Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Smutna wiadomość obiegła dzisiaj środowisko medycyny transplantacyjnej.

Zmarł Profesor dr hab.n.med. Mieczysław Lao.

Najbliższym składam wyrazy głębokiego żalu i współczucia.

Jeden z najwybitniejszych twórców polskiej transplantologii, od początku uczestniczył w jej rozwoju, czyli od pierwszego udanego przeszczepienia nerki w 1966 roku. Wieloletni dyrektor Instytutu Transplantologii im. Tadeusza Orłowskiego, współinicjator powstania Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego , inicjator powstania Krajowej Rady Transplantacyjnej, współtwórca Poltransplantu. Brał udział w tworzeniu pierwszych regulacji prawnych w zakresie donacji i transplantaji w Polsce.

Prof. Mieczysław Lao wniósł duży wkład w rozwój polskiej nefrologii, od pierwszej dializy wykonanej w 1959 roku w Warszawie. Tych osiągnięć można wymieniać jeszcze sporo…

Miałam zaszczyt znać osobiście Pana Profesora, z którym spacerowaliśmy czasem po Ochocie z jego pieskiem. Opowiadał o swoim życiu, o medycynie, o przeszczepach, o chirurgach, kobietach, nawet o plotkach i o niezwykłej wytrwałości i konsekwencji jaka go cechowała. Czasami dzwonił i pytał czy chcę pogadać albo pójść z nim na spacer bo jeszcze tyle nie zdążył mi powiedzieć. Kiedy pracowaliśmy nad książką, czasem mówił „rób jak chcesz” – ufał, że wszystko co zrobię będzie dobre. I takie też jest.

Ostatni tekst jaki przygotował to rozdział do naszej książki.

Fragment z książki Tajemnice transplantacji:

Co ty będziesz studiował?”, zapytała moja mama. Odpowiedziałem, że chyba matematykę. „Matematykę? Będziesz rachunków uczył w szkole?” „Matematykę wyższą, może astronomię”, doprecyzowałem. „Będziesz siedział na stołku i patrzył w niebo? Pomyśl chwilę. Pamiętasz, jak po powstaniu wygonili nas z Warszawy, mieszkaliśmy w Jaktorowie, ja ciężko pracowałam w polu, żeśmy nie głodowali, chudy byłeś taki, że strach było na ciebie patrzeć. A obok pan doktor Rowiński, późniejszy profesor Rowiński, tatuś Wojtusia Rowińskiego, lekarza, bo lekarz sobie zawsze poradzi. I w obozie koncentracyjnym, i na wygnaniu – wszędzie. Ma znajomości z każdym, z aptekarzami, ludzie zawsze coś przyniosą. Dlaczego nie chcesz studiować medycyny?” Pomyślałem, dlaczego nie? Tak więc w wyniku rodzinnej narady wybrałem wtedy medycynę, którą ukończyłem bez problemu. Tak to właśnie się stało, że elektryk bez matury został lekarzem…

Zaszczycona, że mogłam poznać. Dziękuję za dobrą lekcję transplantacji.

Żegnaj Profesorze.

Aneta Sieradzka

Gdyby nawet chcieć zamknąć oczy nie da się nie zauważyć przelewającej się przez polskie miasta i miasteczka fali protestów w obronie niezależności sądów. To nie jest sprawa prawników czy polityków, a nas wszystkich. Nie o protestach będę tu pisać, które są wyrazem sprzeciwu wobec procedowanych reform w  sądownictwie – niepokojących- ale o tym, dlaczego także transplantologii czyli nam wszystkim, potrzebne są niezależne sądy i niezawiśli sędziowie. Sądy nie są dla prawników, ale dla obywateli. Dobry prawnik poradzi sobie nawet ze złym prawem, a obywatel niekoniecznie nawet z dobrym prawem.

Odnieśmy się co codziennych sytuacji….

Chcesz oddać nerkę swojemu narzeczonemu, który za 2 miesiące zostanie Twoim mężem, idziesz do sądu, który ma zdecydować o tym czy wyda zgodę dla Was na zabieg pobrania i przeszczepienia. Dokumentacja medyczna przygotowana, pozytywna opinia Komisji Etycznej KRT, sąd wysłuchuje Ciebie, pyta o motywy, świadomość decyzji i mówi NIE bo nie. Niezależny sąd tak nie postąpi.

Wnioskujesz o refundację leku dla umierającego dziecka….
Kto wydaje decyzję? Urzędnik. Odwołujesz się od niekorzystnej decyzji gdzie? Do sądu.

Córka oddaje szpik dla swojego rocznego brata, a sama ma zaledwie 14 lat. Gdzie idziesz? Do sądu.Po zgodę.

Nie zgadzasz się na pobranie narządów od męża, od którego narządy jednak pobrano bo nie zgłosił za życia formalnie sprzeciwu do CRS, ani też w obecności dwóch świadków również nie zdeklarował sprzeciwu. Zginął w wypadku, był zdrowy i jego narządy również. Zawiadamiasz prokuraturę o nielegalnym pobraniu, oskarżasz lekarza i personel. Niezależna prokuratura też jest potrzebna, bo takie zawiadomienie kończy się umorzeniem postępowania. Brak znamion przestępstwa i obowiązująca konstrukcja zgody domniemanej- wystarczy. Ale kluczowa jest też niezależność organu, w tym przypadku prokuratury.

Pacjent naruszył Twoje dobra osobiste. Pomawia Cię w internecie, w mediach. Gdzie idziesz? Do sądu. Albo Ty naruszyłeś dobra osobiste pacjenta…

Zwolnili Cię ze szpitala, w którym od 20 lat pracujesz. Gdzie idziesz? Do sądu.

Wnioskujesz o rentę chorobową, lekarz orzecznik wydaje dla Ciebie niekorzystną decyzję. Idziesz do sądu.

Zaparkowałeś w niedozwolonym miejscu pod szpitalem. Dostajesz mandat, którego nie musisz przyjmować, a sprawa trafia do sądu bo chcesz dochodzić swoich racji. W sądzie.

Powyższe sytuacje, z którymi się spotykamy, a prawnicy na co dzień można mnożyć. Istotna jest świadomość w zakresie niezależności i niezawisłości władzy sądowniczej, która jest filarem demokratycznego państwa prawa.

Niezależność sądów i niezawisłość sędziów stanowią jedną z podstaw państwa prawnego, należącego do podstawowych wartości Unii Europejskiej. A  niezawisłość sędziowska to konstytucyjna zasada wymiaru sprawiedliwości, zgodnie z którą sędzia  rozstrzygając sprawę podlega wyłącznie Konstytucji i ustawom, nie podlega żadnym naciskom i żadnym zależnościom z zewnątrz, szczególnie ze strony władzy wykonawczej, zwłaszcza politykom.

Transplantologię może przedstawiać jako akt miłosierdzia, odwołując się do nauk kościoła katolickiego, ale nie jest to blog religijny, dlatego po raz kolejny przemycam tutaj szczyptę prawa konstytucyjnego, na filarach którego opiera się także transplantologia.

 

 

O pacjentkach moich i nie moich…

ASIA, jest pierwszą w Polsce kobietą, której przeszczepiono twarz, niedawno Asia udzieliła wywiadu japońskiej telewizji. Asia pisze też bloga.

ADRIANA, to kobieta z męskim sercem, dosłownie! Przeszczepiono jej serce od mężczyzny, na które czekała 7 lat i pod tym samym tytułem napisała książkę Kobieta z męskim sercem, w której miałam przyjemność napisać rozdział, wespół z Prof. Marianem Zembalą i Prof. Romanem Danielewiczem. Adriana, w ostatnim czasie wzięła udział w kampanii jednego z towarzystw ubezpieczeniowych.

Zarówno Asi jak i Adrianie doradzałam w zawieranych przez nie umowach, a poniżej zapraszam do lektury, dlaczego ochrona dóbr osobistych i rozpowszechnianie wizerunku jest ważne i wymaga dobrego zabezpieczenia poprzez klauzule w umowie – o czym przekonały się Asia z Adrianą, obie zadowolone z zawartych umów. Dodam korzystnych.

Wizerunek stanowi dobro osobiste, które podlega ochronie prawnej. I dotyczy nie tylko osób publicznych, znanych.

Szpitale co raz chętniej publikują wizerunki swoich pacjentów, od stron www, po media społecznościowe czy materiały publikacyjne, w mediach itp. A każda taka czynność wymaga pisemnej zgody pacjenta. Formularz zgody na udostepnienie wzierunku dostępny jest w książce Ochrona danych osobowych medycznych, strona 119.

Wizerunek stanowi dobro osobiste, które podlega ochronie cywilnoprawnej (kodeks cywilny, ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych). I dotyczy nie tylko osób publicznych, znanych. Co oznacza, że osoba, której wizerunek wykorzystano bez jej zgody może dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Choć dobra osobiste mają charakter niemajątkowy to dochodzenie roszczeń z tytułu ich naruszenia może mieć charakter majątkowy.

Rozpowszechnianie wizerunku zawsze wymaga zgody osoby, której wizerunek ma być rozpowszechniany, o czym już kiedyś pisałam w kontekście ochrony danych osobowych medycznych we wpisie pt. Ze stołu operacyjnego na facebooka. Wyjątek tutaj stanowi sytuacja w której osoba otrzymała opłatę za pozowanie, jak również sytuacja w której:

  • wizerunek osoby powszechnie znanej wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
  • osoba stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Jakie przysługują roszczenia?

  • Przede wszystkim osoba, której wizerunek bezprawnie rozpowszechniano może domagać się zaniechania naruszeń. Np. jeśli jej zdjęcia pojawiły się np. w reklamie produktu, osoby odpowiedzialne za emisję będą musiały zaprzestać pokazywania tej audycji. Poza tym poszkodowanemu przysługuje również żądanie usunięcia skutków naruszeń. Może się to odbyć przez złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści i formie, np. zamieszczenie przeprosin.
  • Można żądać zadośćuczynienia w formie pieniężnej. Jednak tutaj przepisy uzależniają to od zawinionego działania osoby, która bezprawnie rozpowszechniała wizerunek.
  • Istotny jest również kontekst udostępnienia wizerunku. Zgoda bowiem nie dotyczy samej tylko możliwości rozpowszechniania wizerunku, lecz także sposobu jego rozpowszechniania.

Zgoda na udostępnienie wizerunku może mieć charakter odpłatny. Od stron umowy zależy na jakich warunkach wyrażą zgodę na udostępnienie i rozpowszechnianie swojego wizerunku, który podlega ochronie prawnej.

Zapraszam do obejrzenia spotu reklamowego z udziałem Adriany, kobiety z męskim sercem.

 

Nie tak dawno media obiegła informacja o nagłej śmierci młodego chłopaka, który zmarł w podwarszawskim szpitalu. Jego rodzina nie wyraziła sprzeciwu na pobranie narządów, a zrobił to prokurator, co spotkało się też z krytycznymi głosami niektórych warszawskich transplantologów, którzy w sprawie zabrali głos.

Zacznijmy od tego, że lekarze nie muszą pytać bliskich zmarłego o zgodę na pobranie narządów bo brak ku temu podstaw prawnych. Jeśli już pytają to ze względu na wykształcony dobry obyczaj, a nie obowiązek prawny. Bo nikt z nas nie jest dysponentem niczyich zwłok, co oznacza, że nie mamy prawa do dysponowania zwłokami, nawet osoby najbliższej. Mamy prawo do pochówku osoby bliskiej, co z prawnego punktu widzenia nie stanowi obowiązku.

Prokurator

  • Zgodnie z art. 8  ust. 1 u.p.p.p. ( ustawy transplantacyjnej) Jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że zgon nastąpił w wyniku czynu zabronionego stanowiącego przestępstwo, pobrania komórek, tkanek i narządów można dokonać po uzyskaniu od właściwego prokuratora informacji, że nie wyraża sprzeciwu wobec zamiaru pobrania komórek, tkanek i narządów, a gdy postępowanie jest prowadzone przeciwko nieletniemu – stanowiska sądu rodzinnego.
  • Co szczegółowo reguluje rozporządzenie, o czym stanowi ust.2 omawianego przepisu:  Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb uzyskania informacji lub stanowiska, o których mowa w ust. 1, uwzględniając w szczególności potrzeby postępowania dowodowego oraz sposób postępowania w przypadkach niecierpiących zwłoki.

Tak też było w tej sytuacji,  gdzie w przypadku   zgonu tego młodego człowieka zachodziło uzasadnione podejrzenie, że zmarł w wyniku czynu zabronionego, czym swoją decyzję argumentowała prokuratura. Prokurator postąpił prawidłowo, działając w granicach tej samej ustawy, co do której przestrzegania zobowiązani są transplantolodzy.

W sytuacji kiedy lekarz dokonuje pobrania narządów wobec sprzeciwu prokuratora to naraża się na zarzut przekroczenia uprawnień.

