Pocztówka z Rzymu

Aneta Sieradzka        21 listopada 2015        Komentarze (0)

Sobota 21 listopada, deszczowy, zimny i ponury  dzień. Jak większość jesiennych już dni. Pozostaje tylko korzystać ze sprawdzonych metod radzenia sobie z jesienną chandrą – może  kocyk i kubek malinowej herbaty? albo spotkanie z przyjaciółką i gorąca czekolada. Każdy ma jakiś…

Kilka dni temu wróciłam z Rzymu, w którym też jest listopad 🙂 ale listopad pełen słońca, w którym można wygrzewać buzię popijając latte w kawiarnianym ogródku. Zdecydowanie pogoda sprzyjała letnim sukienkom i poczuciu wakacyjnego klimatu, z nutą beztroski i tego romantycznego nastroju w każdej uliczce i zakątku, który w Rzymie jest od zawsze. Cała Italia to chyba najbardziej romantyczne miejsce na ziemi, pełne magii… zimą także – rozmarzyłam się znów myśląc o tym miejscu, pomimo, że tym razem moja wizyta w Rzymie miała charakter zawodowy. Uczestniczyłam po raz kolejny w dorocznym bo już 9. European Forum Pro Bono, które to  wydarzenie  organizuje nowojorska organizacja PILnet: The Global Network for Public Interest Law. 

Ale dzisiaj na blogu zamieszczam szczyptę tego rzymskiego piękna i kilka ciekawostek   o włoskiej transplantologii!

Włochy są w czołówce państw europejskich pod względem oddawania narządów do przeszczepu. Ale nie zawsze tak było, w ostatnich latach dzięki kampaniom społecznym uświadamiającym społeczeństwo na czym polega dawstwo narządów, dzisiaj Italia może poszczycić się wysokim wskaźnikiem. Prym wiedzie Hiszpania.

Krajowe Centrum Przeszczepów w Rzymie

Pierwsze regulacje prawne dotyczące transplantacji pojawiły się we Włoszech już w latach pięćdziesiątych XX wieku, które to regulacje prawne zmieniały się i dostosowywały sukcesywnie do rozwoju transplantologii.

Zgodnie z obowiązującym prawem we Włoszech, każdy może się zarejestrować jako dawca organów w Krajowym Centrum Przeszczepów. Wystarczający jest również jakikolwiek inny zapis poświadczony własnoręcznym podpisem. Jeśli istnieje pisemna zgoda na pobranie narządów, rodzina nie może się jej sprzeciwić. W każdej chwili można zmienić swoją decyzję, jako obowiązująca uznawana jest ta nosząca ostatnią datę. Praktyka pokazuje, że Włosi niechętnie rejestrują się jako potencjalni dawcy, co może wynikać z braku chęci podjęcia czynności formalnych, natomiast chętnie organy oddają, gdzie zazwyczaj rodzina decyduje w przypadku śmierci bliskiej osoby. W przypadku osób niepełnoletnich, tak samo jako w Polsce wymagana jest zgoda obojga rodziców lub zgodna decyzja opiekunów prawnych małoletniego.

Cudzoziemiec dawcą we Włoszech

Bardzo ważna kwestia, o której trzeba powiedzieć bo w niewielu krajach w tym i w Polsce ta bardzo dobra regulacja nie istnieje. Otóż, cudzoziemiec, który np. uległ wypadkowi we Włoszech i został dawcą narządów to wówczas takiej osobie włoska służba zdrowia zapewnia trumnę oraz transport do ojczystego kraju. Trzeba zauważyć, że w każdym przypadku transport zwłok z zagranicy wiąże się z poniesieniem dużych nakładów finansowych. Nie należy tego rozwiązania utożsamiać z formą jakiejkolwiek gratyfikacji, a jedynie elementem pomocy, rodzinie zmarłego dawcy,  prawnie uregulowaną zasadą jak postępować ze zmarłym dawcą.

Historia  Nicholas’a Greena

Jest to historia „stara”, ale za sprawą mediów dobrze Włochom znana. Wzruszająca. Zastanawiam się czy w Polsce byłoby to możliwe? Nie wiem… 7-letni Amerykanin, Nicholas przebywał wraz z rodzicami na wakacjach we Włoszech, gdy podróżując ich  samochód został omyłkowo ostrzelany pod Neapolem przez miejscowych gangsterów, rodzice Nicholasa zgodzili się oddać narządy swojego dziecka do przeszczepu, ratując tym samym życie włoskim dzieciom. Altruzim bez paszportu… jest możliwy. Wszędzie.

7c2a66a9-ef6e-42fb-98bc-a3e2a62a904c 12d4d967-5f06-4b15-83c6-2823d0112cfa

0b526b6b-c23b-48e6-b2a3-40fcbdfbd012

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: