Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Biorcy Życia – Prawnik Radzi

Aneta Sieradzka06 czerwca 2020Komentarze (0)

Drogi Czytelniku, 

Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze, pomimo tych pandemicznych barier i obostrzeń.

I poczułeś, jak teraz pięknie pachną akacje!

Widziałeś… żółte morze kwitnącego rzepaku?

Poczułeś promyki słońca na policzkach? Tak pomiędzy codziennymi zmaganiami – nie zapominaj, że świat pomimo i wciąż jest piękny. Wart, odkrywania. 

O serwisie Biorcy Życia już pisałam kiedyś na blogu. To kolejna przestrzeń w internecie (poza moim blogiem Prawo w transplantacji), która  dedykowana jest dla pacjentów po przeszczepach, ale i przed – pacjentów, którzy stoją przed decyzją czy zgodzić się na przeszczep bo mają różne obawy? To miejsce również dla ich bliskich, gdzie grono cenionych w Polsce lekarzy w prosty sposób wyjaśnia, różne wątpliwości. W tym znakomitym medycznym gronie, mam przyjemność przybliżać i wyjaśniać zawiłości prawne, które znajdziecie w zakładce Prawnik Radzi, wystarczy kliknąć TUTAJ.

Biorcy Życia to serwis, który powstał dzięki zaangażowaniu i wsparciu Chiesi Polska, której społeczna odpowiedzialność  biznesu jest dobrze znana i skutecznie praktykowana. Dziękujemy!

Trzymajcie się dobrze!

AS

 

 

 

 

Koronawirus wstrzymuje transplantacje, to tytuł dzisiejszego artykułu, który ukazał się na łamach Dziennika Gazety Prawnej. Można go przeczytać klikając w link TUTAJ. 

Z Profesorem Lechem Cierpką, konsultantem krajowym ds.  transplantologii klinicznej wskazujemy na przyczyny małej liczby transplantacji w dobie epidemii. 

Dodam, że każdy przeszczep, zawsze obarczony jest ryzykiem medycznym i prawnym, nie tylko w czasie epidemii. Wyzwanie polega na minimalizowaniu tego ryzyka.

Stan epidemii wciąż trwa. I jak na razie nie wiemy kiedy zostanie odwołany. Ludzie różnie sobie radzą w tym dziwnym i trudnym czasie, albo sobie nie radzą. Widać to nie tylko kiedy czytamy doniesienia prasowe, ale także chodząc po ulicach (jak musimy), w sklepach, czy przychodniach i szpitalach do których przychodzą pacjenci z różnymi dolegliwościami, niekoniecznie z podejrzeniem Covid-19 bo pandemia nie sprawiła, że inne choroby zniknęły. Pandemia sprawiła, że pacjenci mają jeszcze trudniejszy dostęp do świadczeń zdrowotnych. Trudniej też pracuje się medykom. Wiele placówek ograniczyło czas pracy lub jest zamknięta, a nie wszystkie radzą sobie z teleporadami medycznymi. Nie każda placówka oferuje możliwość skorzystania z pomocy medycznej na odległość, ale telemedycyna to temat na inny wpis.

Chyba większość z nas słyszała o skandalicznych przykładach zachowań, gdzie pielęgniarce oblano auto farbą, lekarzowi kazano wyprowadzić się z bloku w którym mieszka, albo innego medyka nie chciano  obsłużyć bo pracuje w ochronie zdrowia, bo ratuje ludzi w czasie pandemii.

Mamy tu do czynienia nie tylko z zachowaniami społecznie nieakceptowalnymi, ale także hejtem, który jest przestępstwem (nie mylić krytyki z hejtem choć granica tu cienka), a także fałszywymi oskarżeniami. Pojawia się pytanie, czy i jaką odpowiedzialność może ponosić osoba, która fałszywie oskarża lekarza, pielęgniarkę, ratownika medycznego lub innego przedstawiciela zawodów medycznych o narażenie zakażeniem Covid-19.

  • Odpowiedzialność karna

Medyk, który został oskarżony o narażenie na zakażenie Covid-19 może podjąć działania na gruncie art. 212 kodeksu karnego, w którym mowa o zniesławieniu. Trzeba pamiętać, że występek ten jest ścigany z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, że lekarz (medyk) musiałby sporządzić prywatny akt oskarżenia i wnieść go do sądu.

  • Odpowiedzialność cywilna

Naruszenie dóbr osobistych. Dobra osobiste definiuje się jako wartości o charakterze niemajątkowym, związane osobowością człowieka i powszechnie uznane w społeczeństwie, o których mowa w art. 23 kodeksu cywilnego, gdzie wśród dóbr osobistych wymienione są zdrowie, wizerunek, wolność, cześć, nazwisko, pseudonim, swobodę sumienia, twórczość naukową czy nietykalność mieszkania. Ochrona dóbr osobistych przysługuje każdemu od chwili urodzenia, aż do śmierci. Dobra osobiste nie są zbywalne. Warto wiedzieć, że przysługują nie tylko osobom fizycznym ale też osobom prawnym i  tzw. ułomnym osobom prawnym.  Przed wniesieniem pozwu do sądu o naruszenie dóbr osobistych, gdzie należy wskazać, które to dobra zostały naruszone to pozew powinien zawierać żądanie wskazujące środki do usunięcia skutków  naruszenia dóbr osobistych, czy kwotę zadośćuczynienia, ale tutaj najlepiej skonsultować się z prawnikiem bo bardzo dobre sformułowanie pozwu jest niezwykle ważne. Przy fałszywym oskarżeniu medyka o to, że naraża na zakażenie Covid-19 będziemy mieć do czynienia z naruszeniem dobra osobistego jakim jest dobre imię i godność. 

Najważniejsze aby w takich sytuacja nie pozostawać obojętnym, należy reagować bo wówczas minimalizujemy ryzyko, że przykra sytuacja spotka nas ponownie lub kogoś innego…

@wpisany jest pacjent, ale może to być KAŻDY.

 

 

Brak maski?Brak mandatu?

Aneta Sieradzka01 maja 2020Komentarze (0)

To był maj,

pachniała Saska Kępa,

szalonym, zielonym bzem.

…któż z nas choć raz nie nucił pod nosem tego znanego utworu Maryli Rodowicz? Faktycznie, Saska Kępa pachnie dzisiaj nie tylko bzem! Jest pięknie. Ale równie dobrze, można tu przywołać kolejny znakomity i jakże pasujący do dzisiejszej aury utwór Kory, Wyjątkowy Zimny Maj!

…Zimny kraj, zimny maj,

Koty śpią, miasto śpi,

Czarodziejskie śnią się sny.

W moim śnie, cudownym śnie..

Od 16 kwietnia br., obowiązuje obowiązek zakrywania ust i nosa. Większość nosi maski, ale nos i usta można też zakryć chustką, szalikiem czy przyłbicą co jest dozwolone. Jak popatrzymy to na ulicach jednak panuje trend noszenia masek. Choć nie wszyscy zakrywają usta i nos. Czy tak można? Tak. Ale warto wiedzieć kogo te wyłączenia dotyczą bo nie każdego. Zakrywać nosa i ust nie muszą:

  •  dzieci do lat 4;
  • osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia ( np. całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności lub innych schorzeń) okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane, co więcej nie ma obowiązku aby  zaświadczenie lekarskie o przeciwskazaniu do noszenia maski nosić w kieszeni kiedy idziemy na zakupy czy na spacer. Kiedy np. policja zapyta nas dlaczego nie zakrywamy ust i nosa wystarczy oświadczyć, że ze względów zdrowotnych nie możemy. Warto pamiętać, że w sytuacji gdyby funkcjonariusz policji chciał nas obdarować mandatem za brak maski (bo sam nie doczytał przepisów) każdy ma prawo do odmowy przyjęcia mandatu, co warto w powyższym przypadku uczynić gdy spotka nas taka sytuacja – zyskujemy jeszcze prawo do obrony;
  • osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów. Np. osoby sprzątające, wykonujące czynności naprawcze są wyłączone z obowiązku zakrywania ust i nosa;
  • kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego;
  • osoby poruszające się samochodem– jeżeli mieszkają ze sobą; np. jeśli chcemy powieźć sąsiada to musimy mieć zakryte usta i nos- troszkę absurdalne to, prawda?;
  • duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania;
  • rolnicy wykonujący prace w gospodarstwie;
  • żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego. Jeśli spotkamy na ulicy osobę bez zakrytego nosa i ust to być może to właśnie agent kontrwywiadu:)

Osoby noszące maski (zakrywające usta i nos) podczas legitymowania w celu ustalenia tożsamości przez uprawnione organy mogą spotkać się z żądaniem odsłonięcia twarzy, co należy uczynić.

…Cudny kraj, cudny maj – pozostańmy  dobrych myśli! Kwarantanna jak wszystko, przeminie. 

Zanim zaczniesz zagłębiać się w to, co  napisałam poniżej to pomyśl, co ostatnio miłego usłyszałaś/eś? 🙂

Możesz zostawić odpowiedź w komentarzu pod wpisem. Chętnie przeczytam.

…bo ja ostatnio usłyszałam, że jak Sieradzka coś napisze to trzeba to przeczytać. Przyznam, że mnie to nieco zaintrygowało, ale ta ciekawość moich Czytelników jest szalenie miła! Niezależnie od pobudek, dla których mnie czytają.

Jeszcze nie tak dawno temu, dość wielu miało dosyć RODO zwłaszcza w branży medycznej. Dzisiaj pojawiają się pomysły płaskoziemców aby RODO nie obowiązywało. Póki co, UE jeszcze nas nie wyrzuciła. Tym samym unijny ustawodawca nie opuścił. Co więcej Unia Europejska staje po stronie takich wartości jak prywatność, dobrowolność i bezpieczeństwo. Prywatności nie fikcyjnej, a rzeczywistej za którą nie stoją teoretyczne przepisy, a faktyczne bezpieczeństwo wielu milionów obywateli wspólnoty europejskiej. I tutaj odsyłam do lektury wytycznych z 16 kwietnia br. które Komisja Europejska wydała dla państw członkowskich w tym Polski, gdyby ktoś zapomniał, że należymy do UE.

Zakładam, że lekarze się tu ze mną zgodzą, że głupota ma większe ratio niż Covid-19.  Lockdown jak widać też nie wszystkim wychodzi na zdrowie… ale będę powtarzać znów jak to robię już któryś rok z rzędu, że tam gdzie RODO przeszkadza to jest nieumiejętnie interpretowane, stosowane. I dlatego nielubiane.

Dzisiaj w dobie pandemii, RODO zyskuje na wartości. Bo RODO to bezpieczeństwo. Przykłady ostatnich tygodni czy dni można mnożyć. Mierzymy temperaturę wchodząc do budynku czy wypełniamy ankiety dotyczące Covid-19 – to tylko jedne z wielu wdrożonych ostatnio w placówkach medycznych rozwiązań, które są zgodne właśnie z RODO, naszym parasolem ochronnym.

Pandemia pokazuje, że choć najważniejszą wartością jest ratowanie zdrowia i życia to nasza prywatność, pomimo, że ograniczana- niezmiennie jest ważna. Tak bardzo teraz jak nigdy wcześniej, kiedy ograniczane są  prawa i wolności obywatelskie w związku ze stanem epidemii, aby te ograniczenia były zgodne z fundamentami praw człowieka, a jednym z nich jest nasza prywatność. Aby pacjent czuł się w trakcie hospitalizacji i po jej zakończeniu bezpieczny, nie tylko w aspekcie medycznym, ale i prawnym. 

Ostatnio przygotowywałam odpowiedź na skargę i zarzuty pacjenta dotyczące wprowadzonych ograniczeń w klinice: zakaz odwiedzin, że są wyznaczone godziny konsultacji z lekarzami w sprawie uzyskania informacji o stanie zdrowia, że nie wszystkiego można się dowiedzieć przez telefon, że wciąż należy być upoważnionym w dostępie do dokumentacji medycznej czy uzyskania informacji o stanie zdrowia. Pacjent zarzucał mojemu Klientowi bezprawne działania, gdzie wykazałam bezzasadność zarzutów pacjenta. Wiele ograniczeń z perspektywy pacjenta nie jest ani wygodna ani komfortowa czy przyjazna, ale mając stan nadzwyczajny jest konieczna ze względów bezpieczeństwa i minimalizowania ryzyka. Placówki medyczne nie mają interesu w tym aby wdrażać rozwiązania wykraczające poza normy prawne.

Covid-19 nie pożarł swoją mocą przepisów prawa, które wciąż obowiązują, takich jak ustawa o prawach pacjenta i RPP czy słynnego RODO. Ten ostatni trudny czas szczególnie pokazuje jak ważne są procedury a nade wszystko ich przestrzeganie. Bo mają one na celu zapewnienie bezpieczeństwa placówce medycznej, personelowi i samemu pacjentowi w tym osobom przez niego upoważnionym. Walka z pandemią to nie tylko przyłbica i maska na głowie, kombinezon i mycie rąk, to także procedury, zarządzanie, które cały czas trzeba tworzyć i udoskonalać. I to dotyczy nie tylko placówek medycznych, które musiały się przeorganizować,  co wielu instytucji, które do niedawna zajmowały się np. szukaniem takich produktów jak stara kiełbasa w sklepie, a dziś muszą sprostać wyzwaniom jakie stawia pandemia Covid-19.

Prawnicy od prywatności mają pełne ręce roboty- dlatego tak mało piszę na blogu choć chciałabym więcej:( Czas pandemii to czas rozwoju telemedycyny, a tutaj też sporo aspektów prawnych dla lekarza i placówki (ale też pielęgniarki, położnej, psychologa i innych zawodów medycznych udzielających teleporad) czyli trzeba wiedzieć jak dokumentować teleporadę medyczną, jak długo należy przechowywać dokumentację, bezpieczeństwo danych osobowych, ryzyka związane z cyberbezpieczeństwem i sporo innych elementów. Chociażby regulamin udzielania teleporad modycznych. Trzeba też wiedzieć, że wszelkie teleporady medyczne udzielane za pomocą środków komunikacji elektronicznej to nie są luźne rozmowy „przy kawie” a obwarowane ramami prawnymi. Z perspektywy pacjenta ważne jest też aby wiedział jakie przysługują mu prawa korzystając z wizyty online – a o tym pacjenci mogą poczytać w serwisie BIORCY ŻYCIA gdzie przybliżam pacjentom ważne dla nich aspekty prawne.