Ostatnie miejsce na Krajowej Liście Oczekujących na Przeszczepienie. I co dalej?

Aneta Sieradzka        28 lipca 2016        2 komentarze

„Wczoraj zmarł narzeczony mojej siostrzenicy.

Zmarł Jego mózg ale Jego serce, nerki, wątroba…dały nadzieję na lepsze życie innym ludziom”

 

Takiej treści wiadomość otrzymałam w ostatnim czasie. Wzruszającą, piękną i smutną.

Smutną bo ktoś gdzieś tam na kuli ziemskiej….stracił życie i pozostawił bliskich pogrążonych w żałobie.

Piękną bo ta śmierć, prawdopodobnie uratowała nie jedno życie, które pewnie wisiało na włosku i dało to szansę na radość wielu innym ludziom, że udało  się uratować komuś życie dzięki transplantacji.

Wzruszającą, że w obliczu smutku, Czytelnik miał siłę podzielić się tą wiadomością, chciał nam powiedzieć, patrzcie! Można i warto! Dziękujemy.

Krajowa Lista Oczekujących na Przeszczepienie, to na nią trafia każdego roku kilkaset osób, nie każdy zdąży dożyć do przeszczepu, wielu z tych osób stan zdrowia ulega znacznemu pogorszeniu w okresie oczekiwania, czas się wydłuża a  najbliżsi zastanawiają się co zrobić i dlaczego ich bliski trafił na listę dopiero z pozycją np. 326?

Czy to oznacza, że dany pacjent musi czekać aż przeszczepią przed nim te 325 osób?

NIE.

Miejsce na Krajowej Liście Oczekujących ma jedynie charakter porządkujący. To względy medyczne decydują, który pacjent w jakim czasie będzie miał przeszczepienie narządu, czyli jeśli dzisiaj zostało pobrane serce to o tym kto je otrzyma decyduje szereg parametrów medycznych (zgodności) a nie miejsce na liście.

Telefon do Poltransplantu bo może da się coś przyspieszyć? – tak często myślą niektórzy pacjenci i ich bliscy.

Nie da się. Nic się  nie da. Dlaczego?

 

Bo wszyscy oczekujący mają zapewniony równy i sprawiedliwy dostęp do narządów. Nie ma znaczenia czy ktoś jest gwiazdą filmową czy uczennicą z małej podkarpackiej miejscowości i jak długo oczekuje na przeszczepienie ( tego nikt nie jest w stanie przewidzieć).

 

Wakacje w pełni. Przesyłacie mi swoje zdjęcia z miejsc w których wypoczywacie, a wszystko publikuję na profilu fejsbukowym TUTAJ

 

Słonecznie pozdrawiam z Bieszczad-ów 🙂

 ustrzyki

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Rudzki Lipiec 31, 2016 o 23:46

Konkluzja wpisu i zdjęcie wprawiają w o wiele lepszy nastrój niż sam początek wpisu 🙂

Odpowiedz

Aneta Sieradzka Sierpień 1, 2016 o 09:16

Dziękuję ! No staram się 😉

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: