Aneta Sieradzka

Sieradzka&Partners

Specjalizuje się w prawie nowych technologii, ochronie danych osobowych i prawie medycznym.
[Więcej >>>]

Pani Iwona napisała…

przesyłam historię bardzo dzielnego chłopczyka w tej chwili ma 6 lat. Mimo tak młodego wieku ma duże doświadczenia…  Dla mnie jako matki, jest bohaterem, silnym wytrwale dążącym do celu, bardzo walecznym… Dlatego też postanowiłam podzielić się jego historią.

Przemek, jest wcześniakiem. Już od trzeciego miesiąca ciąży, nikt nie dawał nam gwarancji że będzie żyć… Nikt nic nie robił jak byłam w ciąży, aby ratować życie naszego dziecka… czekano na jego naturalny zgon… Jednak się nie dał…, walczył, pomimo ciężkiej hipotrofii płodu… Urodził się i przez trzy i pół miesiąca walczył o życie w szpitalu Bielańskim. Potem pod opieką rodziców dochodził do siebie w domu na tlenoterapii… To był bardzo ciężki czas dla niego i dla nas rodziców… – DALIŚMY RADĘ. Tuż przed czwartymi urodzinami synka, dostajemy kolejny cios!!!!

Dowiadujemy się że nasze dziecko ma nowotwór…, nowotwór złośliwy z przerzutami na płuca. Jesteśmy załamani…, ale nie poddajemy się! Walczymy dalej… Zgłaszamy się do CZDZ, jedyna nasza nadzieja.

Kolejne miesiące mijają. Spędzamy je na oddziale Onkologii i chemioterapii w CZDZ. Leczenie chemioterapią dało tyle, że guzy z płuc zeszły a na wątrobie zmniejszyły się się do takich rozmiarów, iż można je operować… Niestety zaatakowane są oba płaty wątroby… Jest tylko jedno wyjście – PRZESZCZEP. Po heroicznej walce o życie naszego dziecka… mamy szczęście, znajduje się szybko dawca. Jest nim ojciec dziecka. 10.06.2014r. odbył się rodzinny przeszczep.

Teraz nasz synek jest wesołym sześciolatkiem. Starającym się cieszyć jak może z życia wraz z rodzicami, mimo przeciwności losu. Nie ma łatwo, z synkiem często jeździmy do CZDZ na kontrolę, onkologiczną, transplantologiczną, neurologiczna, laryngologiczną, alergologiczną oraz kontrolę do poradni żywienia z powodu zaburzeń żywienia. Przemka jeszcze czeka – zszycie powłok brzusznych…

Jesteśmy pełni nadziei, że teraz już tylko lepiej może być  🙂

 

ecommerce-uslugi-zamawianie-a-pogoda-slonce

Pozdrawiamy serdecznie Panią Iwonę , Przemka i jego Tatę, dużo słońca dla Was! ♥

Edukacja prawna w środowisku medycznym sprawia mi ogrom przyjemności… Dlatego też, przygotowując ostatnio odpowiedzi do pytań testowych, dla kierunku pielęgniarstwo WUM, dodam niełatwe odpowiedzi bo podchwytliwe i wymagające myślenia, zaczęłam zastanawiać się (jak przystało na studentkę, którą już nie jestem) nad tym czy konieczne jest przyszłym pielęgniarkom, które za chwilę opuszczą mury uczelni  uniwersytetu, znajomość tak szczegółowych przepisów prawa (dotyczące ich zawodu).  Studentki i studenci tego kierunku, też niekiedy pewnie sobie tak myślą… kiedy muszą czytać i zakuwać ustawy i rozporządzenia potrzebne na zaliczenie zajęć.

Mnie przekonywać do znajomości prawa nie trzeba. Ale nasze ostatnie zajęcia w tym semestrze, w ramach koła naukowego SKN Pielęgniarstwa Chirurgicznego i Transplantacyjnego utwierdziły mnie po raz kolejny w przekonaniu o konieczności obecności zagadnień prawnych na kierunkach medycznych.

Standardowy czwartek, spotykamy się w szpitalnych Ratanach, i pomimo już wakacyjnej atmosfery, całe zajęcia przeznaczamy na przepisy prawne. Burza mózgów, wymiana doświadczeń, tych wyniesionych z praktyk studenckich, wykładów, czy odbytych staży lub wolontariatu bo studentki i studenci pielęgniarstwa WUM to bardzo aktywni i zaangażowani w to co robią młodzi ludzie.

Od odpowiedzialności cywilnej, etycznej, karnej po granice prawa i bezprawia w wykonywaniu zawodu pielęgniarki czy pielęgniarza. Szczególne zainteresowanie wzbudziły takie zagadnienia jak  mobbing w pracy, przekroczenie uprawnień, dobra osobiste, prawo pracy, agresja ze strony pacjenta (jak sobie z nią poradzić?) czy pozwy cywilne, czyli kto kogo i na jakich zasadach może pozwać, i np. chusta pozostawiona w brzuchu pacjenta…(klasyk).Oczywiście sporą część zajęć poświęciliśmy też na analizowanie przepisów ustawy transplantacyjnej i odpowiedzialność zespołów transplantacyjnych bo część z przyszłych studentów pewnie trafi do ośrodków transplantacyjnych.

Nie sposób wymienić tutaj całą grupę studentów, bo liczy ona ponad 30 osób, którzy bardzo zaangażowani są w sprawy naukowe i poświęcają dodatkowy czas aby chłonąć wiedzę prawną. Nieoceniona Marta Kotomska, nasza ulubiona wykładowczyni, pielęgniarka, instrumentariuszka, od której ja sama ciągle bardzo wiele się uczę, niewątpliwie jest naszym autorytetem w środowisku transplantacyjnym, dzieliła się z nami swoimi doświadczeniami z bloku operacyjnego. Uwielbiamy Martę! 🙂  Pani Karolinie dziękujemy za przewodnictwo, bo bycie przewodniczącą to jest wyzwanie, coś o tym wiem, też kiedyś nią byłam… (stare czasy mojego krakowskiego, koła naukowego prawa konstytucyjnego, ach!)

Na przepisy prawne poświęcimy jeszcze sporo miejsca, i kolejne zajęcia w nowym roku akademickim. O tym dlaczego ważna jest edukacja prawna na kierunkach medycznych i kto komu przynosi tort każdego roku, wkrótce powie nam słów kilka Pan Profesor dr hab. med. Piotr Małkowski, (chirurg,transplantolog) Dziekan Wydziału Pielęgniarstwa Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Czytajcie bloga i pamiętajcie o filtrach, kremikach bo wakacje już tuż, tuż… albo już.

13346842_1272145086146231_526893084678292458_n

I na koniec zajęć, stałam się właścicielką taaakiego, ładnego kubka ! Od dzisiaj piję kawę made in transplantacje.

A poniżej, niespodzianka ode mnie czyli „garść” ustaw, które mogą się przydać każdej pielęgniarce i pielęgniarzowi 🙂

1) Ustawa o samorządzie pielęgniarek i położnych

  1. a) Kodeks etyki zawodowej pielęgniarki i położnej Rzeczypospolitej Polskiej

2) Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego

    b) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu dziedzin pielęgniarstwa oraz dziedzin mających zastosowanie w ochronie zdrowia, w których może być prowadzona specjalizacja i kursy kwalifikacyjne, oraz ramowych programów specjalizacji dla pielęgniarek i położnych

c) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych

d) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie składu komisji, trybu orzekania o niezdolności do wykonywania zawodu pielęgniarki lub położnej oraz  szczegółowego sposobu i trybu postępowania w sprawach zawieszania prawa wykonywania zawodu albo ograniczenia wykonywania określonych czynności zawodowych .

e) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być doraźnie dostarczane w związku z udzielanym świadczeniem zdrowotnym, oraz wykazu produktów leczniczych wchodzących w skład zestawów przeciwwstrząsowych, ratujących życie

3) Ustawa o działalności leczniczej 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcamib) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie warunków wynagradzania za pracę pracowników niektórych podmiotów leczniczychc) Rozporządzenie Ministra Zdrowia  w sprawie sposobu przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą

    e) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami

    f) Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą

  2. g) rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą
  3. h)Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą

4) Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania.

5) Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym

6) Ustawa o służbie medycyny pracy 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie zadań służby medycyny pracy, których wykonywanie przez osoby niebędące lekarzami wymaga posiadania dodatkowych kwalifikacji

7) Ustawa o publicznej służbie krwi 

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie szkolenia pielęgniarek i położnych dokonujących przetaczania krwi i jej składników

8) Ustawa o konsultantach w ochronie zdrowia

9) Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego .

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie sposobu stosowania i dokumentowania przymusu bezpośredniego oraz dokonywania oceny zasadności jego zastosowania

10) Wyciąg z Ustawy o pomocy społecznej


11) Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

  1. a) Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych.

12) Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej

W dniach 4-5 czerwca br. na Zamku w Rynie odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona transplantacji narządów, podczas której można było wysłuchać niezwykle interesujących prezentacji najwybitniejszych przedstawicieli medycyny transplantacyjnej na świecie z Polski, Europy i USA. Podczas konferencji transplantolodzy i specjaliści związani z transplantologią prezentowali najnowsze osiągnięcia medycyny transplantacyjnej, jak również wskazywali na pojawiające się bariery, ale też ambitne plany dalszego rozwoju przeszczepiania narządów, zarówno na gruncie polskim jak i światowym.

 Niezwykle interesująca była sesja anglojęzyczna z udziałem Prof. Franka Dor, prof. Stanisława Stepkowski (USA), prof. Aleksandry Kukla (USA), prof. Adama Bingaman oraz Prof. Dorry Segey (USA), którego prezentacja poświęcona transplantologii zawierała także sympatyczny akcent, fotografie z Krakowa.

Z kolei polscy transplantolodzy wskazywali na dalsze kierunki rozwoju transplantologii w Polsce, i tutaj należy wskazać na konkretne rozwiązania, które specjaliści prezentowali podczas konferencji i które to wystąpienia w mojej ocenie były wyróżniające: doc. dr hab.med. Maciej Kosieradzki, doc. dr hab.med. Jarosław Czerwiński, prof. Piotr Małkowski, doc. dr hab.med. Marek Pacholczyk, prof. Magdalena Durlik, prof. Ryszard Grenda, dr Mateusz Zatorski, prof. Andrzej Chmura, prof. Janusz Trzebicki, prof. Artur Kwiatkowski, dr n.med. Rafał Kieszek, dr hab.med. Jerzy Sieńko, dr hab. med.Wojciech Lisik, dr hab. med. Przemysław Kunert, dr Aleksandra Woderska, podkreślenia wymaga, że każda prezentacja warta była uwagi bo program był niezwykle bogaty.

Nie sposób wymienić tutaj wszystkich uczestników, wśród których obecni byli wybitni transplantolodzy, ale też nefrolodzy, anestezjolodzy, chirurdzy, młodzi lekarze, rezydenci, pielęgniarki reprezentowane przez mgr Martę Kotomską, wykładowczynię i pielęgniarkę jednocześnie.

Podczas konferencji powołano The Polish Society for Organ Donation (PSOD), które zrzesza specjalistów związanych z transplantologią, mające na celu wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w transplantologii.

Wielkie podziękowania i ukłony należy skierować w stronę gospodarzy tego wydarzenia, Pana Prof. Artura Kwiatkowskiego oraz dr n. med. Rafała Kieszka (pionierów przeszczepów krzyżowych i łańcuchowych nerek w Polsce) z Instytutu Transplantologii im. Tadeusza Orłowskiego WUM bez których jedno z największych wydarzeń naukowych dedykowanych transplantologii nie miało by miejsca, za ogrom włożonej pracy, determinacji i pasji, a wszystko na rzecz rozwoju polskiej transplantologii.

Patronat nad wydarzeniem objęło Ministerstwo Zdrowia, Warszawski Uniwersytet Medyczny i Polskie Towarzystwo Transplantacyjne.

Jestem  zaszczycona, że mogłam uczestniczyć w tej intelektualnej uczcie, wydarzeniu z udziałem wielu sympatycznych i wybitnych transplantologów, lekarzy, chirurgów, pielęgniarek, koordynatorów, którzy na bloga chętnie zaglądają i zdradzają tajemnice transplantacji naszym Czytelnikom.

13327393_1269464659747607_5927316495157710291_n

20 maja w Pałacu Staszica Polskiej Akademii Nauk odbyła się konferencja prasowa dedykowana obchodom Światowego Dnia Walki z Nowotworami Krwi. Na zaproszenie Fundacji DKMS miałam przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu, w którym udział także wzięli: Prof. dr hab. n. med. Wiesław Jędrzejczak ( kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych WUM oraz członek Komitetu Bioetyki PAN) , Prof. dr hab. n.med. Roman Danielewicz ( dyrektor Poltransplantu), Prof. dr hab. n. med. Aleksander Skotnicki(kierownik Katedry i Kliniki Hemtologii CM Uniwersytetu Jagielońskiego), dr Ewa Danielewska (Poltransplant),Urszula Krassowska (szefowa Zespołu Badań Społecznych TNS Polska, dr Tigran Torosian ( DKMS), Urszula Jaworska, Teresa Lipowska (aktorka z M jak Miłość), Mikołaj Rezonerski (aktor z M jak Miłość)a także zaproszeni dawcy i biorcy komórek macierzystych z bliskimi.

Podczas wydarzenia po raz pierwszy przedstawiono wyniki badania, przeprowadzonego na zlecenie Fundacji DKMS Polska przez TNS Polska pt. „Nowotwory krwi, idea dawstwa szpiku i komórek macierzystych oczami Polaków”. Raport z badani ujawnia postawy Polaków wobec chorób nowotworowych oraz stan ich wiedzy na temat nowotworów krwi, idei dawstwa szpiku i komórek macierzystych.

Nie zabrakło również wątku prawnego bo zarówno w Europie jak i na świecie obecne są różnorodne rozwiązania dotyczące poznawania się dawcy i biorcy w przypadku komórek macierzystych, od tych liberalnych po bardziej rygorystyczne rozwiązania prawne w tej materii.

Dzięki dużej akceptacji społecznej idei dawstwa szpiku Poltransplant, prowadzący polski krajowy rejestr niespokrewnionych dawców komórek macierzystych (krwi lub szpiku) zanotował rejestrację milionowego dawcy, tym samym stając się 6 na świecie i 3 w Europie rejestrem.

W ramach obchodów World Blood Cancer Day warto włączyć się do akcji Fundacji DMKS Polska.

reka

To niebywała przyjemność móc poznawać w życiu ludzi ciekawych, pełnych pasji i życiowych mądrości.  Ale co polityka ma wspólnego z transplantologią? Sporo, znacznie więcej niżby mogło się nam wydawać. Sprawa listy leków refundowanych dla pacjentów po przeszczepach jest mi bliska, dlatego też warto przypomnieć, że wkład w tę sprawę mieli również Wasi posłowie. O polityce, pacjentach, transplantologii i aktywności poselskiej, polecam inspirującą rozmowę z Panem Posłem Józefem Lassotą z Krakowa.

Panie Pośle, jest Pan w nielicznym gronie bo jednym z 17-stu posłów ze 450 (i jednym z dwóch w Małopolsce), którzy w styczniu br. złożyli interpelację poselską ws. listy leków refundowanych dla pacjentów po transplantacji. Dlaczego?

Nie jestem lekarzem, ale w swojej dotychczasowej działalności publicznej bardzo często spotykałem się z problematyką ochrony zdrowia i ludźmi, którzy zostali doświadczeni chorobą, a tym samym funkcjonowaniem systemu. Stąd jestem dosyć wyczulony na sygnały dochodzące czy to ze spotkań z wyborcami, z rozmowy z ludźmi czy też z doniesień medialnych. A poza tym córka jest lekarzem. Jeśli już dochodzi do przeszczepu, to niedopuszczalne jest, aby pacjenci byli pozostawieni bez zagwarantowania właściwego dalszego procesu leczenia, który to proces wymaga drogich leków. Często pacjentów tych nie stać na tak duże wydatki. A sprawa transplantacji jest niezwykle wrażliwa, szczególnie po „akcjach” ministra Zb. Ziobry z 2007 roku. Wówczas załamał się proces transplantacji, który dopiero teraz się odbudował. Należy szczególnie uszanować i podejść ze szczególną starannością do sytuacji, gdy „Człowiek znalazł sposób dawania cząstki siebie – by inni mogli dalej żyć”, jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II.

Czy usatysfakcjonowała Pana odpowiedź otrzymana od Ministra Zdrowia na złożoną interpelację?

Odpowiedź na interpelację jest dość szczegółowa i obszerna. Dla mnie najważniejsze jest stwierdzenie: „Mając na względzie dobro pacjentów, z początkiem stycznia 2016 r. podjęto rozmowy i negocjacje z wszystkimi podmiotami odpowiedzialnymi za leki zawierające substancję czynną takrolimus. W wyniku rozmów, osiągnięto porozumienia z podmiotami odpowiedzialnymi, których konsekwencją są obniżki odpłatności pacjentów za większość leków w obrębie tej grupy limitowej. Szczególnie znacząca obniżka dotyczy leków Advagraf i Prograf.”

Po kilku tygodniowych działaniach środowisk pacjentów, lekarzy, ekspertów, ale też i polityków, wraz z dniem 1 marca br., powróciły korzystne w większości zmiany na liście leków refundowanych dla pacjentów po transplantacji. Kto ponosi odpowiedzialność za narażenie setek pacjentów na niepotrzebny stres, niepokój a nawet zagrożenie utraty zdrowia?

Wydawanie decyzji o objęciu refundacją konkretnego leku wynika z zapisów ustawy o refundacji należy do kompetencji Ministra Zdrowia. Związane to jest z procesem wynikającym z zapisów ustawy o refundacji. Przypuszczam, że zaniedbanie wynikło z zamieszania, jakie towarzyszyło totalnej wymianie kierownictwa resortu po jesiennych wyborach parlamentarnych.

Czym można wytłumaczyć brak zaangażowania się większości posłów w sprawy pacjentów po przeszczepach, obojętnością czy bezwzględną kalkulacją bo takie sprawy to kiepski kapitał polityczny? Przypomnę tylko, że pacjentów po transplantacji mamy w Polsce ok. kilkunastu tysięcy, w tym dzieci.

Nie zakładałbym, że to ograniczone zainteresowanie posłów wynika z obojętności, czy jakiejś chłodnej kalkulacji wyborczej. Chociaż zapewne i takie przypadki mogą się zdarzyć. Głównie posłowie angażują się w te dziedziny, którymi zajmują się na co dzień w swojej pracy sejmowej. Nie do wszystkich mogła dotrzeć informacja o zaistniałej sytuacji w zakresie refundacji leków po transplantacji. A, być może, nawet jeśli dotarła, to mogli uznać, że posłowie zajmujący się ochroną zdrowia, będą w tej sprawie interweniować.
W moim przypadku staram się interweniować w każdej sprawie, niezależnie od zakresu mojej bieżącej działalności w merytorycznych komisjach sejmowych.

Dlaczego zainteresowała Pana Posła sprawa bezpieczeństwa danych osobowych żołnierzy zawodowych, które znajdują się w bazie potencjalnych dawców szpiku, dodam tylko, że polskie dane dawców trafiają do rejestrów międzynarodowych.

No właśnie. Dlatego, że dane polskich potencjalnych dawców trafiają do rejestrów międzynarodowych, to w przypadku żołnierzy zawodowych nie jest to zjawisko pożądane. Zainteresowało mnie, czy w takim przypadku te dane identyfikują osobę potencjalnego dawcy również jako żołnierza. Miałoby to bardzo negatywne skutki dla naszego bezpieczeństwa.

Polska jest na końcu państw europejskich pod względem liczby potencjalnych dawców narządów, gdzie każdego roku w krajowej liście oczekuje ponad 1500 osób na przeszczep, nie każdy z nich zdąży bo umiera. Co politycy mogą zrobić aby wesprzeć działania na rzecz budowania zaufania w społeczeństwie do transplantacji narządów w Polsce?

W Polsce ciągle jeszcze jest zbyt niska świadomość dawania cząstki siebie dla innych. Politycy, ale i inne środowiska, np. Kościół, powinni wspierać kampanie i akcje związane z pozyskiwaniem potencjalnych dawców. Powinni też dawać przykład swoją osobą. Współpracując od wielu lat z Fundacją Urszuli Smok „Podaruj Życie” Rejestr Dawców Szpiku Kostnego z Krakowa, wiem, że pozyskiwanie potencjalnych dawców jest bardzo żmudne. Wymaga też odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. I tu już politycy mogą i powinni być skuteczni.

Politycy potrafią działać ponad podziałami?

Dobre pytanie. Ale jak na nie odpowiedzieć. Uważam, że w sprawach ważnych, np. strategicznych dla naszego bezpieczeństwa jest to ich obowiązek. I w przeszłości potrafili, jak chociażby w sprawie NATO czy Unii Europejskiej. Mieliśmy jeszcze w pamięci przeszłość; naszą przedwojenną i na świeżo powojenną. Kiedy jest poważne zagrożenie, jasno określony przeciwnik, byliśmy razem. Ale kiedy to zagrożenie mija, natychmiast się dzielimy. Dzisiaj, kiedy powinniśmy się wspólnie cieszyć z naszej sytuacji, tak różnej od tej sprzed 30 lat, to właśnie jesteśmy tak dramatycznie podzieleni. I w tym procesie podziałów ważną negatywną rolę odegrał też Kościół, a szczególnie większość jego hierarchów. To smutne. Zmierza to w niedobrą stronę. Ale wierzę w przesilenie, chociaż może też trudny być wstrząs, po którym znowu się opamiętamy. Oby nie na chwilę.

Panie Pośle, zaufanie wyborców nie jest dane raz na zawsze. Jaka jest recepta na to aby nie być gwiazdką jednego sezonu na Wiejskiej?

Zaufanie wyborców, to powinna być dla polityka najważniejsza sprawa, na którą trzeba sobie zasłużyć. Niestety, nasz system wyborczy powoduje, że częściej wyborcy głosują na szyldy partyjne niż na konkretnych ludzi. To jest jeden z niedobrych efektów tych podziałów w społeczeństwie. Ale sama solidna praca w Sejmie nie jest wystarczająca. Ważna jest promocja osoby posła, najlepiej, jeśli ma się argumenty w postaci efektów pracy. Ale przy dzisiejszym powszechnym marketingu medialnym, częsta obecność w mediach często wystarcza. Nie ma jednej recepty. Ale generalnie: „warto być przyzwoitym”, jak mawiał prof. Władysław Bartoszewski.

Panie Pośle, jako człowiek wysokiej kultury, jak Pan odnajduje się w Sejmie, polityce, która przepełniona jest inwektywami i brakiem elementarnych zasad dobrego wychowania ludzi w większości z wyższym wykształceniem, a niekiedy też tytułami naukowymi.

Dziękuję bardzo za miłe słowa. Te zachowania, które nieraz graniczą z chamstwem, są też zapewne wynikiem głębokich podziałów. Jest też niemała część wyborców, którym takie „twarde” zachowania się podobają. A ponieważ jest to akceptowane, więc niektórzy nie mają hamulców. Ale nie sposób wysławiania się jest najważniejszy. W innych parlamentach także dochodzi do poważnych spięć. Są sprawy, które wzbudzają takie emocje. Ale dla mnie najgorsze jest lekceważenie inaczej myślących, czy nawet okazywanie pogardy, tym, którzy wyznają inne wartości. Odmawia się patriotyzmu, uznaje się tylko swoje racje, gardzi się „gorszym sortem”. To się przenosi z Sejmu do społeczeństwa. Martwię się tym.

Panie Pośle, nie ulega wątpliwości, że polityka jest absorbująca, czy da się ją pogodzić z życiem rodzinnym?

Jeśli chce się naprawdę służyć, to rzeczywiście polityka potrafi całkowicie zaabsorbować nie tylko czas, ale i energię. Trzeba to wyważyć, gdyż naprawdę najważniejsza jest rodzina. Najtrudniejszy okres mojej pracy to był okres pełnienia funkcji prezydenta Miasta Krakowa w latach 1992-98. A przez rok byłem wówczas jednocześnie posłem III kadencji. To było wariactwo. Na szczęście moja małżonka potrafiła mi wówczas pomóc, zawsze pokazując właściwy kierunek. Teraz zostałem sam i jako wdowiec mam znacznie więcej czasu, co pozwala mi na pełniejsze angażowanie się w politykę. Lubię to.

Panie Pośle, serdecznie dziękuję za rozmowę.

jozef lasota

Józef Lassota -polski polityk, samorządowiec,inżynier mechanik, w latach 1992 -1998 Prezydent Miasta Krakowa, poseł na Sejm III, VII i VIII kadencji, odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności przez Prezydenta RP