Komercjalizacja w transplantologii. Czy pacjent zapłaci za przeszczep?

Aneta Sieradzka        19 czerwca 2017        Komentarze (0)

W ostatnich dniach media obiegła informacja o komercjalizacji świadczeń w publicznych placówkach. To nowy pomysł Ministerstwa Zdrowia na podreperowanie naszego publicznego systemu ochrony zdrowia.

Na czym polega? Na tym, że jeśli szpitalowi lub przychodni, która udziela świadczeń na podstawie kontraktów z NFZ skończą się pieniądze czyli tzw. ryczałt to będą mogły pobierać opłaty za zabiegi i hospitalizację. O ile ten pomysł wejdzie w życie? Jak na razie resort zdrowia nie przedstawił narzędzi za pomocą jakich np. pacjent zweryfikuje brak ryczałtu danej placówki, ponadto pojawia się też ryzyko nadużywania powyższego mechanizmu przez lecznice do reperowania swojego budżetu  – to wszystko wymaga dobrych ram prawnych, o których nie wiemy jeszcze za wiele bo wszystko jest na etapie pomysłu. Aby tylko nie było jak na targu, kiedy wybieramy drogie i lepsze malinowe pomidory od tych tańszych.

Jak powyższe rozwiązanie przełoży się na transplantologię, czyli kwalifikację do przeszczepienia i sam zabieg przeszczepienia narządów, które zabiegi można liczyć nawet w setkach tysięcy złotych każdy.

Obecny porządek prawny jest następujący:

Artykuł 3 ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu tkanek, komórek i narządów z 2005 r.:

Zgodnie z treścią ust. transplant. Art. 3 ust. 1 Za pobrane od dawcy komórki, tkanki lub narządy nie można żądać ani przyjmować zapłaty, innej korzyści majątkowej lub korzyści osobistej. Ten sam artykuł 3. w ustępie 12 określa zasady finansowania, czyli za co płaci NFZ podmiotowi leczniczemu (szpitalowi):

NFZ płaci za koszty pobrania komórek, tkanek i narządów czyli za: koordynację pobrania, badania i wydanie na ich podstawie opinii lekarskich, identyfikacji potencjalnego dawcy, kwalifikacji potencjalnego dawcy oraz za stwierdzenie  trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu (śmierci mózgu) lub nieodwracalnego zatrzymania krążenia poprzedzającego pobranie narządów (art. 3 ust. 12 pkt. 11 w zw. z art. 3 ust. 3 pkt 1-5). W ramach umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawartej na podstawie przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Narodowy Fundusz Zdrowia albo minister właściwy do spraw zdrowia płaci za: kwalifikację potencjalnego dawcy, badań laboratoryjnych przed pobraniem komórek, tkanek lub narządów,  badań kwalifikujących narządy do przeszczepienia, po pobraniu od dawcy ( art. 3 ust. 3 pkt. 4, 7 i 8)

Poltransplant albo NFZ płaci za:  hospitalizacji potencjalnego dawcy, od stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu do pobrania narządu, wraz z czynnościami polegającymi na podtrzymywaniu czynności narządów; badań laboratoryjnych przed pobraniem komórek, tkanek lub narządów i zabiegu pobrania narządów z uwzględnieniem kosztów ponoszonych przez podmiot leczniczy, w którym pobrano narząd lub narządy ( art. 3.ust. 9 w zw. z art. 3 ust. 3 pkt. 6, 7 i 11a) na podstawie przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zwrotu kosztów dokonuje się na podstawie faktury wystawionej przez podmiot leczniczy, który dokonał pobrania narządu.

Podmiot leczniczy płaci za: podmiot leczniczy, któremu dostarczono w celu przeszczepienia narząd, na podstawie faktury wystawionej przez podmiot leczniczy, który dokonał pobrania narządu płaci za:  badań kwalifikujących narządy do przeszczepienia, po pobraniu od dawcy i zabiegu przeszczepienia narządu lub narządów ( art. 3 ust. 10 w zw. z art. 3 ust. 3 pkt 8 i 11b)

Bank tkanek i komórek płaci za: zabiegu pobrania komórek lub tkanek; stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu (śmierci mózgu) lub nieodwracalnego zatrzymania krążenia poprzedzającego pobranie narządów,  hospitalizacji potencjalnego dawcy, od stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu do pobrania narządu, wraz z czynnościami polegającymi na podtrzymywaniu czynności narządów. Zwrotu kosztów dokonuje  bank tkanek i komórek na podstawie wystawionej faktury ( art. 3 ust. 11 w zw. z art. 3 ust.1 pkt. 5,6 i 9). badań kwalifikujących komórki lub tkanki do przeszczepienia lub zastosowania u ludzi, po pobraniu od dawcy to koszty działalności banku tkanek i komórek (art. 3 ust. 13)

Ponadto, zgodnie z art. 3 ust. 14 Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy sposób ustalania kosztów czynności związanych z pobieraniem, przechowywaniem, przetwarzaniem, sterylizacją i dystrybucją komórek, tkanek i narządów, uwzględniając procedury związane z wykonywaniem tych czynności.

W kolejnym wpisie przedstawię mechanizmy płatności uregulowane przez art. 16 ust. transpl.

Kwalifikacja do przeszczepienia…. zwykle trwa kilka miesięcy do kilkunastu, a nawet do 3 lat jak kiedyś wspomniał jeden z transplantologów. Kwalifikacja, która może trwać ok 3 miesięcy. To dlaczego trwa tak długo? Bo pacjent ma do wykonania długą listę specjalistycznych badań, a to wiąże się z oczekiwaniem w równie długich kolejkach do specjalistów, często rozproszonych w przypadku miasteczek powiatowych. Zdarza się, że pacjenci wybrane badania wykonują odpłatnie aby nie czekać ( i tu pojawia się komercjalizacja pośrednia) i pytanie skoro pacjent płaci za badanie np. u ginekologa czy kardiologa dlaczego nie może wykonać całej kwalifikacji odpłatnie w jednym miejscu? Obecnie nie ma ku temu możliwości, ale proponowane zmiany mogą w tym miejscu poprawić sytuację wielu pacjentów, którzy nie chcą czekać, a mogą zapłacić. To rozwiązanie wydaje się być rozsądne. Bo można bardziej wykorzystać nie tylko potencjał ludzki, czyli personel, ale  i sprzęt medyczny, zwiększając jednocześnie dostęp do świadczeń medycznych.

Leczenie w szpitalu czy spółce sp. z o.o.? Kwestia odpowiedzialności.

Błędy medyczne, diagnostyczne, organizacyjne zdarzają się wszędzie, zarówno w podmiotach publicznych jak i niepublicznych, jak i w każdej dziedzinie medycyny, pomyłki też nie są obce transplantologii.

Różnica polega tylko na dochodzeniu odszkodowaniania czy zadośćuczynienia. O ile szpitale są objęte obowiązkowym ubezpieczeniem, tak niepubliczne lecznice mogą mieć i zwykle mają ograniczony zakres odpowiedzialności w związku z prowadzoną przez siebie działalnością. Sp. z o.o. jak wiemy to najbezpieczniejsza forma prowadzenia działalności. Spółka może ogłosić bankructwo, wykazać brak majątku i wówczas z czego pacjent ma egzekwować np. zadośćuczynienie? Może pozostać szukanie wiatru w polu. Ale o tym szerzej możecie poczytać na blogu  Pomyłka Lekarza u mec. Joli Budzowskiej – tak, jeśli pozywać o błędy to tylko z Panią Mecenas:)

Komercjalizacja  w transplantologii może mieć wiele pozytywnych aspektów, choć niektórzy boją się jej jak diabeł święconej wody. Zupełnie niepotrzebnie. Uważam, że to może wyjść wielu na zdrowie, ale jak wszystko co dobre, wymaga niebywałych umiejętności, w tym przypadku dobrych rozwiązań formalno-prawnych.

Pożyjemy, zobaczymy. Jak brak ryczałtu i nowe, proponowane rozwiązania o ile wejdą w życie przełożą się na transplantologię i sytuację potencjalnego dawcy, biorcy i podmiot leczniczy. Jak na razie, funkcjonujemy w oparciu o obowiązujące regulacje prawne, których należy przestrzegać.

Temat komercjalizacji przybliża wiele wątków do omówienia – w kolejnym  wpisie, poświęcę uwagę na komercjalizację przeszczepień od żywych dawców w tym obcokrajowców, kiedy np. dawca spokrewniony nie ma miejsca stałego pobytu w Polsce i nie jest objęty ubezpieczeniem. Bo należy pamiętać, że w Polsce dawcą i biorcą może być tylko osoba objęta obowiązkowym ubezpieczeniem. W proponowanych zmianach komercjalizacji dostrzegam więcej szans niż zagrożeń. O czym w wolnych chwilach, a raczej ich braku będę pisać:)

Komercjalizacja w transplantologii może okazać się pozytywną rewolucją.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: