Pewnie nie raz już słyszałaś/eś, że znajomy znajomych lub ktoś z bliższych lub dalekich krewnych oczekuje na przeszczep. Takich informacji jest też wiele w mediach, np. w serwisach społecznościowych. Ktoś czeka na szpik, ktoś inny na nerkę, serce…
I nie ma.
Procedury są bezlitosne, narządów brakuje, a determinacja często kieruje potrzebujących i ich rodziny na ścieżki nie zawsze właściwe, w tym te niezgodne z prawem. Pytacie, też mnie więc…
O zakazie handlu narządami pisałam na moim blogu już wielokrotnie. I będę pisać nadal, bo…
Skala tego procederu jakim są przestępstwa przeszczepowe (tak je obrazowo nazwijmy) jest w Polsce zupełnie nie zbadana. Co więcej pojawiają się głosy, iż ten problem, problem handlu organami Polski nie dotyczy (sic!). Nic bardziej mylnego.
I tutaj dobrze odwołać się do statystyk. O ile istnieją… no właśnie.
Dlatego, też korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej zwróciłam się z zapytaniem do Komendy Głównej Policji, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokuratury Generalnej oraz Poltransplantu, czy dana instytucja posiada informacje/statystyki dotyczące przestępstw popełnianych w związku z ustawą transplantacyjną?
Dzisiaj przedstawiam Wam informacje z Komendy Głównej Policji
Jednocześnie jak poinformował mnie Zespół Prasowy KGP „KGP nie dysponuje informacjami o konsekwencjach zdrowotnych powstałych w związku ze sprzedażą organów, zgodzie dawcy, kwotach sprzedaży itp. Dane takie mogą się znajdować w aktach postępowań prowadzonych przez jednostki terenowe Policji”










