Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Obecny tydzień, walentynkowy tak go nazwijmy, będziemy mówić wyłącznie o miłości. Miłości tyle ile ludzi na świecie, różnej miłości. Ale środowisko transplantologów, lekarzy, pielęgniarek, koordynatorów transplantacyjnych, dawców i biorców i mnie też (!) łączy miłość do transplantologii, o której rozpisujemy się na fejsbukowym wydarzeniu I♥transplantacje  

Poniżej, pewna historia:

Historia jednej miłości oczami koordynatora dawcy żywego…

A miłość ma na imię Aleksander,

Kiedyś siedział mały chłopczyk na chmurce w niebie patrząc na ziemię, ze łzami w oczach patrzył jak duszyczki inne dzieci sfruwają do serc swoich rodziców…. Zapytał swojego anioła „ kiedy moi rodzice mnie znajdą, zechcą i pokochają ?

„ Anioł na pytanie chłopczyka spokojnie odpowiedział: „ dla Ciebie wybrałem bardzo wyjątkową mamę i tatę, to jeszcze nie Twój czas maleńki”

4 czerwca 2013 rok …. ”Witam W załączeniu przesyłam procedurę kwalifikacji do przeszczepienia rodzinnego. Pozdrawiam serdecznie Aleksandra Tomaszek”

12 czerwca 2013 …. „Witam, przesyłam badania wstępne o które Pani prosiła… Magdalena”

Miłość dała mi siłę aby być przy mężu wtedy, kiedy było źle, wtedy kiedy dowiedzieliśmy się o chorobie, niewydolność nerek – nieuleczalna choroba, niszczyła mojego męża, moje serce pękało… Patrzyłam na Nasze dzieci, nie mogłam pozwolić na to aby straciły choć jedną chwilę bez ukochanego taty, ja bez ukochanego męża, nie tak miało być… miało być cudownie… bez chorób, to nie miało spotkać nas…. bez tej choroby… Na dobre i na złe … w zdrowiu i w chorobie… Jesteśmy…. Mogłam coś zrobić, by móc pomóc, te realną pomoc nosiłam w sobie, MOJA NERKA .

Kwalifikacja – próba krzyżowa ( hmm, badanie wykazało, że mój mąż nie jest na mnie „ uczulony „, cudownie , idziemy dalej – pobyt w szpitalu – myśli, myśli, obawy, czasem strach, nadzieja…. Moja nerka – Ciało z mojego ciała, moja miłość do Grzegorza była większa niż strach, większa niż wszystkie obawy…. obawy pomału znikały, pojawiła się nadzieja na lepsze, nowe życie, nie tylko dla mojego męża, dla NAS, dla dzieci naszych kochanych…

16.12.2013 – przeszczepienie – nowe życie – NASZE ŻYCIE – miłość pokona wszystko, moja miłość pokonała te chorobę….

16.12.2015 – druga rocznica pobrania mojej nerki, która pracuje w ciele Grzegorza…..

Do małego chłopczyka siedzącego na chmurce w niebie podchodzi Anioł „ Maleńki, dziś nadszedł Twój czas, czekają na Ciebie na ziemi, tak jak obiecałem znalazłem dla Ciebie wyjątkową rodzinę, cudowną mamę Magdalenę i cudownego Tatę Grzegorza i brata i siostrę, byś miał się z kim bawić. Już czas, miłość rodzi miłość „ A miłość ma dziś na imię Aleksander ♥

Oli Tomaszek, koordynatorowi transplantacyjnemu, posyłamy moc serdeczności za podzielenie się z nami tą historią ♥

10632614_718375041551699_1429978674883441398_n

fot. A. Tomaszek

Niespełna tydzień i 14-sty lutego Walentynki, które można lubić lub nie, celebrować lub ignorować, ale przechadzając się w tym dniu ulicami różnych miast nie sposób nie zauważyć dookoła czerwonych serduszek♥. Ach, chyba wszyscy lubią „robić” miłość, byle tylko nie od święta a 365 dni w roku, to też jest możliwe 🙂

26 stycznia br., w rocznicę 50-cio lecia przeszczepienia pierwszej nerki w Polsce, miała miejsce premiera książki Pani Adriany Szklarz ” Kobieta z męskim sercem”. Pani Adriana, to biorczyni męskiego serca, pacjentka Prof. Mariana Zembali. Książka zawiera opowieść nie tylko o tych 7-iu latach kiedy to Pani z trudem wyczekiwała na nowe serce, to opowieść o sile, determinacji, odwadze, a przede wszystkim świadomości podążania w dobrym kierunku, jedynym słusznym,  transplantacji serca. Dopełnieniem całości, bo książka stanowi też solidną porcję wiedzy od strony zarówno medycznej, jak i formalno-prawnej są przygotowane rozdziały przez Profesora dr hab. med. Romana Danielewicza, dyrektora Poltransplantu Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds.Transplantacji, Profesora dr. hab. med. Mariana Zembali, byłego Ministra Zdrowia, dyrektora Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Ponadto, w książce Bp Stanisław Regmunt przedstawił stanowisko kościoła katolickiego, wspierającego transplantacje. Miałam ten zaszczyt i przyjemność również popełnić jeden z rozdziałów wskazując na polskie i międzynarodowe regulacje prawne w zakresie dawstwa narządów.

Poniżej, moje trzy pytania do Pani Adriany Szklarz bo warto bliżej poznać kobietę z męskim sercem.

  1. Pani Adriano, jest Pani Matką, Partnerką, Córką, czy kobieta z męskim sercem kocha teraz inaczej? Czy męskie serce jest równie uczuciowe jak kobiece?

Czy kocham inaczej? Myślę, że kocham równie mocno jak za swojego pierwszego serca.  Synowi zawsze powtarzałam: „Maciek kocham Cię jak stąd do nieba i dalej jak trzeba”. Przekomarzał się ze mną że on mnie jeszcze dalej i jeszcze mocnej.  I tak jest nadal. Pertnera – mojego byłego męża też kocham, bo mimo perypetii jakie przeszliśmy w mojej chorobie jesteśmy nadal razem. Jako córka – rodziców kocham cały czas tak samo mocno. Bez nich by mnie nie było, a już na pewno, nie przetrwalabym tak dobrze mojej choroby. No i oczywiście moje rodzeństwo, które kocham i którzy są moim najlepszymi przyjaciółmi.

Kocham ich wszystkich tak samo jak przed przeszczepem, ale jedno się zmieniło. Teraz im to częściej okazuję, mówię, wyrażam sobą i swoim zachowaniem. Jestem szczęśliwa, gdy widzę, jak oni się cieszą, gdy otrzymują dodatkowe dowody tego,  jak bardzo są dla mnie ważni. A czy moje serce jest równie uczuciowe? Oj, powiem, że chyba nawet bardziej! Jest bardzo uczuciowe. I mimo, że tak naprawdę wszystkie uczucia mamy zawarte w głowie, to śmiało mogę powiedzieć, że moje męskie serce dobija się do tych uczuć i dorównuje, jak nieprzewyższa wcześniejszego kobiecego. Więc są momenty, w których płaczę przez to moje uczuciowe serce jak bóbr, by pochwili śmiać się do łez. I sama nie wiem czy jest to bardziej typowe dla męskiego czy kobiecego serca.

  1. Współpracując z Panią przy pisaniu książki, w której miałam przyjemność napisać jeden z rodziałów tuż obok Prof Zembali i Prof Danielewicza zauważyłam, że jest Pani niezwykle aktywna, dużo Pani pracuje, podróżuje, poświęca czas rodzinie, ale też promuje transplantologię. Z aktywizacją pacjentów po przeszczepach w Polsce nie jest najlepiej, a Pani to wulkan energii, czyli jednak można?

Ostatnio słyszałam na swój temat określenia typu „pozytywne ADHD”, „wariatka pozytywna”, „wulkan energii” i uśmiechałam się tylko, bo to wszystko to prawda.  Jestem osobowością ekstrawertyczną, połączeniem sngwinika z cholerykiem,  więc w swojej naturze, nie mogę być spokojną taflą jeziora, a jedynie rwącym potokiem, czy też wulkanem energii. Zostałam też wychowana przez swoich rodziców w przekonaniu, że praca i działanie da mi jeden z głównych filarów sensu życia. Jestem więc cały czas w funkcji „on”. Tak było również w okresie oczekiwania na serce. Już wtedy zaczęłam propagować transplantologię. Jestem marketingowcem z zawodu, więc swoja naturę połączyłam z umiejętnościami i dzięki temu również mogłam psychicznie przetrwac ten trudny okres oczekiwania na dawcę. Po transplantacji, szybko zrobiłam plany działania nanajbliższy okres. Aktywnego działania, prowadzonego między ludźmi w świecie zdrowych. Nie stawiałam na piedestale swojej choroby, tylko siebie i swoje życie oraz to co chcę w tym życiu dalej robić. Takie myślenie było najlepszym kierunkiem objętej strategii.

To choroba ma żyć ze mną, a nie ja z chorobą. Takie myslenie polecam, każdej osobie wracajacej do zdrowia po długich chorobowych historiach. Szybki powrót do pracy, organizacja wakacyjnych wyjazdów rodzinnych czy podróży były najlepszą formą rehabilitacji jaka mogłam obrać. Mało tego, doszłam do wniosku, że jeśli mam pewne umiejętności, a otrzymałam niesamowity dar od drugiego człowieka, dar dalszego życia, to jestem zobowiązana do dziękowania za ten dar poprzez zwiększanie wiedzy naszego społeczeństwa, po to by czekający na transplantacje nie musieli czekać tak długo, jak ja czekałam.

Przy mówieniu mojego dziękuję, przekraczam różne swoje granice i jestem szczśliwa, gdy mogę powiedzieć, że ramach swoich podziękowań od 5 lat organizuję Ogólnopolski Marsz Nordic Walking im.prof. Zbigniewa Religi propagując transplantację i aktywny tryb życia. Że jestem jedną z 2 pierwszych Polek, które obeszły w ramach propagowania transplantacji i życia po przeszczepieniu, bałtycką wyspę Bornholm, pokonujac 120km i 950m. Że jestem twarzą Lubuskiej Niepełnosprawności, bo pokazuję jak mogą żyć osoby niepelnosprawne. I że jestem autorką pierwszej w Polsce książki, w której osoba po transplantacji opisuje swoją historię, mało tego motywuje innych do walki z chorobami pokazując im, co może wzmacniać i to co dla mnie szalenie ważne, dzięki autorytetom i specjalistom przedstawiam transplantację w aspekcie medycznym i prawnym.

A od wiosny b.r., rozpoczynam warsztaty i sesje coachingowe dla chętnych, aby im pomóc wrócić czy tez rozpocząć aktywne życie, a chorobę postawić w cieniu. Jestem przekonana, że zmiana myślenia, perspektywy, może tylko wielu pacjentom pomóc w tym, by ich życie było radosne i satysfakcjonujące oraz aktywne. Bo czyż wlasnie nie po to żyjemy, by być szczęśliwymi?

  1. Kiedy przygotowywała Pani plan książki, to pojawiła się również myśl aby nie pominąć aspektów prawnych przeprowadzanych przeszczepów. Dlaczego prawo w transplantologii z perspektywy pacjenta jest takie ważne?

Działając w Stowarzyszeniu „Życie po przeszczepie” mam świadomość jakie wyzwania stoją przed uświadamianiem pacjentów w zakresie transplantacji i donacji narządów w Polsce. Niestety tematyka ta, niejest poruszana w żadnnych podręcznikach szkolnych – a szkoda. Informacje nt. transplantacji w internecie można swobodnie znaleźć dopiero od kilku lat.

Wszelkie papierowe publikacje nt. transplantacji nie są powszechnie dostępne, a to te w dużej mierze trafiają do społeczeństwa powyżej 40 roku życia. Tworząc w głowie zawartość mojej ksiązki „Kobieta z męskim sercem” i biorąc pod uwage powyższe, wiedziałam jedno, że muszą się w niej znaleźć materiały medyczne przygotowane przez autorytet w dziedzine transplantacji, jak również interpretacje prawnicze przygotowane przez specjalistę w tym zakresie. Tylko połączenie żywego dowodu – czyli mojej historii z materiałami fachowymi, mogło stanowić i stanowi kompendium wiedzy nt transplantacji i donacji. Tylko taka forma, jest fundamentem do przemysleń, rozmów w domach i podjęcia decyzjiw sprawie donacji narządów. W Polsce prawo w zakresie transplantacji jest Polakom bardzo dalekie. Niestety, bardzo duża częśc społeczeństwa nie wie w jaki sposób może wyrazić zgodę na przekazanie narządów do przeszczepu. Nie wiedzą, że Oświadczenia Woli, nie sa żadnym prawnym dokumentem, a służą jedynie zakomunikowaniu najbliższym swoje woli. Prawnie z całą konsekwencją prawniczą, możemy w naszym kraju zastrzeć możliwość pobrania narządów do przeszczepu po naszej śmierci. Nie mają więc Polacy w tak podstawowej kwestii  niezbędnej wiedzy. A co dopiero mówić o innych prawnych zagadnieniach, dających poczucie bezpieczeństwa. Dlatego też materiałów medycznych i prawnych w książce zabraknąć  nie mogło. Tylko  w takiej formie, wiedziałam że będzie ona wartościową publikacją. Po komentarzach czytelników, wiem, że tak jest.

Pani Adriano, pięknie dziękuję, a tej siły męskiego serca, my kobiety możemy chyba po cichu Pani zazdrościć 🙂

ada_szklarz_sesja_001

fot. A.Szklarz

Adriana Szklarz ” Kobieta z męskim sercem”

Wybory w samorządzie lekarskim

Aneta Sieradzka06 lutego 2016Komentarze (0)

Spieszę poinformować, że na rynku wydawniczym pojawiła się interesująca pozycja.Wraz z początkiem lutego br., nakładem Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu ukazała się monografia pt. Wyzwania współczesnego prawa wyborczego, w której tuż obok znakomitych badaczy prawa wyborczego w Polsce, popełniłam rozdział poświęcony wyborom w samorządzie lekarskim. Omówiony przeze mnie temat zupełnie pominięty jest w literaturze, a nader aktualny bo dotyczy mechanizmów i narzędzi jakie posiadają lekarze aby móc podejmować działania na rzecz swojego środowiska. Poniżej przedstawiam fragment z kilkunasto-stronnicowego opracowania.

Ważne miejsce w systemie władzy publicznej realizującej zadania związane z ochroną zdrowia zajmują samorządy zawodowe. Podstawę ustrojową ich działania stanowi art. 17 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który ustala, że w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawód zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem takich zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

Pierwsza polska organizacja samorządowa lekarzy  Collegium Medicorum Gedanensis  powstała na początku XVII w. w Gdańsku. Powołali ją lekarze w celu ograniczenia działalności znachorów i szarlatanów. Ówczesny król polski, Władysław IV, w 1636 r. odpowiednim aktem prawnym nadał lekarzom szereg uprawnień i przywilejów. Przed rokiem 1918 polski samorząd lekarski działał na terenie zaboru austriackiego i pruskiego.

Po okresie niewoli, w odrodzonej Polsce w 1921 r. ustawą sejmową powołano izby lekarskie. Naczelna Izba lekarska była wówczas znaczącą instytucją opiniodawczą. W roku 1934 znowelizowano ustawę, a w roku 1938 powołano izby lekarsko-dentystyczne. Okupacja niemiecka, a po niej sowiecka, degradowały działalność samorządową kraju. W 1945 r. wznowiono działalność izb, ale poprzez wprowadzenie zarządców komisarycznych w 1946 r. przez ówczesny resort zdrowia – próba ta powiodła się w ograniczonym stopniu. W roku 1952 korporacje zawodowe przestały istnieć.

 Lata osiemdziesiąte XX w. przyniosły jednak polityczne zaangażowanie ogromnej części społeczeństwa i związane z tym wielkie nadzieje. Do odradzania się samorządności przyczynili się lekarze i lekarze dentyści z różnych środowisk opozycyjnych, naukowych, politycznych: lekarze i lekarze dentyści ze związku zawodowego „Solidarność”, działacze Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, lekarze-posłowie na Sejm RP.

W dniu 17 maja 1989 r. uchwalono ustawę o izbach lekarskich   i reaktywowano samorząd lekarski. Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich obowiązywała do 1 stycznia 2010 r., kiedy weszła w życie nowa ustawa regulująca działanie samorządu lekarskiego – ustawa z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich.

Samorząd lekarski dzięki swoim strukturom oraz formie bezpośredniej wyboru władz oraz reprezentantów w swoich strukturach  ma możliwość m. in.: udziału jego przedstawicieli w procesie legislacyjnym oraz w radach naukowych, komisjach egzaminacyjnych i konkursowych, reprezentowania swoich członków w negocjacjach z NFZ, zapewnienia wsparcia w procesach sądowych lekarzy czy też formułowanie postulatów, udziału w strajkach czy przede wszystkim reprezentowania i lobbowania na rzecz środowiska lekarskiego.

Analizując historię i działalność samorządu lekarskiego w Polsce, można uznać, iż uczestnictwo w wyborach zarówno czynne jak i bierne od 2009 r. zaczyna się dopiero rozwijać, a frekwencja udziału w wyborach wśród lekarzy do zadowalających nie należy. Składa się z pewnością na to wiele czynników, a przede wszystkim pochłonięcie przez obowiązki zawodowe (zbyt duża liczba pacjentów przypadająca na jednego lekarza, dyżury, dodatkowo prywatna praktyka).

W moim przekonaniu uczestnictwo w wyborach, zwłaszcza tych, które odbywają się aż raz na 4 lata, nie wydaje się niczym niemożliwym, nawet przy maksymalnym obłożeniu kalendarza zawodowych obowiązków. Lekarze, którzy zrzeszeni są wokół swojego samorządu powinni i mają realny wpływ kształt i pozycję swojego środowiska, a jednym z tych narzędzi są właśnie wybory, dzięki którym decydują o tym, kto będzie współdecydował lub też miał wpływ na status lekarza w Polsce, mając szczególnie na uwadze prawa, obowiązki i warunki pracy, w jakich przychodzi im pomaganie ciężko chorym pacjentom.

Wyzwania_wspolczesnego_prawa_wyborczego_m

 

Co robią nasi posłowie w ławach poselskich? Śpią?, jedzą?, robią sobie selfie na facebooka? czy z poczuciem misji pracują dla swoich  wyborców dzięki którym w tych ławach poselskich się znaleźli.  

Obowiązująca od 1 stycznia br. lista leków refundowanych i kontrowersyjne zmiany wzbudziły zainteresowanie nie tylko samych pacjentów, środowiska transplantologów, mediów, ale także garstki polityków. W marcu pierwsza nowelizacja listy leków refundowanych, Ministerstwo Zdrowia zapewnia o prowadzonych negacjach z producentami leków, uspokaja, a pacjenci i lekarze czekają na efekty tych zapewnień.

Tymczasem w styczniu, nasi posłowie złożyli kilkanaście interpelacji poselskich, kierując pytania do Ministra Zdrowia.

Interpelacja poselska polega na wystosowaniu pisemnego pytania przez posła (poprzez Marszałka Sejmu RP) do Prezesa Rady Ministrów lub konkretnego ministra. Interpelacja daje członkom parlamentu prawo do składania zapytania w każdej sprawie, prawo żądania odpowiedzi i prawo wyciągania z nich wniosków. Na interpelację odpowiedź musi być udzielona w określonym terminie (21 dni), ponadto jest możliwe przeprowadzenie nad nią debaty parlamentarnej.

Ilu posłów skorzystało z możliwości złożenia interpelacji poselskiej będącą formą kontroli parlamentarnej?

Tylko 17 posłów na Sejm RP na 460, których sprawuje mandat posła na Sejm RP zainteresowało się pacjentami po przeszczepach oraz prowadzoną w tym zakresie polityką lekową. Pamiętacie o tym, kiedy będziecie ponownie wybierać się do urn oddając swój głos w wyborach parlamentarnych.

Krzysztof Gadowski

Interpelacja nr 700 w sprawie nowej listy leków refundowanych

Data wpływu 26-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=185E8CABDB61D1FAC1257F47004FD1F7

Paweł Arndt

Interpelacjanr722 w sprawie przywrócenia refundacji leków immunosupresyjnych do stanu sprzed 18 grudnia 2015 r. Data wpływu 26-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=ED192B330D33CCFDC1257F47004FD266

Józef Lassota

Interpelacja nr 694 w sprawie stałych zasad refundacji leków dla osób po transplantologii

Zgłaszający

Data wpływu 25-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=5D0DC4090C543356C1257F4600508338

Władysław Kosiniak-Kamysz

Interpelacja nr 689 w sprawie zmiany zasad finansowania leków immunosupresyjnych

Data wpływu 25-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=2D0A385063C28F36C1257F4600508324

Tomasz Kostuś

Interpelacja nr 676 w sprawie zmiany zasad refundacji leków

Data wpływu 25-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=526CFD5EE85A4A72C1257F46005082D4\

Jerzy Małecki
Interpelacja nr 658 w sprawie refundacji leków dla pacjentów po przeszczepach

Adam Ołdakowski

Data wpływu 22-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=36E588036B412C13C1257F4500508AB7\

Józefa Hrynkiewicz

Interpelacja nr 610 w sprawie refundacji na leki stosowane w przypadku transplantacji

Data wpływu 20-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=4DF6CCB9521EEBEFC1257F40004E27AA

Krzysztof Brejza

Interpelacja nr 573 w sprawie leków dla pacjentów po przeszczepach

Data wpływu 18-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=8FA179EB6C992C5AC1257F40004E26F7

Małgorzata Niemczyk

Interpelacja nr 572 w sprawie udostępnienia badań dotyczących zastosowania zamienników generycznych

Data wpływu 18-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=62FFF82D156CC657C1257F40004E26F4\

Iwona Arent

Interpelacja nr 483 do ministra zdrowia

w sprawie leków generycznych

Data wpływu: 12-01-2016

\http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=BF0BA378B3F15C02C1257F39004B7134

Sławomir Zawiślak

Interpelacja nr 372 do ministra zdrowia w sprawie zmian dotyczących refundacji leków przeznaczonych dla osób po przeszczepach narządów

 Data wpływu: 04-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=E6AEDEF4F97FA1FBC1257F31004E0B6C\

Paweł Skutecki

Interpelacja nr 369 do ministra zdrowia w sprawie usunięcia z listy leków refundowanych obowiązującej od dnia 1 stycznia 2016 r. leku takrolimus

Data wpływu: 03-01-2016

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=CCB21D7C9120B9B5C1257F31004E0B63\

Agnieszka Ścigaj

Interpelacja nr 339 do ministra zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych na dzień 1 stycznia 2016 r.

Data wpływu: 30-12-2015

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=0F5D2C84856A269CC1257F2C003D9355\

Małgorzata Pępek

Interpelacja nr 332 do ministra zdrowia w sprawie nieuwzględnienia na liście leków refundowanych obowiązującej od dnia 1 stycznia 2016 r. leków takrolimus i walgancyklowir dla pacjentów po przeszczepach

Data wpływu: 30-12-2015

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?documentId=5A57C8D38D1004A4C1257F2C003D933C\

Paweł Skutecki

 Interpelacja nr 328 do ministra zdrowia w sprawie listy refundacyjnej leków na 2016 r.

 Data wpływu: 29-12-2015

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=24754143\

Robert Winnicki

Interpelacja nr 310 do ministra zdrowia w sprawie refundacji leków dla pacjentów po przeszczepach

Data wpływu: 28-12-2015

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=500C1B7C\

sejm

fot. Sejm.gov.pl

Spoglądając w kalendarz dostrzegam, że styczeń ( który nota bene jeszcze się nie skończył) obfitował w aktywność naukową, czego potwierdzeniem jest uczestnictwo w dwóch prestiżowych wydarzeniach naukowych. Dla przypomnienia, konferencja naukowa Ochrona danych medycznych w Uniwersytecie Śląskim oraz jedno z najważniejszych na mapie transplantacyjnych spotkań naukowych, Sympozjum PTT.

Temat „Kształtowanie prawa w transplantacji na przestrzeni ostatnich 50-ciu lat” był prezentowany przeze mnie podczas XII Sympozjum Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego oraz odbywającego się jednocześnie Jubileuszu 50-cio lecia przeszczepienia pierwszej nerki w Polsce. Sympozjum miało miejsce w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym w dniach 22-23.01.2016 r.

Przez wiele lat problematyka transplantacji nie była uregulowana przez przepisy prawa w Polsce. 26 stycznia 1966 roku Profesor Jan Nielubowicz wykonał w Warszawie po raz pierwszy w Polsce, udany zabieg przeszczepienia nerki pobranej od osoby zmarłej.

Pierwsze zabiegi odbyły się bez dostatecznych podstaw prawnych w tym zakresie (pobranie narządu od osoby zmarłej). Do rozwoju przeszczepiania nerek, a później i innych narządów (trzustka i wątroba) doszło dopiero w latach siedemdziesiątych. Istniejące w drugiej połowie lat 60, przepisy prawne były istotnym utrudnieniem. Mimo, że wiedziano już wówczas o koncepcji śmierci mózgowej, rozpoznanie zgonu w oparciu o te kryteria było w Polsce prawnie niedopuszczalne. W zasadzie dopuszczalne było natomiast pobieranie tkanek od zmarłych. Kwestie te regulowało rozporządzenie Prokuratora Generalnego Polski z 1948 roku, które zezwalało na pobieranie rogówek. Nerki pobierano zatem zawsze po zatrzymaniu krążenia. Pobranie nerek od osoby zmarłej odbywało się jako pierwszy akt badania pośmiertnego- obowiązkowego w przypadku zgonu pacjenta w szpitalu (rozporządzenie Prezydenta RP z 1920 roku).

Pobranie jednej nerki od zdrowego, żywego dawcy było natomiast aktem bezprawnym. W 1975 r., pojawiły się pierwsze wytyczne Ministra Zdrowia dotyczące przeszczepów nerek. Kolejne regulacje prawne dotyczące transplantacji pojawiły się w 1991 r. w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej.

Wypełnieniem luki w prawie w zakresie transplantacji była uchwalona dopiero w 1995 r. ustawa o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów do przeszczepów, zarówno ex mortuo jak i ex vivo. W związku z członkostwem Polski w Unii Europejskiej koniecznym stało się implementowanie dyrektywy Nr 2004/23/WE dotyczącej norm bezpieczeństwa i jakości oddawania, pobierania, testowania, przechowywania i dystrybucji ludzkich tkanek, komórek i narządów.

Konieczność dostosowania prawa polskiego do unijnego spowodowała uchwalenie nowej ustawy transplantacyjnej zgodnie z unijnymi i światowymi standardami. W dniu 1 lipca 2005 roku uchwalono nową ustawę o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów ( zwana ustawą transplantacyjną). Ustawa w sposób szczegółowy reguluje zakres legalności przeprowadzanych zabiegów transplantacyjnych. W ustawie zawarte są zasady, wedle których można pobierać, przechowywać i przeszczepiać komórki, w tym komórki krwiotwórcze szpiku, krwi obwodowej i krwi pępowinowej oraz tkanek i narządów pochodzących od żywego dawcy lub ze zwłok. Jednocześnie ustawa określa zasady testowania, przetwarzania, przechowywania i dystrybucji tkanek i narządów. W świetle obecnych przepisów w Polsce obowiązuje całkowity zakaz handlu narządami.

Pełny artykuł mojego autorstwa pt. „Shaping the law in transplantation over the last 50 years” dostępny w języku angielskim w międzynarodowym czasopiśmie dla lekarzy Medtube Science.

Fragment dokumentacji medycznej z pierwszego przeszczepienia nerki, z 1966 roku.12572998_1203992446296409_3077289851507588166_n