Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

TAJEMNICE TRANSPLANTACJI

Aneta Sieradzka12 lipca 20164 komentarze

Okres oczekiwania, to taki czas, który najbardziej lubię – dreszczyk emocji, zachwyt i wiele pozytywnych emocji na raz. Ten czas właśnie trwa, i potrwa jeszcze wiele tygodni.

Tajemnice transplantacji, to książka pod moją redakcją, która zostanie wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Wśród wielu pozycji naukowych mojego autorstwa, ta jest wyjątkowa.

Jestem ogromnie zaszczycona i wdzięczna, współautorom mojej książki, którzy z  entuzjazmem przyjęli moje zaproszenie i obdarzyli wsparciem, kiedy to przez ostatnie kilka miesięcy pracowałam nad pozycją, która będzie mieć blisko 300 stron.

Już teraz mogę zdradzić, kto jest współautorem Tajemnic transplantacji, bo o czym jest ta książka będę jeszcze pisać 🙂

Tajemnice transplantacji  wespół z:

O patronatach honorowych i medialnych, będę jeszcze pisać.

To nie jest zwykła książka, nie tylko za sprawą autorytetów, które ją współtworzą, ale treści, która z pewnością zaintryguje nie jednego czytelnika. Wersja e-book też będzie.

 Za mną, dziesiątki rozmów z transplantologami i ich zespołami transplantacyjnymi, liczne spotkania…. i  te interesujące rozmowy postanowiliśmy przekuć w książkę, która w nieszablonowy sposób przybliży nam transplantologię i transplantologów, którzy oprócz tego, że są bogami to mają też ludzką twarzą. Jaką? Będę na blogu publikować fragmenty tajemnic transplantacji, których w historii polskiej transplantologii nazbierało się sporo…

13502045_1279873025373437_7309720215935700348_n[1]

Poznajecie to miejsce? To Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, któremu szefuje Prof. Marian Zembala

PS. We wrześniu, nakładem Wydawnictwa C.H. Beck ukaże się monografia pt. Ochrona danych medycznych, w której w jednym z rozdziałów omawiam dane i prywatność w transplantologii. Monografia pod red. dr E. Bielak-Jomaa (GIODO), dr adw. Paweł Litwiński, prof. M. Jagielski, dr Kajetan Wojsyk, Monika Krasińska, Piotr Kawczyński, Aneta Sieradzka

Dr n.med.  Aleksandra Woderska, koordynator transplantacyjny z Bydgoszczy cieszy się szczególnym uznaniem wśród polskich transplantologów. Wiem, bo transplantolodzy sami mi to często mówią, że Pani Ola to anioł. Pacjenci też!  Dr Ola, to profesjonalistka w każdym calu. O emocjach, wyborach, trudnych rozmowach, sukcesach, odpowiedzialności i tajemnicy zawodowej, przeczytacie w naszej rozmowie.

Koordynator transplantacyjny, brzmi dość tajemniczo. Czym zajmuje się na co dzień ?

Zapewne tajemniczość różnych zagadnień wynika z braku potrzeby rozpoznania rzeczywistości, która nas bezpośrednio nie dotyczy. Jednak  w przypadku transplantologii nie dotyczy nas jedynie pozornie, ponieważ każdy z nas może pewnego dnia stanąć po jednej lub drugiej stronie procesu transplantacji. Odkrycie tajemnicy koordynatora transplantacyjnego jest w zasięgu kliknięcia myszką. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki Google „koordynator transplantacyjny”. Internet oddaje 13 tysięcy 700 wyników. Gdy wpiszemy „transplant coordinator” wyświetli się 790 tysięcy wyników. Ustawa Transplantacyjna definiuje koordynatora pobierania i przeszczepiania komórek, tkanek i narządów jako uprawnionego i przeszkolonego pracownika organizującego koordynację pobrania i przeszczepienia. Tak więc koordynator transplantacyjny jest ogniwem procesu transplantacyjnego. Realizowane zadania i obowiązki są zróżnicowane i zależą w  głównej mierze od zawodowej afiliacji w procesie donacji i transplantacji. W Polsce w 2015 r. pracowało 325 koordynatorów pobierania i przeszczepiania narządów, w tym 276 szpitalnych koordynatorów pobierania narządów, 42 regionalnych koordynatorów pobierania i przeszczepiania narządów oraz 7 koordynatorów Poltransplantu. Ponadto są koordynatorzy pobierania i przeszczepiania narządów od dawców żywych, koordynatorzy pobierania tkanek, regionalni koordynatorzy pobierania i przeszczepiania tkanek, koordynatorzy pobierania i przeszczepiania komórek krwiotwórczych oraz koordynatorzy Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek.

Dlaczego wybrała Pani ten zawód? Dlaczego transplantologia?

Życie pisze ciekawe scenariusze. Moje życie zawodowe jest funkcją decyzji moich i innych osób.  W 2007 roku przeszłam przez drzwi, które zostały mi otwarte. Teraz podążam ścieżką, a właściwie zawodową autostradą. Droga nie zawsze jest prosta, bo transplantologia kliniczna jest bardzo wymagająca. Pod wieloma względami.  Ale zdobywając swój szczyt nie można narzekać, że jest pod górę. Jest to kompleksowa i prężnie rozwijająca się dziedzina medycyny. Co sprawia, że jest intrygująca. W Polsce pierwszy narząd przeszczepiono w 1966 roku, a od tego czasu – przez 50 lat, od dawców żywych i zmarłych pobrano i przeszczepiono ponad 28 tysięcy narządów, tysiące komórek i tkanek, wykonano transplantacje złożonych unaczynionych przeszczepów wielotkankowych (twarzy i kończyn górnych), przeszczepienie krzyżowe i łańcuchowe. Ponadto transplantologia to jedyna w swoim rodzaju dziedzina medycyny, w której oprócz pacjenta i zespołu medycznego wymagany jest dodatkowy, ale zasadniczy w swej istocie element. Narząd. Obecnie pochodzący jedynie od innego człowieka – żywego i zmarłego. Ale medycyna transplantacyjna to naukowe Ferrari. Być może w niedalekiej przyszłości kliniczną rutyną stanie się korzystanie z osiągnięć inżynierii tkankowej, której możliwości staną się alternatywą dla aktualnych metod pozyskiwania narządów. Może zostanie odnaleziony kolejny Święty Graal transplantologii, czyli niefarmakologiczny sposób na  tolerancję przeszczepionych narządów.

Granice empatii i profesjonalizmu.  Da się określić w tym zawodzie? Pytam bo z jednej strony wykonuje Pani zawód profesjonalisty, któremu z drugiej strony towarzyszą silne emocje, tworzą się relacje z pacjentami, rodzinami pacjentów etc.

Linia demarkacyjna pomiędzy profesjonalizmem a empatią nie istnieje. Bo medycyna pomimo przepisów i procedur powinna mieć przede wszystkim ludzkie oblicze. Profesjonalna roztropność zaleca jednak ostrożność przed nadmiernym emocjonalnym zaangażowaniem w problemy pacjentów. Wielu lekarzy wzbrania się przed leczeniem członków własnej rodziny, mając na uwadze, że zbyt silne emocjonalne nastawienie może kolidować z profesjonalnym wykonywaniem zawodu. W przypadku transplantologii przykładem mogą być zasady alokacji, czyli doboru potencjalnych biorców do pozyskanego narządu, które opierają się na kryteriach medycznych, nie zaś osobistych sytuacjach życiowych pacjentów.
Transplantologia jest szczególną dziedziną medycyny, w której śmierć pacjenta i tragedia jego rodziny jest związana z możliwością wydłużenia życia i tym samym szczęściem innych chorych i ich bliskich. Choroba i śmierć, choć nie są sytuacjami rzadkimi ani niezwykłymi, budzą emocje. Odzierają rzeczywistość z błahostek pospolitej codzienności, ogrywają rolę swoistej terapii szokowej. Rzeczywistość w świecie transplantologii jest jednak wielowymiarowa. Łączy śmierć i życie. Transplantacja jest najlepszą i często jedyną metodą leczenia pacjentów ze schyłkową niewydolnością narządów. Pacjenci zakwalifikowani do przeszczepienia skazani są jednak na oczekiwanie. Ich sytuacja jest nieszczęśliwa, bo wiedzą na co czekają, ale nie wiedzą, czy czekanie będzie wynagrodzone. Pozbawieni są tej elementarnej pewności. Pod koniec czerwca na przeszczepienie narządu czekało w Polsce 1697 osób, w tym 1030 na przeszczepienie nerki. Średni czas oczekiwania na jej przeszczepienie wynosi 10 miesięcy od momentu zakwalifikowania na Krajową Listę Oczekujących, zaś od rozpoczęcia dializoterapii czas ten jest jeszcze o 2 lata dłuższy. Dzięki transplantacji mogą stanąć u progu życia, na które przez lata choroby i oczekiwania, nie mieli czasu. Profesjonaliści zaangażowani na różnych etapach w proces donacji i transplantacji, od dawców żywych i zmarłych, mają moc przyczynić się do uwolnienia pacjentów z niewoli choroby. Taki jest wszak jeden z celów medycyny.

 

Które to cechy są niezbędne aby być profesjonalnym koordynatorem transplantacyjnym?

Od zarania dziejów w strukturze społecznej zakładano funkcjonowanie pewnych szczególnych grup zawodowych. Ich wyjątkowość polegała na tym, że zajmowały się najcenniejszymi dobrami i potrzebami, m.in. zdrowiem. Grupy te nazwano profesjami. Ojcem koncepcji profesjonalizmu jest Talcott Parsons, który pod koniec lat 30 XX wieku zauważył, że w nowoczesnych społeczeństwach profesje wykonują ważne zadania związane z wykorzystywaniem wiedzy naukowej, a wiedza, umiejętności i techniczne kompetencje stanowią fundament, na którym opiera się struktura profesji. Dlatego atrybutem postępowania profesjonalisty jest racjonalność. Parsons twierdził, że profesjonaliści odgrywają kluczową rolę w modernizacji społeczeństwa. Stoją na czele przyszłości. Zaś amerykański profesor socjologii Charles Perrow nazwał profesjonalistę „Prima donną teorii organizacji”. Będąc koordynatorem transplantacyjnym, wbrew zaleceniom BHP, nie można nie zabrać pracy do domu. Jednakże nie zabiera się pracy zaległej, tylko pracę niedoszłą. Przy konieczności przestrzegania wielu przepisów i wytycznych oraz powtarzania procedur, ze względu na ogromną odpowiedzialność,  trzeba być zaimpregnowanym na rutynę. Koordynator powinien być trochę artystą, nie wyrobnikiem. Poza tym powinien czuć głód stymulacji. I nie zgadzać się na działanie połowiczne. Nawet dieta ŻP jest nie dla mnie.

Co najczęściej mówią rodziny zmarłego, kiedy nie zgadzają się na pobranie narządów? Przypomnijmy, że zgodnie z przepisami, nie mają do tego prawa.

Dla rodzin śmierć bliskiego staje się końcem ich świata.  Dla nich „staje się już”, cytując „Piosenkę o końcu świata” Czesława Miłosza. Bliscy zmarłego znajdują się w sytuacji psychologicznie trudnej. Najtrudniejszej. Analiza informacji o śmierci bliskiej osoby i jej stanowisku wobec ewentualnego pobrania narządów jest paraliżowana przez silne emocje i rozwijające się mechanizmy obronne, przede wszystkim zaprzeczania. Stan emocjonalny członków rodziny warunkuje nie tylko zdolność przyswajania informacji, ale także ogranicza możliwości decyzyjne.
Najbliżsi osób zmarłych zapytani o akceptację pobrania narządów i wolę zmarłego, ze względu na jej nieznajomość są w sytuacji granicznej, bo stoją przed wyborem ze świadomością, że decyzja, którą podejmą, zmieni życie ich i innych. To, co się wydarzy będzie w ogromnej mierze konsekwencją tej jednej decyzji. Każde „tak” to szansa na życie dla innych ludzi. Co prawda ludzi anonimowych, przez to zapewne abstrakcyjnych. Ale każda z tych osób ma imię, nazwisko, swoją rodzinę, marzenia i nadzieję, że doczeka.
Natomiast niektórzy bliscy zmarłych mówią „nie”. Badania opinii publicznej w 2015 roku wykazały, że rodziny zmarłych najczęściej nie akceptują pobrania narządów ze względu na szok związany ze śmiercią bliskiej osoby i nieznajomość jej woli w tej kwestii. 80% Polaków nie zna woli swoich najbliższych w tej sprawie, czyli niemal 30 milionów Polaków nie potrafiłoby odpowiedzieć na pytanie  „Czy Pani/Pana bliska osoba wyrażała zgodę, by jej narządy zostały przeszczepione innym osobom w celu ratowania ich życia?”. Jednocześnie ponad połowa Polaków zgadza się by po śmierci pobrano od nich narządy do przeszczepienia. Również ponad połowa nie zna obowiązujących ich podstawowych przepisów prawa w zakresie transplantacji. Tylko 17% osób ma świadomość, że w Polsce obowiązuje przepis braku sprzeciwu za życia. Zatem w społeczeństwie jest akceptacja wobec transplantacji, ale na drugiej szali jest deficyt informacji i  komunikacji w rodzinach.

Który moment, kiedy koordynator rozmawia z rodziną zmarłego jest najtrudniejszy?

Rozmowa jest bardzo trudna dla obu stron. Wiąże się z trudnościami natury etycznej komunikacyjnej i emocjonalnej. Rodzina zmarłej osoby znajduje się w początkowej fazie żałoby. Koordynator, a najczęściej lekarz staje przed koniecznością interakcji z rodziną zmarłego pacjenta, gdy intuicyjnie wydaje się ona stać za murem żałoby i utraty. Źródła antropologiczne opisują, że osoby w żałobie wyraźnie prezentują innym swój stan, co ma wskazywać, by zachować dystans. W przypadku konieczności rozmowy z rodziną potencjalnego zmarłego dawcy należy przezwyciężyć te instynktowne reakcje i skonfrontować się z emocjami bliskich zmarłego. Ponadto wydaje się, że lekarz/koordynator pyta rodzinę o akceptację decyzji o pobraniu narządów oczekując daru pośrednio od osób, które właśnie doświadczają największej utraty.

Czy koordynator transplantacyjny może sobie pozwolić na manipulację wobec dawcy/biorcy, którzy pochodzą z jednej rodziny, w przypadku żywego dawcy?

Nieetycznie brzmiąca manipulacja ma eleganckie siostry bliźniaczki: motywację i perswazję. Innym synonimem jest „wywieranie wpływu”. Manipulacja to świadoma lub nieświadoma technika sterowania biegiem zdarzeń i osiągania własnych celów przez wpływ na umysł, emocje i zachowanie innej osoby. Ponoć jest związana z każdą aktywnością człowieka w tworzeniu relacji ze światem i innymi ludźmi. A nawet samym sobą. Automanipulację uruchamiamy wtedy, gdy wczesny poranek zaczynamy od rytualnej kawy, by się nam zaczęło chcieć, wtedy gdy jeszcze się nie chce. Zauważyłam, że samo pytanie zawiera presupozycję „Czy koordynator transplantacyjny może sobie pozwolić na manipulację wobec dawcy/biorcy, którzy pochodzą z jednej rodziny, w przypadku żywego dawcy?” Czy w takim razie może lub nie może sobie pozwolić wobec innych osób, w innych przypadkach?
W przypadku pacjentów i ich rodzin, ich zdrowia i ich życia, jedyna dopuszczalna manipulacja to precyzyjna manipulacja chirurgiczna.

Koordynator transplantacyjny to poniekąd taki spowiednik pacjentów, któremu pacjenci powierzają swoje nie tylko obawy, ale i sekrety, to też spektakularne historie o których nie zawsze można powiedzieć w mediach czy na portalach społecznościowych bo przepisy nie śpią.

Koordynator transplantacyjny jako członek multidyscyplinarnego zespołu organizując poszczególne etapy koordynacji odpowiada między innymi za wymianę informacji między dawcą i biorcą a zespołem medycznym we wszystkich fazach procesu donacji-transplantacji. Pacjenci powierzają personelowi medycznemu to, co najcenniejsze – zdrowie i życie swoje i swoich bliskich. Dlatego ważne jest by mieli zaufanie do osób, w których ręce je oddają. Zaufanie jest kamieniem węgielnym, na którym budowane jest poczucie bezpieczeństwa i odwaga odkrywania swoich zakulisowych spraw, których wyjawienie jest istotne w procesie diagnostyki i leczenia. Badania CBOS z 2014 roku wykazały, że co piąty chory często lub zawsze po konsultacji z lekarzem stara się uzyskać opinie innego lekarza, a co trzeci weryfikuje postawioną diagnozę i zaproponowane metody leczenia w innych źródłach, przede wszystkim w Internecie. Na stosunek do personelu medycznego w istotny sposób wpływają dotychczasowe osobiste doświadczenia. Trzeba pamiętać, że relacje z pacjentami i ich rodzinami rozpoczynają się podczas pierwszego spotkania. A pierwsze wrażenie robi się tylko raz.

Dziękuję za rozmowę.

AWoderska fot. Piotr Myczko (1)

Pani Iwona napisała…

przesyłam historię bardzo dzielnego chłopczyka w tej chwili ma 6 lat. Mimo tak młodego wieku ma duże doświadczenia…  Dla mnie jako matki, jest bohaterem, silnym wytrwale dążącym do celu, bardzo walecznym… Dlatego też postanowiłam podzielić się jego historią.

Przemek, jest wcześniakiem. Już od trzeciego miesiąca ciąży, nikt nie dawał nam gwarancji że będzie żyć… Nikt nic nie robił jak byłam w ciąży, aby ratować życie naszego dziecka… czekano na jego naturalny zgon… Jednak się nie dał…, walczył, pomimo ciężkiej hipotrofii płodu… Urodził się i przez trzy i pół miesiąca walczył o życie w szpitalu Bielańskim. Potem pod opieką rodziców dochodził do siebie w domu na tlenoterapii… To był bardzo ciężki czas dla niego i dla nas rodziców… – DALIŚMY RADĘ. Tuż przed czwartymi urodzinami synka, dostajemy kolejny cios!!!!

Dowiadujemy się że nasze dziecko ma nowotwór…, nowotwór złośliwy z przerzutami na płuca. Jesteśmy załamani…, ale nie poddajemy się! Walczymy dalej… Zgłaszamy się do CZDZ, jedyna nasza nadzieja.

Kolejne miesiące mijają. Spędzamy je na oddziale Onkologii i chemioterapii w CZDZ. Leczenie chemioterapią dało tyle, że guzy z płuc zeszły a na wątrobie zmniejszyły się się do takich rozmiarów, iż można je operować… Niestety zaatakowane są oba płaty wątroby… Jest tylko jedno wyjście – PRZESZCZEP. Po heroicznej walce o życie naszego dziecka… mamy szczęście, znajduje się szybko dawca. Jest nim ojciec dziecka. 10.06.2014r. odbył się rodzinny przeszczep.

Teraz nasz synek jest wesołym sześciolatkiem. Starającym się cieszyć jak może z życia wraz z rodzicami, mimo przeciwności losu. Nie ma łatwo, z synkiem często jeździmy do CZDZ na kontrolę, onkologiczną, transplantologiczną, neurologiczna, laryngologiczną, alergologiczną oraz kontrolę do poradni żywienia z powodu zaburzeń żywienia. Przemka jeszcze czeka – zszycie powłok brzusznych…

Jesteśmy pełni nadziei, że teraz już tylko lepiej może być  🙂

 

ecommerce-uslugi-zamawianie-a-pogoda-slonce

Pozdrawiamy serdecznie Panią Iwonę , Przemka i jego Tatę, dużo słońca dla Was! ♥

Edukacja prawna w środowisku medycznym sprawia mi ogrom przyjemności… Dlatego też, przygotowując ostatnio odpowiedzi do pytań testowych, dla kierunku pielęgniarstwo WUM, dodam niełatwe odpowiedzi bo podchwytliwe i wymagające myślenia, zaczęłam zastanawiać się (jak przystało na studentkę, którą już nie jestem) nad tym czy konieczne jest przyszłym pielęgniarkom, które za chwilę opuszczą mury uczelni  uniwersytetu, znajomość tak szczegółowych przepisów prawa (dotyczące ich zawodu).  Studentki i studenci tego kierunku, też niekiedy pewnie sobie tak myślą… kiedy muszą czytać i zakuwać ustawy i rozporządzenia potrzebne na zaliczenie zajęć.

Mnie przekonywać do znajomości prawa nie trzeba. Ale nasze ostatnie zajęcia w tym semestrze, w ramach koła naukowego SKN Pielęgniarstwa Chirurgicznego i Transplantacyjnego utwierdziły mnie po raz kolejny w przekonaniu o konieczności obecności zagadnień prawnych na kierunkach medycznych.

Standardowy czwartek, spotykamy się w szpitalnych Ratanach, i pomimo już wakacyjnej atmosfery, całe zajęcia przeznaczamy na przepisy prawne. Burza mózgów, wymiana doświadczeń, tych wyniesionych z praktyk studenckich, wykładów, czy odbytych staży lub wolontariatu bo studentki i studenci pielęgniarstwa WUM to bardzo aktywni i zaangażowani w to co robią młodzi ludzie.

Od odpowiedzialności cywilnej, etycznej, karnej po granice prawa i bezprawia w wykonywaniu zawodu pielęgniarki czy pielęgniarza. Szczególne zainteresowanie wzbudziły takie zagadnienia jak  mobbing w pracy, przekroczenie uprawnień, dobra osobiste, prawo pracy, agresja ze strony pacjenta (jak sobie z nią poradzić?) czy pozwy cywilne, czyli kto kogo i na jakich zasadach może pozwać, i np. chusta pozostawiona w brzuchu pacjenta…(klasyk).Oczywiście sporą część zajęć poświęciliśmy też na analizowanie przepisów ustawy transplantacyjnej i odpowiedzialność zespołów transplantacyjnych bo część z przyszłych studentów pewnie trafi do ośrodków transplantacyjnych.

Nie sposób wymienić tutaj całą grupę studentów, bo liczy ona ponad 30 osób, którzy bardzo zaangażowani są w sprawy naukowe i poświęcają dodatkowy czas aby chłonąć wiedzę prawną. Nieoceniona Marta Kotomska, nasza ulubiona wykładowczyni, pielęgniarka, instrumentariuszka, od której ja sama ciągle bardzo wiele się uczę, niewątpliwie jest naszym autorytetem w środowisku transplantacyjnym, dzieliła się z nami swoimi doświadczeniami z bloku operacyjnego. Uwielbiamy Martę! 🙂  Pani Karolinie dziękujemy za przewodnictwo, bo bycie przewodniczącą to jest wyzwanie, coś o tym wiem, też kiedyś nią byłam… (stare czasy mojego krakowskiego, koła naukowego prawa konstytucyjnego, ach!)

Na przepisy prawne poświęcimy jeszcze sporo miejsca, i kolejne zajęcia w nowym roku akademickim. O tym dlaczego ważna jest edukacja prawna na kierunkach medycznych i kto komu przynosi tort każdego roku, wkrótce powie nam słów kilka Pan Profesor dr hab. med. Piotr Małkowski, (chirurg,transplantolog) Dziekan Wydziału Pielęgniarstwa Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Czytajcie bloga i pamiętajcie o filtrach, kremikach bo wakacje już tuż, tuż… albo już.

13346842_1272145086146231_526893084678292458_n

I na koniec zajęć, stałam się właścicielką taaakiego, ładnego kubka ! Od dzisiaj piję kawę made in transplantacje.

A poniżej, niespodzianka ode mnie czyli „garść” ustaw, które mogą się przydać każdej pielęgniarce i pielęgniarzowi 🙂

1) Ustawa o samorządzie pielęgniarek i położnych

  1. a) Kodeks etyki zawodowej pielęgniarki i położnej Rzeczypospolitej Polskiej

2) Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego

    b) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu dziedzin pielęgniarstwa oraz dziedzin mających zastosowanie w ochronie zdrowia, w których może być prowadzona specjalizacja i kursy kwalifikacyjne, oraz ramowych programów specjalizacji dla pielęgniarek i położnych

c) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych

d) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie składu komisji, trybu orzekania o niezdolności do wykonywania zawodu pielęgniarki lub położnej oraz  szczegółowego sposobu i trybu postępowania w sprawach zawieszania prawa wykonywania zawodu albo ograniczenia wykonywania określonych czynności zawodowych .

e) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być doraźnie dostarczane w związku z udzielanym świadczeniem zdrowotnym, oraz wykazu produktów leczniczych wchodzących w skład zestawów przeciwwstrząsowych, ratujących życie

3) Ustawa o działalności leczniczej 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcamib) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie warunków wynagradzania za pracę pracowników niektórych podmiotów leczniczychc) Rozporządzenie Ministra Zdrowia  w sprawie sposobu przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą

    e) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami

    f) Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą

  2. g) rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą
  3. h)Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą

4) Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania.

5) Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym

6) Ustawa o służbie medycyny pracy 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie zadań służby medycyny pracy, których wykonywanie przez osoby niebędące lekarzami wymaga posiadania dodatkowych kwalifikacji

7) Ustawa o publicznej służbie krwi 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie szkolenia pielęgniarek i położnych dokonujących przetaczania krwi i jej składników

8) Ustawa o konsultantach w ochronie zdrowia

9) Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego .

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie sposobu stosowania i dokumentowania przymusu bezpośredniego oraz dokonywania oceny zasadności jego zastosowania

10) Wyciąg z Ustawy o pomocy społecznej


11) Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych.

12) Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej

W dniach 4-5 czerwca br. na Zamku w Rynie odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona transplantacji narządów, podczas której można było wysłuchać niezwykle interesujących prezentacji najwybitniejszych przedstawicieli medycyny transplantacyjnej na świecie z Polski, Europy i USA. Podczas konferencji transplantolodzy i specjaliści związani z transplantologią prezentowali najnowsze osiągnięcia medycyny transplantacyjnej, jak również wskazywali na pojawiające się bariery, ale też ambitne plany dalszego rozwoju przeszczepiania narządów, zarówno na gruncie polskim jak i światowym.

 Niezwykle interesująca była sesja anglojęzyczna z udziałem Prof. Franka Dor, prof. Stanisława Stepkowski (USA), prof. Aleksandry Kukla (USA), prof. Adama Bingaman oraz Prof. Dorry Segey (USA), którego prezentacja poświęcona transplantologii zawierała także sympatyczny akcent, fotografie z Krakowa.

Z kolei polscy transplantolodzy wskazywali na dalsze kierunki rozwoju transplantologii w Polsce, i tutaj należy wskazać na konkretne rozwiązania, które specjaliści prezentowali podczas konferencji i które to wystąpienia w mojej ocenie były wyróżniające: doc. dr hab.med. Maciej Kosieradzki, doc. dr hab.med. Jarosław Czerwiński, prof. Piotr Małkowski, doc. dr hab.med. Marek Pacholczyk, prof. Magdalena Durlik, prof. Ryszard Grenda, dr Mateusz Zatorski, prof. Andrzej Chmura, prof. Janusz Trzebicki, prof. Artur Kwiatkowski, dr n.med. Rafał Kieszek, dr hab.med. Jerzy Sieńko, dr hab. med.Wojciech Lisik, dr hab. med. Przemysław Kunert, dr Aleksandra Woderska, podkreślenia wymaga, że każda prezentacja warta była uwagi bo program był niezwykle bogaty.

Nie sposób wymienić tutaj wszystkich uczestników, wśród których obecni byli wybitni transplantolodzy, ale też nefrolodzy, anestezjolodzy, chirurdzy, młodzi lekarze, rezydenci, pielęgniarki reprezentowane przez mgr Martę Kotomską, wykładowczynię i pielęgniarkę jednocześnie.

Podczas konferencji powołano The Polish Society for Organ Donation (PSOD), które zrzesza specjalistów związanych z transplantologią, mające na celu wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w transplantologii.

Wielkie podziękowania i ukłony należy skierować w stronę gospodarzy tego wydarzenia, Pana Prof. Artura Kwiatkowskiego oraz dr n. med. Rafała Kieszka (pionierów przeszczepów krzyżowych i łańcuchowych nerek w Polsce) z Instytutu Transplantologii im. Tadeusza Orłowskiego WUM bez których jedno z największych wydarzeń naukowych dedykowanych transplantologii nie miało by miejsca, za ogrom włożonej pracy, determinacji i pasji, a wszystko na rzecz rozwoju polskiej transplantologii.

Patronat nad wydarzeniem objęło Ministerstwo Zdrowia, Warszawski Uniwersytet Medyczny i Polskie Towarzystwo Transplantacyjne.

Jestem  zaszczycona, że mogłam uczestniczyć w tej intelektualnej uczcie, wydarzeniu z udziałem wielu sympatycznych i wybitnych transplantologów, lekarzy, chirurgów, pielęgniarek, koordynatorów, którzy na bloga chętnie zaglądają i zdradzają tajemnice transplantacji naszym Czytelnikom.

13327393_1269464659747607_5927316495157710291_n