Z okazji jubileuszu 45-lecia Polskiego Towarzystwa Informatycznego odbyła się wyjątkowa konferencja w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli środowiska informatycznego, naukowego, decydentów oraz pasjonatów nowych technologii, stanowiąc ważny punkt obchodów tej rocznicy.
W debacie o ochronie zdrowia coraz częściej pojawia się temat danych medycznych — ich jakości, dostępności i wykorzystania. Dla wielu osób brzmi to jak abstrakcja lub problem systemowy. Jednak z perspektywy pacjenta transplantacyjnego to nie jest teoria. To codzienność, która może decydować o zdrowiu, bezpieczeństwie, a czasem nawet życiu.
Szybsza i trafniejsza diagnostyka
Pacjent po przeszczepie funkcjonuje w stałym kontakcie z systemem ochrony zdrowia.
Regularne badania, monitorowanie parametrów, reagowanie na najmniejsze odchylenia — to standard.
Dobrze zintegrowane dane medyczne oznaczają, że lekarz ma dostęp do pełnej historii leczenia w jednym miejscu.
Jeśli chcesz wiedzieć, kto blokuje lekarzom dostęp do danych medycznych do celów naukowych albo jak zarządzanie Twoimi danymi o zdrowiu wpływa na dostęp do leczenia i czym jest wielka unijna reforma na danych o zdrowiu EHDS, to zapraszam Cię do lektury mojego obszernego wywiadu na łamach Biuletynu regulatora UODO.
Tu można się zapisać aby otrzymać darmowy comiesięczny biuletyn UODO.
Pobierz za darmo raport Mapa źródeł danych medycznych w Polsce, jest dostępny na moim blogu.
W świecie ochrony zdrowia dane przestają być jedynie zapisem historii leczenia – stają się fundamentem nowoczesnych decyzji, innowacji i skutecznej polityki zdrowotnej.
Podczas debaty poświęconej „Mapie źródeł danych medycznych w Polsce”, która odbyła się w Polskiej Agencji Prasowej, wyraźnie wybrzmiał jeden wniosek: przyszłość systemu ochrony zdrowia zależy od tego, jak dobrze nauczymy się korzystać z danych, które już posiadamy.
Dane medyczne w Polsce – potencjał wciąż do odkrycia
Eksperci biorący udział w debacie zgodzili się, że Polska dysponuje ogromnym zasobem danych medycznych – od dokumentacji szpitalnej, przez rejestry chorób, aż po dane generowane przez pacjentów i urządzenia cyfrowe. Problemem nie jest ich brak, lecz rozproszenie, niespójność oraz ograniczona interoperacyjność systemów.
Podkreślano, że stworzenie realnej „mapy źródeł danych” to nie tylko kwestia technologii, ale również zaufania, standardów i współpracy między instytucjami publicznymi, sektorem prywatnym oraz środowiskiem naukowym.
Lekarze powinni sięgnąć do raportu „Mapa źródeł danych medycznych w Polsce”, ponieważ dotyczy on czegoś, co coraz bardziej decyduje o jakości leczenia – czyli danych medycznych i sposobu ich wykorzystania.
Raport przygotowała pod moją redakcją Fundacja AI One Health – partnerem wydania jest Naukowa Fundacja Polpharmy.
Poniżej najważniejsze powody.
Pokazuje, skąd naprawdę pochodzą dane medyczne
Raport porządkuje bardzo rozproszone źródła informacji:








