjęcie przy stole operacyjnym na którym możemy rozpoznać ulubionego chirurga czy instrumentariuszkę– jeżeli nie mają nic przeciwko i wyrażają zgodę, to dlaczego nie? Chętnie popatrzymy na nich w akcji.

Zdjęcie gdzie pani pielęgniarka tuli pacjenta w pidżamie gdzieś na szpitalnym korytarzu– można publikować, pod warunkiem, że pacjent wyrazi na to pisemną zgodę. Formularz zgody na publikację wizerunku pacjenta znajdziecie w mojej książce Ochrona danych osobowych medycznych.

Selfie lekarza z restauracji – o tak ! Jako użytkowniczka instagrama chętnie skorzystam z rekomendacji gdzie można zjeść dobrą sałatkę. I wcale nie musi pytać o to szefa kliniki czy publikować zdjęcie z meczu na którym był.

Najważniejsze, aby nie publikować treści, które mogłyby stanowić naruszenie tajemnicy zawodowej lub też naruszyć dobra osobiste osób trzecich, w tym dane osobowe. Tylko tyle i aż tyle, kiedy pytacie czy co można publikować na instagramie. Wszystko, ale z umiarem. Wczoraj zamieściłam moją ulubioną Chanel Chance bez której nie wychodzę z domu bo dodaje mi mocy:)

Lekarzu, pielęgniarko i koordynatorze transplantacyjny, jeśli się jeszcze zastanawiasz czy założyć konto na instagramie, to za przykładem aktywnych już tam lekarzy, zapewniam cię, że warto i z przyjemnością dołączę do twoich followersów.

PS. Ostatnio bardzo mnie rozśmieszyła skarga, której przedmiotem było konto lekarza na instagramie. Rozśmieszyła bo była niewiarygodnie absurdalna.Ale zawsze służę pomocą bo jak mówią o mnie w Pokoju Adwokackim – ta od lekarzy. Zawsze! 🙂