Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Interes publiczny a prawa jednostki – szczepienia przeciw Covid -19 to mój wykład otwierający konferencję RODO w pandemii, który wygłosiłam na zaproszenie Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Wykład spotkał się z dużym zainteresowaniem, padło wiele pytań. Z uwagi, że wydarzenie miało charakter zamknięty, zostawiam na blogu trochę przydatnych informacji.

  • Czy lekarz może odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego pacjentowi nie zaszczepionemu przeciw Covid-19?

NIE MOŻE.

  • Czy szpital może odmówić przyjęcia do szpitala pacjenta, który nie zaszczepił się przeciw Covid-19?

NIE MOŻE.

  • Czy lekarz może zmuszać pacjenta do zaszczepienia się przeciw Covid-19?

NIE MOŻE.

  • Czy lekarz może zapytać pacjenta czy zaszczepił się przeciw Covid-19?

MOŻE.

  • Czy podczas wizyt domowych, wywiadów środowiskowych, lekarze, pielęgniarki, położne mogą zapytać pacjenta czy zaszczepił się przeciw-Covid?

MOGĄ.

  • Czy można segregować odwiedzających w szpitalach na zaszczepionych i niezaszczepionych?

NIE MOŻNA.

  • Czy pacjent przed operacją (jakąkolwiek) musi przyjąć szczepienie przeciw Covid-19?

NIE MUSI.

  • Co może robić lekarz?

ZALECAĆ szczepienie przeciw Covid-19.

  • Czy lekarz/medyk ma prawo nie szczepić się przeciw Covid-19?

TAK.

Szczepionka przeciw Covid-19 ma status świadczenia dobrowolnego, co to oznacza z perspektywy prawa? Pacjent ma prawo  zaszczepić się i ma prawo nie szczepić się. Taki sam status prawny ma szczepienie przeciw grypie – jest dobrowolne, czyli dla chętnych.

Ochrona sygnalistów

Aneta Sieradzka14 lipca 2021Komentarze (0)

Temida ślepa, ale sprawiedliwa. „Mleko się rozlało” jak mówią sami transplantolodzy…procesy w polskiej transplantologii są faktem, których w ostatnich latach tylko przybywa. Pomimo, że są trudne i trwają latami bo sądy działają opieszale przez co też pozbawiają realnej ochrony praw medyków (pacjentów) to warto być wytrwałym i cierpliwym.

Bo czasy bezkarności i bylejakości w medycynie przechodzą do lamusa. Za sprawą systemu prawnego, prawników i świadomości medyków, którzy walczą o sprawiedliwość. Przecierają też szklaki swoim młodszym koleżankom i kolegom, wyznaczają dobre standardy, zwalczając sukcesywnie feudalizm. Medycy walczą dziś nie tylko na salach operacyjnych, ale i w sądach -nie tylko dla siebie, ale i dla pacjentów, którzy umierają na KLO w zapomnieniu.

O Docencie Michale Wszole, pewnie już słyszeliście. Pracuje on nad projektem bioniczna trzustka i biodrukiem-projekt, który ma charakter globalny, choć powstaje w kraju nad Wisłą. Na blogu znajdziecie moją pogawędkę z Michałem sprzed kilku lat TUTAJ   

Dr Michał Wszoła zamieścił na swoim Facebooku poruszający komunikat o wygranej batalii, ze szpitalem. Szpital, który ma piękną historię,  ale teraźniejszość stanowią niekoniecznie spektakularne sukcesy transplantacyjne szpitala, a mnogość spraw sądowych.

Sprawa dr Wszoły ma istotne znaczenie dla pacjentów bo niekompetentne zarządzanie placówkami medycznymi ogranicza pacjentom dostęp do świadczeń zdrowotnych- których nie ma albo jest ich mniej, z bardzo długim czasem oczekiwania na zabieg lub badanie. Placówka karkołomnie zarządzana nie jest gwarantem ochrony praw pacjentów. Nie jest gwarantem etycznych działań pracowników, jeśli wartością placówki nie jest kultura prawna – bezpieczeństwo pracowników i pacjentów.

Korzystając z tego, że mojego bloga czyta rzesza wiernych Czytelników to uznałam, że dobrą nowinę trzeba głosić, także tutaj.

Dr Michał Wszoła napisał:

„Szanowni Znajomi,

W 2016 roku zostałem zwolniony ze Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus. Ponieważ, w mojej opinii, za tą krzywdzącą decyzją nie stały żadne przesłanki merytoryczne, postanowiłem dochodzić swoich praw w sądzie. Pragnę poinformować, że po licznych perypetiach – przeciąganie się sprawy w związku ze zmianą Szpitala Dzieciątka Jezus na Uniwersyteckie Centrum Kliniczne – sprawę wygrałem. Wyrok jest prawomocny. Sąd całkowicie przyznał mi rację. W uzasadnieniu stwierdził, że powody zwolnienia były jedynie pozorne i nieuzasadnione, a motywacji do zwolnienia mojej osoby należy poszukiwać w osobistej niechęci do mnie Dyrektora Szpitala i nowo wybranego Kierownika Kliniki.

Niestety w ciągu 5 lat od mojego zwolnienia, wszystko co stworzyłem w Szpitalu Klinicznym Dzięciątka Jezus uległo zniszczeniu. Pracownia Izolacji Wysp Trzustkowych została zamknięta, a Klinika straciła pozwolenie na izolację i transplantację wysp trzustkowych. Kilkuletnia praca całego zespołu, okupiona wielkim wysiłkiem została zmarnowana.

Ubolewam, że w trakcie sprawy sądowej, wiele osób zasłaniało się niepamięcią i nie miało odwagi, aby przedstawić fakty zgodnie z prawdą. Jedynie ówczesny Dyrektor ds. Medycznych wykazał się charakterem. Przyznał, że zwolnienie mnie było dużym błędem, gdyż szpital stracił wartościowego chirurga i oddanego pacjentom lekarza. Najstarszy wiekiem, a jedyny, który nie zasłaniał się niepamięcią i przyznał się do błędu. Bardzo Panu za to dziękuję.

Konkluzja niestety jest mało optymistyczna. Po raz kolejny małe interesy grupy trzymającej władzę wzięły górę nad merytoryką i szansą na rozwój Polskiej medycyny. Szpital zmarnował publiczne pieniądze i stracił grono wysokiej rangi specjalistów. Zaraz po mnie odeszli też inni, ponieważ nie mogli kontynuować naszej wspólnej pracy nad programem transplantacji wysp trzustkowych.  Nikt za to nie odpowie, nikomu na tym nie zależy, przecież to państwowe, czyli niczyje…

Ciekawe czy doczekam się od byłego Dyrektora Szpitala i Kierownika Kliniki zwykłych ludzkich przeprosin….

Żeby zakończyć pozytywnie. Mam nadzieję, że uda się reaktywować program transplantacji wysp trzustkowych wraz z przeszczepami 3D-biodrukowanych narządów w innym miejscu. Pracuję nad tym z moim zespołem w Fundacji Badań i Rozwoju nauki.

Przepraszam moich znajomych medyków za dołączenie do posta, ale zamknięcie tej sprawy z przeszłości było dla mnie istotne i chciałem żebyście wiedzieli” 

Smutne to wszystko, że dziś ambitni lekarze zamiast rywalizować z tymi z UK czy USA to muszą się zmagać z kołtuństwem przełożonych.

Od lat powtarzam, moim medycznym Klientom i nie tylko, że dzisiaj medycy potrzebują bardzo dobrego zaplecza prawnego, które dba o ich bezpieczeństwo na różnych płaszczyznach. Nawet jeśli obarczone to jest licznymi atakami, to smak zwycięstw jest wyborny, którego przychodzi smakować najlepszym.

Adopcja po przeszczepie?

Aneta Sieradzka11 kwietnia 2021Komentarze (0)

Adopcja po przeszczepie? Na przestrzeni ostatnich lat,  to pytanie padło już wielokrotnie- od  pacjentów po przeszczepie, którzy szukali u mnie pomocy. Warto więc sięgnąć do wpisu sprzed lat, który wciąż jest aktualny.

Kliknij:  Adopcja dziecka przez osobę po przeszczepie.

Teleporady nie są anonimowe

Aneta Sieradzka09 kwietnia 2021Komentarze (0)

Za sprawą pandemii, teleporady na dobre zadomowiły się u nas, co zmusiło wręcz pacjentów, ale i samych lekarzy do przyzywyczajenia się do tej formuły udzielania świadczeń zdrowotnych. Jako zwolenniczka telemedycyny, podkreślę, że nie zawsze teleporada będzie miała zastosowanie bo może być ona wręcz niebezpieczna zarówno dla pacjenta jak i samego lekarza, ale nie o takich sytuacjach dziś na blogu – może innym razem. Z telemedycyny należy korzystać rozważnie.

Dziś na blogu powraca temat danych osobowych bo pacjent nie jest anonimowy. Pacjent ma obowiązek podać swoje dane osobowe o które prosi lekarz lub rejestracja. Nie udziela się anonimowo świadczeń zdrowotnych (wyjątek stan zagrożenia życia), dotyczy to wizyt stacjonarnych jak i teleporad.  RODO nie zabrania podawania przez telefon danych osobowych.

Zapisując się na wizytę telefonicznie zazwyczaj podajemy imię i nazwisko, datę urodzenia, nr PESEL, są to dane niezbędne do weryfikacji pacjenta.

Podając nieprawdziwe dane pacjent naraża się na odpowiedzialność prawną. Warto pamiętać, że większość placówek medycznych nagrywa rozmowy telefoniczne do celów dowodowych o czym pacjent na początku rozmowy w komunikacie jest informowany. To samo dotyczy okazania dowodu tożsamości, podkreślam OKAZANIA w rejestracji, lekarzowi lub pielęgniarce.

Placówki medyczne nie kserują dowodów tożsamości (dowód osobisty, paszport, prawo jazdy) ani ich nie zatrzymują, ale mają prawo żądać okazania. Kiedy? Np. przed wizytą lekarską, podczas odbioru wyników badań, podczas odbioru dokumentacji medycznej – na placówkach medycznych ciąży obowiązek weryfikacji tożsamości pacjenta lub osoby przez niego upoważnionej. Obowiązek ten dotyczy wszystkich placówek, publicznych i prywatnych, od szpitali po indywidualne praktyki lekarskie.