Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Właśnie otrzymałam z Wydawnictwa, pachnący jeszcze farbą drukarską autorski egzemplarz Prawo dla Medycyny, który zawiera aż 196 stron interesującej lektury.

Medical Maestro Magazine Wydanie Specjalne PRAWO DLA MEDYCYNY jest bardzo bogatą publikacją dla lekarzy, dentystów i kadry zarządzającej w medycynie, poruszającą najgorętsze tematy prawne. Autorami tekstów są prawnicy ze znanych i profesjonalnych kancelarii z całej Polski. Wydanie Specjalne PRAWO DLA MEDYCYNY jest przedłużeniem prestiżowego dwumiesięcznika Medical Maestro Magazine, który omawia zagadnienia m.in. związane z ekonomią, zarządzaniem, marketingiem i wizerunkiem, psychologią, relacjami z pacjentami oraz prawem i medycyną ogólną/interdyscyplinarną.

Wśród wielu interesujących prawniczych opracowań są również artykuły mojego autorstwa.

Jeden z nich pt.”Odpowiedzialność cywilna pielęgniarki i położnej za szkodę wyrządzoną pacjentowi” (s.156), w którym szczegółowo omawiam sytuacje w których  możliwe jest zadośćuczynienie za szkodę wyrządzoną pacjentowi przez pielęgniarkę lub położną. Odpowiedzialność ponoszą nie tylko lekarze, ale także pielęgniarka i położna. Kiedy można wystąpić z pozwem cywilnym za szkodę wyrządzoną pacjentowi przez pielęgniarkę i położną, można przeczytać w najnowszej publikacji Prawo dla Medycyny.

Drugie opracowanie poświęcone jest ogólnym zagadnieniom prawa transplantacyjnego na świecie, ze wskazaniem również na regulacje prawne obecne w Polsce. Artykuł o identycznym tytule jak prowadzony przeze mnie blog „Prawo w transplantacji, czyli o prawnych aspektach w transplantologii w Polsce i na świecie”(s.185) ma na celu nie tylko pogłębienie wiedzy z zakresu prawa w transplantologii, ale przede wszystkim wskazanie na bezpieczeństwo prawne dokonywanych przeszczepów, zarówno z perspektywy lekarzy, ale także biorcy, dawcy i każdej osoby uczestniczącej w skomplikowanym transplantacyjnym procesie.

Publikacja dostępna jest we wszystkich salonach Empik oraz w sklepie internetowym magazynu Medical Maestro Magazine. Serdecznie polecam Państwu tą lekturę.

Aneta Sieradzka
 

 

Jak czytam powyższy tytuł to myślę, że nie jest to łatwe, znaleźć  ten sens. Ale z drugiej strony czy to wszystko co przychodzi z łatwością daje nam satysfakcję, radość, poczucie spełnienia? W moim przekonaniu jeśli tak, to tylko na chwilę, którą można się zachwycić, ale już nie delektować przez długi czas. A szczęście chcemy przecież smakować bez końca…

Znajdź Sens to tytuł tegorocznej akcji Fundacji Między Niebem a Ziemią do udziału w której zaprosiła mnie Mec. Sylwia Zarzycka, Prezes Fundacji. Akcja skierowana jest do środowiska prawniczego i biznesowego i polega  na tym, że zorganizowane zostaną w Trójmieście, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie warsztaty rozwojowe i spotkania, które będą skupiać się wokół tematyki „Jak żyć w zgodzie ze sobą, naturą, być zdrowym, szczęśliwym i spełnionym człowiekiem”.

Efektem akcji będzie książka – relacja z warsztatów, zawierająca wywiady, felietony, myśli i przepisy osób, które prowadziły każdy warsztat. W tegorocznej akcji udział wezmą m.in. Jerzy Stuhr, Wojciech Eichelberger, Mateusz Kusznierewicz, Martyna Wojciechowska, Agnieszka Kręglicka, Jarosław Kuźniar.

Już teraz mogę uchylić rąbka tajemnicy…. nad tym jak być szczęśliwym i spełnionym człowiekiem będę zastanawiać  się z Mateuszem Kusznierewiczem. Już w czerwcu wyruszamy w rejs! Być może Mistrz olimpijski ma dobrą  receptę? A może moi Czytelnicy mają swoje sprawdzone sposoby?!

Dochód z akcji zostanie przeznaczony na pomoc podopiecznym Fundacji Między Niebem a Ziemią. Patrona nad akcją objął m.in. Business Centre Club.

425a29162b

Handel organami ludzkimi to jedna z dziesięciu działalności zorganizowanych grup przestępczych, która  przynosi najwięcej profitów – około 1,3 mld euro rocznie powiedział na odbywającej się w tym tygodniu międzynarodowej konferencji w Santiago de Compostela,  Sekretarz Generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, iż każdego roku na całym świecie dokonywanych jest ok. 10 tys. nielegalnych transplantacji. Nie są to jednak dane, które odzwierciedlają rzeczywisty obraz tego problemu.

Kto traci, a kto „zyska” na handlu organami?

W nielegalnym procederze organami w większości przypadków dawcą organów są osoby biedne, ubogie, samotne, sieroty, często też bezbronne np. dzieci to grupa, która najczęściej pada ofiarą nielegalnego procederu.

Kto korzysta? Tutaj należy wskazać na osoby uczestniczące w organizacji nielegalnego procederu, od osób wyszukujących potencjalnych dawców na czarnym rynku po lekarzy też (niestety muszę to powiedzieć), bo transplantacja narządu jest bardzo skomplikowanym procesem, wymagana jest nie tylko wysokospecjalistyczna wiedza medyczna, doświadczenie, ale przede wszystkim dobre warunki do jej przeprowadzenia. „Zyskują” także potencjalni biorcy, trzeba dodać biorca- zamożny, z uwagi na fakt, że „zakup organu” do tanich nie należy.

