Follow me – lekarz na instagramie !

Aneta Sieradzka        30 sierpnia 2017        2 komentarze

Panna Chirurg, Meredith Grey Po Polsku czy Drtomaszu to nicki na instagramie za którymi kryje się prawdziwa tożsamość chirurgów. Wchodząc na ich profile można dowiedzieć się o nich sporo, czyli to o czym z pewnością nie mają czasu opowiadać swoim pacjentom. Za pomocą zdjęć pokazują swoje, pasje, co lubią, uchylają rąbka z życia osobistego, jak wygląda ich praca, publikują zdjęcia np. pobranego narządu, czy rozciętą jamę brzuszną, na widok której niejednemu z nas zrobiłoby się słabo. Przede wszystkim edukują nas odbiorców, przybliżają nam świat, do którego nie mamy bezpośredniego dostępu. Dokładają cegiełkę budując zaufanie do lekarzy. Fajnie jest wiedzieć, idąc do ulubionego lekarza na wizytę, że on też lubi jak my zupę z dyni. Prawda?

W mediach społecznościowych mają swoje oficjalne profile nie tylko my zwykli użytkownicy, swój świat przybliżają nam instytucje rządowe, które korzystają z dobrodziejstw mediów społecznościowych, ale też szpitale, niepubliczne kliniki, gabinety lekarskie, izby lekarskie i wymieniać można sporo.

Działalność lekarzy w internecie pozwala też budować relacje z pacjentami. Nawiązywać dialog. Ale lekarz nie może udzielać porad w sieci, czy na czacie diagnozować pacjenta. Doskonałym przykładem wykorzystania nowych technologii jest telemedycyna, gdzie za pomocą komputera czy telefonu lekarz ma możliwość pomóc pacjentowi będąc z dala od niego – choćby na innym kontynencie.

Wielokrotnie spotkałam się z pytaniami samych lekarzy, studentów medycyny czy szefów klinik, którzy pytają co można publikować i na jakich zasadach.

na przykład:

Zdjęcie nerki wprost z pobrania– oczywiście, że można bo tu nie ma żadnej możliwości aby zidentyfikować od kogo nerka pochodzi lub komu za chwilę zostanie przeszczepiona.

Rozcięta jama brzuszna – nikt z nas nie ma aż takich zdolności aby identyfikować ludzi widząc ich rozcięty brzuch czy jelita:)

Zdjęcie przy stole operacyjnym na którym możemy rozpoznać ulubionego chirurga czy instrumentariuszkę– jeżeli nie mają nic przeciwko i wyrażają zgodę, to dlaczego nie? Chętnie popatrzymy na nich w akcji.

Zdjęcie gdzie pani pielęgniarka tuli pacjenta w pidżamie gdzieś na szpitalnym korytarzu– można publikować, pod warunkiem, że pacjent wyrazi na to pisemną zgodę. Formularz zgody na publikację wizerunku pacjenta znajdziecie w mojej książce Ochrona danych osobowych medycznych.

Selfie lekarza z restauracji – o tak ! Jako użytkowniczka instagrama chętnie skorzystam z rekomendacji gdzie można zjeść dobrą sałatkę. I wcale nie musi pytać o to szefa kliniki czy publikować zdjęcie z meczu na którym był.

Najważniejsze, aby nie publikować treści, które mogłyby stanowić naruszenie tajemnicy zawodowej lub też naruszyć dobra osobiste osób trzecich, w tym dane osobowe. Tylko tyle i aż tyle, kiedy pytacie czy co można publikować na instagramie. Wszystko, ale z umiarem. Wczoraj zamieściłam moją ulubioną Chanel Chance bez której nie wychodzę z domu bo dodaje mi mocy:)

Lekarzu, pielęgniarko i koordynatorze transplantacyjny, jeśli się jeszcze zastanawiasz czy założyć konto na instagramie, to za przykładem aktywnych już tam lekarzy, zapewniam cię, że warto i z przyjemnością dołączę do twoich followersów.

PS. Ostatnio bardzo mnie rozśmieszyła skarga, której przedmiotem było konto lekarza na instagramie. Rozśmieszyła bo była niewiarygodnie absurdalna.Ale zawsze służę pomocą bo jak mówią o mnie w Pokoju Adwokackim – ta od lekarzy. Zawsze! 🙂

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

kamil Sierpień 30, 2017 o 15:20

i super! to budowanie zaufania i relacji i dobry kanał marketingowy! A propos danych osobowych i ich przetwarzania w branży medycznej to zapraszam do siebie. Dużo w tym temacie się dzieje i łatwo można się pogubić 🙂 http://itwmedycynie.pl

Odpowiedz

Michalek Elzbieta Sierpień 30, 2017 o 15:30

Jestem Za:)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: