Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Przeszczep za granicą

Aneta Sieradzka26 maja 2022Komentarze (0)

Pogarszająca się z roku na rok sytuacja w dostępie do świadczeń zdrowotnych w Polsce w tym także do przeszczepów jako świadczeń wysokospecjalistycznych determinuje potrzeby pacjentów u których padło „diagnoza przeszczep” szukania także zagranicznych alternatyw. Przeszczepienie jak każdy zabieg medyczny za granicą jest bardzo drogi, za co pacjent musi zapłacić sam. Nie są to rozwiązania dla każdego. Niemniej w mojej praktyce spotkałam się z zamożnymi pacjentami, jak i takimi, którzy sprzedali mieszkanie aby móc się szybko przeszczepić poza krajem. Często pacjenci korzystają z publicznych zbiórek.  Podkreślę LEGALNIE. Mowa tu wyłącznie o legalnej turystyce transplantacyjnej, w zachodnich ośrodkach, w których można przeszczepić się komercyjnie.

Pacjent, który poszukuje wiedzy, które ośrodki i na jakich zasadach przeszczepiają poszczególne narządy, z pewnością znajdzie u mnie taką wiedzę o czym na blogu wielokrotnie już pisałam. Czy wystarczy mieć tylko pieniądze na przeszczep za granicą? 

Jak wygląda opieka po transplantacji w Polsce, jeśli pacjent przeszczepił się za granicą, o tym pisałam tutaj

Każdy pacjent w przypadku choroby ma prawo leczyć się w wybranym przez siebie miejscu. Z leczeniem jest jak z każdą usługą czy dobrem, które wybieramy jeśli mamy ku temu możliwości. Jeśli pacjent wybiera zagraniczne leczenie to nie jest to tożsame, z tym,  że nie ma zaufania do rodzimej medycyny co niekiedy nieopatrznie jest tak odbierane przez osoby postronne. To, że pacjent decyduje się na przeszczep za granicą determinuje szereg czynników.  Przeczep za granicą to prawo pacjenta.

Najważniejsze dla nas jest aby to w Polsce pacjenci mieli jak największy dostęp do przeszczepów, aby procedury kwalifikacji nie były rozproszone i nie trwały miesiącami czy latami, a pacjenci mieli pełną wiedzę i świadomość o zaletach przeszczepienia, ale i konsekwencjach. każda decyzja rodzi konsekwencje. Niemniej, jeśli ktoś z różnych względów potrzebuje lub po prostu chce leczyć się za granicą, może się także skorzystać z tej możliwości jak przeszczep za granicą.

Transplantacja narządu ma na celu nie tylko ratowanie życie, ale także powrót do zdrowia, codziennych aktywności życiowych. Transplantacja narządu nie oznacza, że pacjent automatycznie otrzymuje status dożywotni aby być świadczeniodawcą rent czy zasiłków. Wszystko oczywiście zależy od indywidualnego stanu zdrowia pacjenta bo nie każdy pacjent wraca też do pełni zdrowia, zwłaszcza jeśli towarzyszą mu choroby towarzyszące.

Świadczenia chorobowe dla pacjentów przed i po przeszczepie  

to jeden z najchętniej czytanych wpisów przez pacjentów, pacjentów oczekujących na przeszczep, ale i pacjentów po przeszczepie.

Cześć!

Chciałam odnotować na moim blogu, że za nami doroczny i inspirujący #WebLexMeeting22,  którego 99% uczestników to prawniki:)

Prawnicy-blogerzy, którzy piszą o prawie jak chcą? Trochę tak, bo taka jest formuła blogowania, luźna, przystępna, prosta bez wyszukanych form. Przyjazna forma komunikacji z Czytelnikami wtedy kiedy chcemy i o czym chcemy.

Nie wiem jak to już możliwe, ale 8 rok z rzędu piszę tego bloga. Kiedy zaczynałam, nie przypuszczałam, że wydarzy się tyle tutaj wspaniałych projektów, współprac, czytelników i co najważniejsze relacji. Od 8 lat,  codziennie przychodzicie tu w odwiedziny! Wspaniale.

Prawnicy jak lekarze mają swoje specjalizacje, pediatra nie zdiagnozuje dobrze pacjenta kariologicznego jak kardiolog, wiadomo.

W Grupie WebLex znajdziecie cały wachlarz specjalistycznych prawniczych blogów, które warto czytać w zależności od potrzeb czy zainteresowań. Autorzy to nieprzeciętni prawnicy, którzy wychodzą poza schematy, bo jak powiedziała ostatnio Angelika Chimkowska, to w świecie cyfrowym nie jesteś tym co wiesz, ale tym co publikujesz!

Sztuczna inteligencja

Ostatnio zostałam zapytana, jak to się stało, że zaczęłam  zajmować się sztuczną inteligencją w medycynie. Odpowiedź jest zwyczajna, to naturalny proces i konsekwencja moich dotychczasowych doświadczeń. Od wielu lat zajmuję się ochroną danych medycznych, cała seria książek z RODO nie powstała z przypadku, tak jak nie ma przypadków w tym, że doradzam nie tylko medykom i placówkom medycznym, ale i firmom innowacyjnym. Inżynierowie mogą stworzyć znakomite konfiguracje algorytmów, ale by były użyteczne społecznie i legalne globalnie, to jest to wyzwanie na gruncie prawnym i generalnie systemowym. Trzeba znać od kuchni problemy poszczególnych systemów zdrowotnych, tu nie ma miejsca na teorię – doświadczenie i wiedza broni się sama.

Niebawem wystąpię na IMPACT CEE podczas którego będę mówić o wykorzystaniu danych medycznych przez AI do zwiększenia dostępu do świadczeń zdrowotnych. A mówić jest o czym. Dynamicznie rozwijają się nie tylko nowe technologie, ale także szybko zmienia się świat wokół nas. Jeszcze nie otrzepaliśmy się z kryzysu pandemicznego, a przyszło się nagle mierzyć z kryzysem humanitarnym czy skutkach wojny u naszych sąsiadów w Ukrainie. Skutki tej wojny odczuwamy w wielu wymiarach, pomimo, że u nas jest bezpiecznie i spokojnie.

Od kryzysu do kryzysu: pandemia, uchodźcy

Z dnia na dzień trzeba było zapewnić pacjentom-uchodźcom z Ukrainy dostęp do świadczeń zdrowotnych w Polsce. Trzeba pamiętać, że uchodźcy wojenni, którzy do nas przybyli to ludzie różnych narodowości, kultur, religii, etc,. to nie są tylko Ukraińcy. Ostatnie tygodnie, w zasadzie od pierwszego dnia wojny na Ukrainie, wspierając polskich medyków, uczestniczę w relokacji pacjentów onkologicznych, dziś już każdych, którzy szukają pomocy, informacji, wsparcia. To duże wyzwanie nie tylko organizacyjne, ale logistyczne, formalne i emocjonalne, obciąża każdego uczestnika tej pomocy. Napisać można tu wiele, ale…

Problemy z jakimi zmaga się system ochrony zdrowia w Polsce, zna niemalże każdy już pacjent, nie tylko ekspert. Powiedziano już wiele, ale trzeba mówić też o tym, że nawet satysfakcjonujące finansowanie ochrony zdrowia nie wyeliminuje wszystkich problemów. Lekarzy czy pielęgniarek nie rozmnożymy, tak jak też  nie odmłodzimy kadr medycznych mocą żadnego rozporządzenia. Możemy natomiast wpływać realnie na jakość pracy medyków, szybkość i efektywność a tym samym zwiększać i wyrównywać nierówności w dostępie do świadczeń zdrowotnych, zarówno dla obywateli Polski, jak i zamieszkujących u nas uchodźców, dla których nasz system też jest wyzwaniem.

Cała nadzieja w sztucznej inteligencji? Niezaprzeczalnie tak. Odwołam się w tym miejscu do przykładu jednego z moich klientów i regulacji niemieckich.

Jak robią to Niemcy?

Warto przyjrzeć się niemieckiej ustawie Digitale Versorgung-Gesetz (DVG), która weszła w życie w 2019 roku. Trzeba podkreślić, że Niemcy to pionierzy w Europie, patrząc na tą regulację, jest to pierwsza ustawa regulująca możliwość refundacji aplikacji cyfrowych.

  • Ustawa ta wprowadza pojęcie tzw. Cyfrowych Aplikacji Zdrowotnych (niem. digitale Gesundheitsanwendungen) definiowane jako wyroby medyczne niskiego ryzyka, których główna funkcja zasadniczo oparta jest na technologiach cyfrowych i które są przeznaczone do identyfikowania, monitorowania, leczenia lub łagodzenia chorób wśród ubezpieczonych lub w ramach świadczenia usług opieki zdrowotnej lub do identyfikowania, leczenia, łagodzenia lub kompensowania obrażeń lub niepełnosprawności – dodany 33a ust. 1 Kodeksu Prawa Socjalnego V (SGB V).  Szczegóły zostały doprecyzowane w rozporządzeniu do ustawy,  Digitale-Gesundheitsanwendungen-Verordnung (DiGAV).

Niemieckie regulacje kładą nacisk na pozytywny efekt w opiece  czyli korzyść medyczna lub odpowiedni dla pacjenta proces i ulepszenia strukturalne w opiece (§8 pkt 1 DiGAV).

    • Korzyścią medyczną jest odpowiedni efekt terapeutyczny dla pacjenta, zwłaszcza w odniesieniu do poprawy stanu zdrowia, skrócenia czasu trwania choroby, przedłużenia przeżycia lub poprawy jakości życia (§8 pkt 2 DiGAV)
    • Odpowiedni dla pacjenta proces i ulepszenie strukturalne w opiece mieszczą się w zakresie wykrywania, monitorowania, leczenia lub łagodzenia chorób lub wykrywania, leczenia, ulgi lub kompensacji obrażeń lub niepełnosprawności w celu wspierania zdrowia, jak również obejmują integracje w procesy między pacjentami a usługodawcami, dotyczącymi w szczególności:
      • koordynacji procesów leczenia,
      • dostosowania leczenia do wytycznych i uznanych standardów,
      • przestrzegania (ang. adherence)
      • ułatwienia dostępu do opieki,
      • bezpieczeństwa pacjenta,
      • znajomości zagadnień zdrowotnych,
      • suwerenności pacjenta,
      • radzenie sobie z trudnościami związanymi z chorobą w życiu codziennym lub
      • zmniejszania wydatków i obciążeń związanych z terapią pacjentów i ich bliskich.

Poznaj aplikację ABAStroke

To cyfrowe narzędzie terapeutyczne dla pacjentów po udarach (13,7 mln rocznie udarów na świecie) system dopasowuje się automatycznie do potrzeb pacjentów dzięki algorytmom, jest spersonalizowany. Fundamentem na którym opiera się aplikacja jest ABA czyli Stosowana Analiza Zachowania.  Aplikacja już  uzyskała ponad 4, 5 mln z Komisji Europejskiej na dalszy rozwój w zakresie AI a to dopiero początek, sukcesów twórców tej apki!

Analiza gruntu prawnego międzynarodowego jak np. niemieckiej ustawy DVG  czy prawa unijnego na potrzeby innowacyjnych firm technologicznych jest fascynującym i satysfakcjonującym  wyzwaniem. W Polsce są ogromne potrzeby i bardzo dobry potencjał, kwestia czasu, kto i jak zdominuje rynek.

O wykorzystaniu, AI w transplantologii pisałam już na blogu. Warto śledzić Women in AI, gremium z siedzibą w Paryżu, do którego należę.

RODO chroni lekarza

Aneta Sieradzka10 kwietnia 2022Komentarze (0)

RODO stosujemy w Polsce już blisko cztery lata, a placówki medyczne wciąż o rozbieżnych standardach chronią dane osobowe. Niestety, jest wciąż wiele do zrobienia. Chronią tylko pacjentów? Otóż nie tylko pacjentów, choć jakoś tak się przyjęło, że jak słyszymy dane medyczne to od razu kojarzą się z pacjentem. Placówki medyczne przetwarzają szereg kategorii danych osobowych.

Nie możemy zapominać o tym, że każda placówka medyczna ma obowiązek chronić także dane osobowe swoich pracowników i współpracowników. O czym zapominać absolutnie nie może! Na prawnicze biurka trafiają różne sprawy z zakresu naruszeń RODO, z każdym rokiem jest ich coraz więcej bo wzrasta świadomość.

Jesteś pacjentem. Dzwonisz do przychodni umówić się na wizytę lekarską. W słuchawce słyszysz, że lekarz z którym chcesz się umówić „przebywa na L4 od tygodnia i nie wiadomo kiedy wróci do pracy bo przeszedł lekki zawał” – to nie przykład ze scenariusza serialu, a z życia wzięty.

Placówka medyczna nie może udzielać informacji o przyczynie nieobecności lekarza, pacjentowi. Nie może udzielać żadnych informacji dotyczących przyczyny nieobecności i nie ma znaczenie czy lekarz w danym momencie sam jest pacjentem i jest hospitalizowany czy nurkuje pośród pięknych raf koralowych. Ochrona o której napisałam dotyczy wszystkich pracowników placówki medycznej, nie ma znaczenia czy wypisujesz recepty czy dbasz o trawnik w placówce medycznej albo obsługujesz sekretariat – ochroną są objęci wszyscy medycy, personel administracyjny czy techniczny.

W kolejnym wpisie zabiorę Was do najczęstszych naruszeń i podzielę się tym, dlaczego warto zawierać ugody w przypadku naruszeń RODO. Niezależnie czy jesteś lekarzem czy pacjentem.