Jaki jest cel konwencji?

Głównym celem konwencji jest zapobieganie oraz ograniczenie handlu organami. Konwencja przede wszystkim ma na celu zapewnić ochronę poprzez  wprowadzenie środków zapobiegawczych, których celem jest zagwarantowanie równego dostępu do przeszczepów, a także usprawnienie wymiany informacji pomiędzy policją w poszczególnych krajach.

Pojawiło się nowe rozwiązanie, dotyczące odszkodowań dla ofiar(dawców) nielegalnych transplantacji. Dlaczego? Potencjalny dawca uczestniczący w nielegalnym procederze handlu organami NIGDY nie będzie miał gwarancji co do bezpieczeństwa przeprowadzonego zabiegu, jak również dalszych następstw w wyniku których może utracić zdrowie lub życie. Z drugiej strony, potencjalny dawca, uczestnik nielegalnego procederu współuczestniczy w przestępstwie, jest to kolejne istotne zagadnienie z punktu widzenia prawa. Czym innym natomiast będzie tutaj świadomość uczestnictwa w nielegalnym procederze, nie każdy z kolei dawca „sprzedający organ” będzie posiadał ową świadomość, która może być ograniczona np. poprzez wprowadzenie w błąd, przymus, groźbę itp. Ale o tym czy pociągać do odpowiedzialności dawców oraz w jakim zakresie będą decydować odrębnie jurysdykcje poszczególnych państw. Dla przypomnienia, w Polsce obowiązuje całkowity zakaz handlu organami związany z odpowiedzialnością karną.

Polska w gronie 14 państw!

Konwencja Rady Europy o Przeciwdziałaniu Handlowi Ludzkimi Narządami. 

Niestety, ale konwencję podpisało dopiero 14 państw z 47 należących do Rady Europy( m.in.: Albania, Austria, Belgia, Czechy, Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Mołdawia, Norwegia, Portugalia, Wielka Brytania, Włochy, Turcja). O konwencji, będę też kolejne wpisy na blogu.

 

Nordic walking, kto ma kijki? Jak chyba większość z nas, mam. Nie, nie… one nie leżą ani w garażu, ani na strychu, ja z nimi biegam bo to doskonały sposób na spotkania ze znajomymi,  umawiać się na  ‘’kijki’’.

Dlatego też, aż chcę napisać o tej akcji, jakże wspaniałej!

W miniony weekend miała miejsce szósta edycja akcji PZU Bieg po Nowe Życie w Wiśle pod honorowym patronatem:

Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej  

Bronisława Komorowskiego i Małżonki Prezydenta RP Anny Komorowskiej

 … a ja mówię super, ekstra, pięknie! Szlachetna idea.

… bo transplantologia jest jedną z wiodących gałęzi medycyny, dzięki której udaje się uratować życie wielu ludziom, każdego roku 1,5 tys. ludzi dostaje nowe życie, a można przecież więcej, i więcej.

Akcję wspierają artyści, sportowcy, samorządowcy, politycy, lekarze, a przede wszystkim ludzie po przeszczepie. Widziałbym w kolejnych edycjach liczne reprezentacje prawników, urzędników, mechaników, ekonomistów, nauczycieli, etc.

Link do materiału wideo:

Zrzut ekranu 2015-03-22 o 08.08.52

Transplantacja = Pro Bono

Aneta Sieradzka21 marca 2015Komentarze (0)

Było czwartkowe późne popołudnie kiedy  napisała do mnie Monika, sympatyczna, warszawska mecenas, składając mi gratulacje z okazji nominacji do nagrody Prawnik Pro Bono 2014. Byłam wówczas mieszanką zdziwienia, oszołomienia,  ale też radości. Uwierzyłam, że to nie fikcja, kiedy przeczytałam artykuł o konkursie, o sobie w dzienniku Rzeczpospolita [LINK>>]

Myślę sobie, że to szalenie miłe uczucie gdzie w zabieganym świecie, kumulacji obowiązków i problemów wszelakich, które ma każdy z nas, możemy widzieć też innych, możemy się pochylić nad cudzym problemem i bezinteresownie podać rękę, która często okazuje s ię przysłowiowym „zbawieniem”. Nie mam na myśli tutaj sytuacji, w której na oścież otwarte są drzwi kancelarii w której pracuję, a ja jestem  samarytaninem. NIE. Bo ja, jak większość  z nas muszę płacić rachunki, etc.

W idei pro bono chodzi o coś więcej, po pierwsze  z założenia pomaga się osobom, których nie stać nawet na najtańszą poradę prawną, organizacjom społecznym, które często nie prowadzą działalności gospodarczej a działają w imię naszego dobra wspólnego, mają obrany cel, np. zbierają pieniądze na pomoc dzieciom nieuleczalnie chorym jak np. Fundacja Między Niebem a Ziemią. Czasami samą obecnością pomagamy. Tak to działa.

Myślę sobie jednocześnie, że nasza chęć oddania organów do przeszczepu po śmierci czy za życia jest takim najwyższym w hierarchii działań pro bono właśnie. Bezinteresownie ratujemy czyjeś zdrowie lub życie. To tak jak z prawnikiem, idziemy do niego aby w jakiś sposób „uratował”  nasze życie, pomógł w rozwiązaniu skomplikowanego problemu, którego pomyślne rozwiązanie poprawi nam komfort życia, uratuje od nieprzyjemnych konsekwencji lub je zminimalizuje.

To wszystko wydaje się niesłychanie proste. Prawda? A ja, niezmiennie stoję na stanowisku, że wolę pomagać innym, niżeli sama miałabym tej pomocy potrzebować.

 Bez tytułu