Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Dzisiaj na blogu numerki za 55 mln zł

Po licznych w ostatnich miesiącach doniesieniach medialnych dotyczących działalności szpitalnych oddziałów ratunkowych w których na czas nie udzielono pacjentom pomocy, którzy zmarli albo zbyt późna pomoc pogorszyła znacznie ich stan zdrowia było sporo. Dlatego też, resort zdrowia podjął wyzwanie za 55 mln złotych aby ulepszyć działalność  SOR-ów i wprowadził triaż, który obowiązuje w całej Polsce od wczoraj, czyli od 1 lipca weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia. Rozwiązanie nowe nie jest bo segregacja od lat na SOR-ach obowiązywała, tylko nie była ujednolicona formalnie jak to się stało od 1 lipca br.

232 SOR-y- tyle w całym kraju mamy szpitalnych oddziałów ratunkowych.

Co to oznacza dla pacjenta?

Triaż i triażysta czyli co? Triaż to nic innego jak segregacja pacjenta, który trafi na SOR-samodzielnie lub przewieziony przez karetkę czy bliskich. Każdy pacjent zostaje poddany ocenie dotyczącej pilności jego przyjęcia przez triażystę czyli wykwalifikowanego pracownika medycznego na SOR-e i wcale nie musi to być lekarz. I tu pojawia się wątpliwość bo wstępna ocena czy pacjent potrzebuje natychmiastowej pomocy czy może czekać w kolejce 7 godzin zawiera znamiona wstępnej diagnozy i owa wątpliwość pojawia się czy pracownik medyczny niebędący lekarzem będzie dokonywał trafnej oceny?

Triaż to kolory. Każdy pacjent otrzyma opaskę w jednym  kolorze czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym lub niebieskim. Każdy kolor oznacza kolejność przyjęcia pacjenta od pilnego po tego, który może  posiedzieć i poczekać.

Co to oznacza dla lekarza? 

Teoretycznie usprawnienie ruchu pacjentów na SOR-ach. Można monitorować czas oczekiwania. Praktycznie, można się spodziewać wzmożonych agresywnych zachowań u pacjentów lub ich opiekunów faktycznych, przy nadawaniu koloru bo pacjent może mieć uzasadnione wątpliwości co do segregowania go przez nie lekarza, co w przyszłości może negatywnie wpływać na odpowiedzialność szpitalu w przypadku nieudzielenia na czas pomocy pacjentowi.

Uprawnienie ruchu pacjentów faktyczne a nie pozorne jest możliwe pod warunkiem, że szpital  dysponuje właściwą obsadą personelu, a jak wiemy, z trudem możemy szukać placówek, które z tym problemem się nie borykają, na co resort zdrowia chyba zamknął oczy wdrażając system segregacji pacjentów.

Personel medyczny z dnia na dzień spotkał się z nowym systemem, który wprowadza zmiany nie tylko organizacyjn0-prawne, a to wiąże się z koniecznością przeszkolenia personelu co szpitale muszą zrobić z własnych środków. W nowoprzyjętym systemie aby był efektywny, istotna jest bardzo komunikacja na linii pracownik medyczny-pacjent, a ta w wielu placówkach kuleje i pozostawia wiele do życzenia. Wymaga się od pacjenta aby był wydedukowany, zapominając, że rolę edukacyjną sprawuje nade wszystko personel medyczny, który ma obowiązek udzielać zrozumiałych dla pacjenta informacji.

Nie bez znaczenia jest również ochrona danych osobowych na SOR-ach, i tu z perspektywy personelu jest niezbędna wiedza z zakresu udzielania informacji o stanie zdrowia pacjenta oraz tego kto na jakich zasadach i kiedy może mieć dostęp do dokumentacji medycznej. Lekarz musi mieć komfort pracy również z perspektywy formalnej, aby nie dzwonić do prawnika o 3 nad ranem  w sobotę bo trafił mu się awanturujący pacjent.

Z perspektywy obowiązków ADO na SOR-ach ważne są obowiązki takie jak m.in. realizacja obowiązku informacyjnego dotyczącego przetwarzania danych osobowych, informowania o monitoringu, jego zakresie i celowości, dostępie do IOD, prawach osób monitorowanych.

Zmiany, które wprowadza niniejsze rozporządzenie MZ sprawdzą się w tych placówkach w których menedżerowie doinwestują personel z własnych środków aby należycie realizować przepisy bez narażania się na roszczenia, w przeciwnym razie niewiele się zmieni od tego co było.

Teoretycznie, jest to zmiana dobra.

O monitoringu bez zgody pacjenta pisałam już kiedyś na blogu TUTAJ, ale obsługując placówki medyczne po raz kolejny odwołam się do moich doświadczeń ostatnich miesięcy i zatrzymam na zagadnieniu  monitoringu w szpitalu/ przychodni/ gabinecie lekarskim.

Przepisy RODO nakładają szereg obowiązków na administratorów w zakresie monitoringu, m.in. szczegółowy obowiązek informacyjny, bezpieczeństwo w aspekcie organizacyjno-technicznym monitoringu czy prawidłową realizację praw osób obserwowanych na co trzeba spojrzeć nie tylko z perspektywy praw pacjenta, ale również praw personelu medycznego czy osób trzecich przebywających na terenie placówki objętej monitoringiem.

  • Czy można filmować pacjenta w trakcie operacji?
  • Czy można zainstalować monitoring w dyżurce lekarskiej aby podglądać np. chirurgów na nocnym dyżurze? 
  • Czy można nagrywać pacjenta w trakcie badania? 
  • Jak wykorzystać nagranie z monitoringu szpitala jako dowód w sprawie o błąd medyczny? 
  • Na czym polega realizacja konstytucyjnego prawa do prywatności przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych? 
  • Czy lekarz może nagrywać pacjenta swoim prywatnym telefonem? 
  • Kiedy szpital może rozpowszechniać wizerunek pacjenta i personelu? Kiedy może dojść do naruszenia dóbr osobistych pacjenta lub lekarza? I jakie kroki podjąć?
  • Co robić kiedy nieuprawnione służby chcą mieć dostęp do danych medycznych pacjentów? 
  • Kiedy anonimizować wizerunek osoby obserwowanej?
  • Monitoring a ochrona tajemnicy zawodowej?

Mając na uwadze potrzeby sektora medycznego, zrodziła się konieczność aby usystematyzować wiedzę i  standardy                  w placówkach medycznych  w zakresie monitoringu, celem świadczenia usług na najwyższym poziomie i stąd założeniem monografii pod moją redakcją pt. Monitoring w placówkach medycznych jest wyjaśnienie krok po kroku administratorom, IOD, personelowi medycznemu i pacjentom jakie ciążą na nich obowiązki oraz jakie przysługują im prawa  oraz jakie kroki prawne mogą podjąć w związku z naruszeniami przepisów.

Powyższe  kilka pytań na które odpowiedzi znajdziecie w mojej nowej książce, to tylko przedsmak tego co zostanie omówione, książka która po wakacjach trafi do rąk Czytelników. Książkę dedykujemy placówkom medycznym, personelowi medycznemu oraz pacjentom. Zapowiedzi szukajcie na stronie prawniczego Wydawnictwa Beck. Monografia recenzowana przez cenionego profesora prawa.

Wkład w książkę wnoszą znakomite polskie prawniczki z sektora ochrony zdrowia, danych osobowych czy nowych technologii. Grono Autorek stanowią przedstawicielki praktyki i nauki nauk prawnych: mec. Jolanta Budzowska, mec. Monika Wieczorek, dr Joanna Łuczak- Tarka, dr Dominika Tykwińska-Rutkowska, mec. Gabriela Lenarczyk, mec. Mariola Więckowska, mec. Klara Andres, mec. Agnieszka Pietrzak, mec. Dominika Kołodziejska – Koza, mec. Adrianna Gnatowska, mec. Patrycja Kozik.

A już teraz polecam Państwu, nader aktualne i niedawno wydane praktyczne książki z zakresu RODO dedykowane branży medycznej:

Monitoring w placówkach medycznych to pierwsza pozycja na rynku dedykowana aspektom prawnym monitoringu dedykowana branży medycznej. W książce znajdą się pomocne wzory procedur.

O majowej premierze książki Dyrektywa fałszywkowa a RODO już pisałam, a teraz prezentuję fragmenty recenzji przygotowane przez cenionych ekspertów, przedstawicieli praktyki i nauki prawa.

Jednocześnie przypomnę, że książka jest efektem współpracy doświadczonych prawników z obszarów life sciences oraz RODO.

  • Mec. Dominik Lubasz, Mec. Natalia Łojko, Mec. Monika Wieczorek, Mec. Michał Komar, Mec. Julia Wawrzyniak, Dr Dominika Tykwińska- Rutkowska
  • Dr Edyta Bielak – Jomaa- Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Po książkę możecie sięgnąć na stronie prawniczego Wydawnictwa C.H.Beck

 

Mec. Maciej Gawroński, radca prawny, Gawroński&Piecuch

„Książka koncentruje się przede wszystkim na odpowiedzialności podmiotów uczestniczących w dystrybucji leków (substancji leczniczych) za obronę przed wprowadzeniem na rynek substancji udających leki (podróbek) i konsekwencjami z tym związanymi. Stąd zakupić i zapoznać się z tą publikacją powinni nie tylko producenci produktów leczniczych i podmioty odpowiedzialne (firm farmaceutycznych) oraz pracownicy działów prawnych firm farmaceutycznych ale i farmaceuci, właściciele aptek, hurtownicy, importerzy, lekarze jak i przedstawiciele handlowi firm farmaceutycznych. Odpowiedzialność ponosić mogą w szczególności firmy i osoby zajmujące się importem równoległym leków. Stąd importerzy równolegli leków powinni przywiązywać szczególną wagę do postanowień dyrektywy i aktów powiązanych. Nie ma wątpliwości, że przepisy te zostaną wykorzystane do walki konkurencyjnej. Wymogi dodatkowej ochrony przed sfałszowanymi produktami leczniczymi mają też znaczenie z perspektywy ochrony danych osobowych. Apteki i pracujący w nich farmaceuci muszą dokonywać walidacji produktu leczniczego w systemie baz, jednak nie w każdej sytuacji będzie to możliwe oraz mogą występować inne błędy zarówno ludzkie jak i teleinformatyczne. Stąd może powstać potrzeba już po wydaniu pacjentowi produktu leczniczego powiadomienia go o negatywnej weryfikacji tego produktu w systemie baz. Należy więc wiedzieć, jakie obowiązki i prawa z zakresu ochrony danych osobowych z tym się wiążą. Książka zwięźle przybliża wspomniane zagadnienia, stąd powinna stać się obecnie publikacją pierwszego wyboru dla wszystkich podmiotów i osób uczestniczących w łańcuchu dystrybucji leków w Polsce.

Prof. Maciej Nyka, WPiA, Uniwersytet Gdański

„Recenzowana monografia jest niewątpliwie ciekawą pozycją poruszającą ważkie i co istotne niezwykle aktualne problemy europejskiego i krajowego prawa farmaceutycznego. Jej praktyczny charakter czyni ją nieocenionym źródłem wiedzy dla osób uczestniczących w obrocie lekami, odpowiedzialnych za ich produkcję czy
rejestrację. Przystępny język i formuła graficzna, ułatwiają percepcję stosunkowo skomplikowanej materii. Monografia zdecydowanie zasługuje na publikację i uwagę czytelników. Analizowana monografia pt: „Dyrektywa fałszywkowa (…)” porusza istotne  zagadnienie jakim jest bezpieczeństwo szczególnej grupy konsumentów, jakimi są pacjenci i szczególnej grupy towarów, jakimi są produkty. Temat jest niezwykle aktualny, ze względu na fakt, że w lutym 2019 upłynął termin implementacji ostatniej części norm Dyrektywy Parlamentu i Rady 2011/62/UE z dnia 8 czerwca 2011 roku zmieniającej dyrektywę 2001/83/WE w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych  stosowanych u ludzi – w zakresie zapobiegania wprowadzaniu sfałszowanych produktów
leczniczych do legalnego łańcucha dystrybucji”

Kilka dni temu napisałam na blogu o zmianach, które wchodzą w życie 5 maja br.,– dotyczą one tego, że pierwsza kopia dokumentacji medycznej będzie udostępniana pacjentowi za darmo.

Mój wpis na blogu, udostępniła u siebie Matka Prawnik, Kasia jest wspaniałą prawniczką, która zajmuje się prawem pracy i tłumaczy kobietom w ciąży i matkom jakie przysługują im uprawnienia w związku z rodzicielstwem.

Wpis o dokumentacji medycznej, spotkał się z niebywałym zainteresowaniem Czytelników, którzy zaczęli zadawać szereg pytań, na które odpowiem w niniejszym wpisie, aby rozwinąć poprzedni wpis.

Lekarz czy placówka medyczna, realizując prawa pacjenta działa nie tylko zgodnie z przepisami prawa, ale przede wszystkim dba o swoje bezpieczeństwo, nie narażając się na skargi czy pozwy.

Dokumentacja medyczna nie jest własnością ani lekarza ani placówki. Pacjent ma zawsze do niej prawo.

Jedna z Matek pod moim wpisem napisała:

Poprosiłam o udostępnienie kopii dokumentacji medycznej mojego syna w przychodni w której się leczy i dostałam odpowiedź, że nie otrzymam kserokopii bo przychodnia nie ma ksera! Wydano oryginał z oświadczeniem zwrotu i zrobienia sobie kopii na własny koszt poza siedzibą placówki”

Powyższa sytuacja jest niedopuszczalna i może stanowić materiał do złożenia skargi do:

  • Rzecznika Praw Pacjenta
  • Prezesa Urzędu Ochrony Danych
  • NFZ
  • Skargę może złożyć KAŻDY, wystarczy kartka i długopis oraz koperta i znaczek:)

Placówka medyczna (publiczne czy niepubliczne, przychodnie, szpitale, kliniki, gabinety lekarskie) nie mogą obarczać kosztami realizacji praw pacjenta, tam gdzie te koszty spoczywają na podmiocie.

Zmiany dotyczące pierwszej bezpłatnej kopii dokumentacji medycznej dotyczą wniosków złożonych od 5 maja- przepisy nie działają wstecz.

Prawa pacjenta obowiązują we wszystkich placówkach, prywatnych i publicznych. Pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy ma prawo do kopii dokumentacji medycznej.

Prawo do dokumentacji medycznej danego pacjenta ma każda osoba, która została wcześniej przez pacjenta upoważniona. Nie musi to być członek rodziny. Może to być partner. Sąsiad. Przyjaciółka.

Co to jest dokumentacja medyczna? W prawie brak definicji, niemniej za dokumentację medyczną uważa się wszystko co zostało wytworzone w procesie hospitalizacji pacjenta (zdjęcia, historie choroby, wyniki badań, skierowania).

Pacjent we wniosku powinien wskazać o jaki rodzaj dokumentacji czy za jaki okres korzystania z usług medycznych w danym podmiocie chciałby uzyskać kopię tej dokumentacji. Można wskazać nawet we wniosku dokumentację medyczną z ostatnich 10 lat, jeśli ktoś się leczył tyle np. w przychodni. Można wnioskować o całość dokumentacji lub część.

Ważne. Pacjent we wniosku nie musi uzasadniać do czego jest mu potrzebna dokumentacja medyczna! Równie, dobrze można złożyć wniosek po to aby sobie poczytać w domu na spokojnie i przeanalizować proces leczenia.

Placówki medyczne powinny pamiętać, o tym, że: gdy pacjent wnioskuje o dokumentację medyczną nie oznacza, że za chwile pobiegnie do prawnika i będzie chciał pozywać!

Dokumentacja medyczna nie jest zawsze udostępniania ad hoc, oznacza to, że udostępniania jest w godzinach administracyjnych pracy podmiotu, co powinno być zawarte w regulaminie placówki, gdzie palcówka ma do 7 dni na wydanie dokumentacji medycznej. Inaczej jest w przypadku SOR-ów, pacjent otrzymuje dokumentacje tuż po udzieleniu mu świadczenia zdrowotnego, chyba, że na wyniki niektórych badań trzeba poczekać, to te później.

Dostęp do dokumentacji medycznej, to fundamentalne prawo każdego pacjenta i jego przedstawiciela ustawowego. Dość często w praktyce nieprawidłowo realizowany lub utrudniany przez placówki medyczne, stąd warto przypominać!

Ostatnio miałam przemiłe spotkanie z koleżanką prawniczką, podczas spotkania zwróciłyśmy uwagę na pewną prawidłowość w naszym blogowym życiu, i dlaczego na blogu unikamy języka prawniczego? Bo blogów nie piszemy dla prawników! 🙂 A dla tych wszystkich, którzy poszukują praktycznej wiedzy, przekazanej w prosty sposób! Jasny i zrozumiały.

  • Jeśli masz wątpliwości czy w Twojej placówce medycznej dobrze wdrożyłeś RODO to napisz do mnie, pomogę!
  • Albo zajrzyj do moich książek napisanych wespół z Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych

 

5 maja wchodzą w życie ważne zmiany dla pacjentów, ale i dla placówek medycznych (szpitali, przychodni, klinik, gabinetów lekarskich). W związku z wejściem w życie przepisów sektorowych, które dostosowują polskie ustawy do RODO wprowadzono szereg zmian, pośród nich są zmiany  w ustawie o prawach pacjenta i RPP.

Od 5 maja, każdy pacjent otrzyma pierwszą kopię dokumentacji medycznej za darmo, niezależnie od tego czy podmiot pobiera opłaty za udostępnienie dokumentacji medycznej czy też nie. Nie ma również znaczenia ilość dokumentacji medycznej o którą po raz pierwszy wnioskuje pacjent. Koszty spoczywają na placówce, która dokumentację udostępnia. Zmiany, oznaczają, że placówki medyczne muszą znów dostosować się do nowej rzeczywistości prawnej bo odmowa wydania za darmo pierwszej kopii dokumentacji medycznej pacjentowi może skutkować złożeniem skargi przez pacjenta do Rzecznika Praw Pacjenta ( co zostanie potraktowane jako zbiorowe naruszenie praw pacjenta) oraz do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Dokumentacja medyczna nie jest własnością lekarza, jak czasami można usłyszeć- pacjent ma do niej prawo. W placówce medycznej pacjent może złożyć wniosek o wydanie kopii dokumentacji medycznej- należy również pamiętać, że dokumentacja nie zawsze jest wydawana ad hoc, podmiot ma 7 dni. Placówki medyczne od 5 maja, muszą również zmienić wzory formularzy dotyczące udostępnienia dokumentacji medycznej aby monitorować czy po raz pierwszy czy kolejny dokumentacja pacjentowi jest udostępniana.

Art. 28 ust. 2a otrzymuje brzmienie:

„2a. Opłaty, o której mowa w ust. 1, nie pobiera się w przypadku udostępnienia dokumentacji medycznej:

  • 1) pacjentowi albo jego przedstawicielowi ustawowemu po raz pierwszy w żądanym zakresie i w sposób, o którym mowa w art. 27 ust. 1 pkt 2 i 5 oraz ust. 3;
  • 2) w związku z postępowaniem przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych, o której mowa w art. 67e ust. 1.”; 

 

Podstawa prawna TUTAJ