… ale pobranie w trakcie sekcji zwłok też jest możliwe, o czym mowa w art. 4 ust. 2 u.p.p.p Komórki, tkanki lub narządy ze zwłok ludzkich mogą być pobierane również w czasie sekcji zwłok. Ale nie w sytuacji kiedy zachodzi podejrzenie, że śmierć mogła nastąpić w wyniku czynu zabronionego.

Odnosząc się do argumentacji jaka pojawiła się w niniejszej sprawie, że „mogliśmy uratować kilka ludzkich żyć” ma jedynie charakter emocjonalny, nie znajdujący odzwierciedlenia w przepisach prawnych, które w tym miejscu zapewniają bezpieczeństwo właśnie lekarzom.

Dura lex, sed lex.

 

 

Placówki medyczne o charakterze dydaktycznym mają określoną specyfikę. Misją szpitali akademickich (klinicznych, uniwersyteckich) jest nie tylko leczyć, ale też nauczać. I tu rodzi  się pytanie czy wymagana jest zgoda pacjenta na obecność studentów?

Sięgnijmy do przepisów:

Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

  • Art. 22 ust. 1  W celu realizacji prawa, o którym mowa w art. 20 ust. 1, osoba wykonująca zawód medyczny ma obowiązek postępować w sposób zapewniający poszanowanie intymności i godności pacjenta.
  • 2. Osoby wykonujące zawód medyczny, inne niż udzielające świadczeń zdrowotnych, uczestniczą przy udzielaniu tych świadczeń tylko wtedy, gdy jest to niezbędne ze względu na rodzaj świadczenia lub wykonywanie czynności kontrolnych na podstawie przepisów o działalności leczniczej. Uczestnictwo, a także obecność innych osób wymaga zgody pacjenta, a w przypadku pacjenta małoletniego, całkowicie ubezwłasnowolnionego lub niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody, jego przedstawiciela ustawowego, i osoby wykonującej zawód medyczny, udzielającej świadczenia zdrowotnego.

Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty

  • Art. 36 ust.1 Lekarz podczas udzielania świadczeń zdrowotnych ma obowiązek poszanowania intymności i godności osobistej pacjenta.
  • Lekarz ma obowiązek dbać, aby inny personel medyczny przestrzegał w postępowaniu z pacjentem zasady określonej w ust. 1.
  • Art. 36 ust. 3 {WYJĄTEK}  Do klinik i szpitali akademii medycznych, medycznych jednostek badawczo-rozwojowych i innych jednostek uprawnionych do kształcenia studentów nauk medycznych, lekarzy oraz innego personelu medycznego w zakresie niezbędnym do celów dydaktycznych nie stosuje się art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
  • Co prawda art. 36 ust.3 ust. o zawodz. lek. i lek. dentysty wyłącza stosowanie normy zawartej w art. 22 ustawy o p.p.i RPP, ale wskazany w treści normy art. 36 ust. 3 ” w zakresie niezbędnym” stanowi przesłankę do żądania pacjenta do wyrażenia sprzeciwu wobec obecności studentów, celem właśnie poszanowania godności i intymności pacjenta.

Przekroczenie progu szpitala uniwersyteckiego NIE jest równoznaczne z wyrażeniem zgody  na obecność studentów podczas badania. Placówka dydaktyczna nie może również uzależniać udzielenia świadczenia medycznego od zgody pacjenta na obecność studentów.

Zgoda pacjenta na obecność studentów ma charakter obligatoryjny, a nie fakultatywny bo prawo do godności i intymności zostało zagwarantowane każdemu pacjentowi bez względu na charakter placówki medycznej w jakiej udzielane są mu świadczenia medyczne.

Wyrok Trybunału w Strasburgu

Warto w tym miejscu przywołać wyrok z 9 października 2014 r.  w którym Europejski Trybunał Praw Człowieka ( ETPCz) wydał wyrok w sprawie Konovalova przeciwko Rosji (skarga nr 37873/04), w którym zajął się kwestią dopuszczalności obecności studentów medycyny w czasie porodu. Kobieta została wprawdzie poinformowana o udziale studentów, ale nie zapytano jej wyraźnie o zgodę na taki udział. Przed Trybunałem kobieta podniosła, iż taki stan rzeczy naruszył jej prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, chronionego art. 8 Konwencji o Prawach Człowieka, a Trybunał przychylił się do takiej argumentacji.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć 🙂

 

Henri Gervex ” Dr Pean w szpitalu św. Ludwika  objaśnia swoją metodę zaciskania naczyń krwionośnych” [1887]